Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
12.01.2026 13:43

My szukamy luster w kosmosie – Łukasz Kucharczyk o Lemie, który wciąż czyta nas lepiej niż my siebie

Rozmówcą Jakuba Duszaka jest Łukasz Kucharczyk – autor rozprawy doktorskiej Granice ciała. Somapoetyka w twórczości Stanisława Lema oraz książek z gatunku fantastyki (Granty i smoki i Wszystkie drogi prowadzą), a także doktor nauk humanistycznych i adiunkt w Katedrze Literatury XX wieku na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W rozmowie na antenie Radia Wnet, pisarz dogłębnie omawia życie i twórczość Stanisława Lema. Na początku zaznacza:

W dalszym ciągu Stanisław Lem, w kontekście wszystkich wznowień jego ksiażek, to jest jeden z najchętniej czytanych pisarzy,  nie tylko fantastycznych, ale pisarzy w ogóle w Polsce.

Lem i obcy

Rozważając sposób, w jaki Stanisław Lem konstruował postacie i byty pozaziemskie, Łukasz Kucharczyk zwraca uwagę, że pisarz odrzucał popularną w fantastyce wizję kosmosu jako zbioru egzotycznych, lecz w gruncie rzeczy ziemskich światów:

My szukamy luster w kosmosie. I tak naprawdę we wszystkich tych opowieściach, całej twórczości jedyne co ludzkość znajduje to tylko lustra.

~ mówi literaturoznawca, odwołując się do słynnej sceny z Solaris, w której bohaterowie uświadamiają sobie, że wyprawy kosmiczne nie służą poznaniu Innego, lecz potwierdzaniu własnych wyobrażeń. W tym sensie Lem polemizuje z popkulturową fantastyką spod znaku Gwiezdnych wojen i Star Treka, gdzie planety i ich mieszkańcy są jedynie fantastycznymi wariantami Ziemi.

Lem a socjalizm

Analizując wątki życia czołowego przedstawiciela polskiej literatury fantastycznej, Łukasz Kucharczyk uznaje, że komunistyczne akcenty dostrzegalne we wczesnych dziełach Lema nie świadczą o prosocjalistycznym wyrazie ogółu jego twórczości:

Wydaje mi się, że to była bardziej młodzieńcza, powojenna wiara w odbudowę tego świata. Ona została szybko utrącona, zresztą to bardzo szeroko też jest opisywane w lemowskiej twórczości, szczególnie tej groteskowej.

~ stwierdza pisarz i w tym kontekście wspomina Ijona Tichy'ego bohatera  Dzienników gwiazdowych. W jednym z tych opowiadań, podróżnik międzygalaktyczny trafia na planetę, na której funkcjonuje Dobrowolny Upowszechniacz Porządku Absolutnego – maszyna mająca za zadanie zaprowadzić porządek absolutny.

Kończy się to tym, że po prostu wszyscy mieszkańcy są przekształceni w estetyczne, bardzo ładnie do siebie pasujące desenie, które zdobią całą planetę. Więc jakby to jest już jeden z pierwszych i nie jedynych w symboli naigrywania się Lema z tych błędów i wypaczeń socjalizmu.

~ interpretuje Łukasz Kucharczyk.

Lem przez pryzmat pamięci

Jak mówi nasz gość, w dziełach Lema nie brakuje też wątków autobiograficznych. Istnieje podejrzenie, że młody Stanisław przebywał w lwowskim getcie. Według prof. Agnieszki Gajskiej Solaris można interpretować właśnie poprzez pryzmat pamięci:

Solaris to są widma de facto, prawda? Widma ludzi, których odeszli, widma być może traum wojennych.

~ mówi rozmówca.

/ab

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Solaris"

Czyli początku lat 60-tych Solaris, no to już była postać w momencie wydawania dzienników, Lem był już postacią rozpoznawalną również poza granicami kraju, jeśli mówimy o tych krajach... Czyli już mógł sobie pozwolić na tę krytykę, tak?

No tak, no to jeżeli mówimy o wymykającym się, o tej cywilizacji wymykającej się ludzkiemu pojmowaniu, to oczywiście w naturalny sposób musimy przejść teraz do Solaris.

No i tam jest taki flagowy, tak samo jak Solaris.

Tam miał to pretensje, ale to tylko tyle powiem, ale to Jacek to na pewno rozwinie sobota, że przecież miał pretensje Tarkowskiego, ale on w ogóle nie widział biblioteki na tej stacji Solaris.

Powrót z gwiazd i zaraz potem wydane Solaris, czyli no chyba, no nie wiem, czy skłamię, czy nie skłamię, najpopularniejsza powieść Lema, na pewno jedna z moich ulubionych książek.

Natomiast tutaj nie powiem, że Harry jest pełnoprawną bohaterką kobiecą, bo jednak to wynika z takiego bagażu nawiązań, które tam Lem stosuje w Solaris, czyli...

Przecież ta powieść się zaczyna trochę jak kryminał, trochę jak powieść grozy, trochę tam przecież najpierw pierwszą wersję tej Hary, która się pojawia na tej stacji, bo Solaris, nie wiadomo czy to jest planeta, czy to jest jakiś wielki gargantuiczny obcy, to wytwarza chyba wyciągnięte z jaźni tych...

tych ludzi przebywających na stacji Solaris, jakieś ich zadry, wspomnienia, nie wiem, niewyjaśnione sprawy, no bo nie wiemy, jakie fantomy się pojawiają u tych pozostałych solaristów, natomiast no wiemy tylko, że u tego mentora Gibariana, który pewnie samobójstwo się pojawia.

To jest ciekawe, że Lem, pisząc po latach w jednym ze swoich felietonów o Solaris, przyznał się, że wprowadzając Kelvina na stację kosmiczną, nie miał pojęcia, co tak przeraziło tych astronautów.

Bo dzięki temu ta powieść chyba jest tak arsydzialna, no już tak pewnie jest najbardziej znana powieść Lema, więc też nie ma chyba sensu jakby narzędzinki pierwsze rozbierać, natomiast no tak jak Solaris jest czymś niewiadomym dla tych solarystów, tak samo ta powieść do tej pory dla nazwijmy to lemologów też jest czymś nieodgadnionym, nie?

Tak naprawdę w Solaris mamy krytykę, jak jest w wojnie Star Treka.

I... No, profesor Agnieszka Gajska właśnie w tym kluczu interpretuje Solaris, w ogóle całą twórczość Lemart przez pryzmat pamięci, no bo też jeden z głównych właśnie tematów, no to Solaris to są widma de facto, prawda?

O ile można powiedzieć, że Solaris to jest, nie wiem, jakaś taka symbolika wody terroryczna, symbolika wody tam przede wszystkim panuje, ocean i tak dalej.