Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
02.09.2025 10:21

Miłosz Lodowski: okrzepło w Polsce pokolenie, które nie ma żadnych kompleksów względem Niemiec

Niemcy już widzą, że Polacy będą  żądać relacji partnerskich, a nie na zasadzie minor partnera czy właśnie jakiegoś podnóżka. Stąd ta refleksja w sprawie Instytutu Pileckiego chyba nastąpiła

mówi Miłosz Lodowski, analizując pewną ewolucję relacji polsko-niemieckich, już w pierwszym miesiącu prezydentury Karola Nawrockiego; "przywódcy pokolenia", o którym mówi gość "Odysei Wyborczej".

Ja nie znam prawdopodobnie chyba nikogo z mojego bezpośredniego towarzystwa i otoczenia, włącznie z tymi starszymi osobami, które uważają, że Polsce reparacje nie są należneDonaldowi Tuskowi wydawało się, że prezydent Rzeczypospolitej nie ma prerogatyw do tego, żeby wpływać na jakość i siłę jego polityki ze względu na osadzenie konstytucyjne

Wizyta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie

Pan prezydent nie bierze ze sobą na tą wizytę żadnego z przedstawicieli polskiego MSZ.  Mam wrażenie, że pan prezydent robi to celowo po to, żeby w maksymalny sposób zrealizować interes Polski, a nie dawać też preteksty do tego, żeby strona amerykańska poczuła się obrażona, zważywszy na ekscesy, w których uczestniczyli właśnie zarządzający polską polityką zagraniczną, i nie tylko i wyłącznie zarządzający, ale także przedstawiciele, których oni ulokowali na przykład w Stanach Zjednoczonych do tego, żeby polskie interesy tam reprezentowali

wskazuje rozmówca Magdaleny Uchaniuk.

Relacje z Ukrainą

Ukraińcy muszą zrozumieć, że Polacy nie są na ich posyłki i w związku z tym muszą nauczyć się inaczej zabiegać o naszą atencję 

mówi Miłosz Lodowski, wyjaśniając nieco inne podejście nowego prezydenta, niż to, które obserwowaliśmy w Pałacu Prezydenckim przed 6 sierpnia. 


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Niemcy"

Nikt tutaj nie będzie im odpuszczał i mam wrażenie, że zaczyna do nich docierać, bo zresztą jeśli Państwo przeczytacie artykuł, który już nie pamiętam w którym medium, ale mogę później Państwu dostarczyć tą informację, który komentował sprawę związaną z Instytutem Pileckiego, zresztą w całkiem, powiedziałbym, rzetelny sposób, to Niemcy zauważają jedną rzecz, że w Polsce dorosło pokolenie Polaków,

Niemcy to ugniskują.

o którym mówią Niemcy, to jest to pokolenie, które urodziło się pod koniec lat 70., na początku 80.

Więc Niemcy tak naprawdę zredukowali nas właśnie w tej sferze też intelektualno-finansowej, bo przecież nie mamy też starych pieniędzy, starych firm, tego wszystkiego, co buduje tą stabilną poduszkę bezpieczeństwa, co też wpływa na mental.

Trzeba być konsekwentnym i to jest tak, że oczywiście Niemcy mogą mówić cokolwiek, no bo to jest ich prawo, oni bronią gigantycznych środków, które zrabowali, powiedzmy wprost, no bo patrząc chociażby na ilość wagonów, które wywozili, nawet nie z Warszawy, bo to oczywiście też było spektakularne, ale z każdej polskiej miejscowości, którą rabowali, wywozili gigantyczne ilości dóbr i nie tylko dóbr, bo to były towary też traktowane bardzo często jako minie przydające się w przemyśle zbrojeniowym.

jeśli chodzi o moc gospodarki, to wszyscy z nas mamy świadomość, że nagle wszystkie te rzeczy, na których budowano i fundowano Niemcy, to niekoniecznie są rzeczy fundowane nie dość, że w zgodzie z ogólnoludzkimi wartościami, to przede wszystkim też budują gigantyczną przewagę konkurencyjną.

A to, że Niemcy uważają, że ze względów prawnych

Tak, czasami tak jest, że Niemcy poza względami prawnymi rozmaite rzeczy uiszczają.

I ponieważ Niemcy myślą, że ze strony prawnej wszystkie sprawy mają zamknięte, to dopiero myślą jakimi metodami, bo zresztą, drodzy państwo...

No więc, drogi panie Olechowski, jeśli Niemcy nie widzą przestrzeni na to, żeby rozmawiać o rzeczach, które mogą im służyć, bo dobrosąsiedzkie relacje, zwłaszcza w sytuacji, w której może się pojawić front, bo przypominam, pan Mertz powiedział, że wojna na Ukrainie musi trwać, bo jeśli się skończy, to wojna na Ukrainie zawita do Europy w rozumieniu Europy Zachodniej, bo Rosjanie się ruszą.

Więc to jest sytuacja taka, że oczywiście w sferze prawnej być może Niemcy znajdują jakieś argumenty, chociaż powiedziałbym, prawo jest też elementem, które powinno w pewnych reżimach również międzynarodowych funkcjonować.

I mam wrażenie, że dokumenty, o których mówi, nie istnieją, bo inaczej Niemcy dawno by je wyciągnęli.

I, drodzy państwo, nikt nie będzie chciał z barbarzyńcami, bandytami robić interesów w sytuacji, w której dostarczają towary luksusowe, czyli takie, które mają największą marżę, a z tego żyją właśnie Niemcy.

Czyli dokładnie odwrotnie to, czego oczekuje tak naprawdę, zdaje się, niemiecka nie tylko dyplomacja, ale gospodarka, bo Niemcy chcieliby tutaj swoimi koncernami zbrojeniowymi w całości zmonopolizować rynek europejski i w ten sposób zbudować swoje prosperity właśnie w tej sferze i odbudować swoje znaczenie także gospodarcze.

Niemieckie koleje po prostu w całości korzystają sobie z centrów logistycznych, które mają działać na teren ukrainny i w całości obsługują te kanały Niemcy na terenie Polski, w związku z czym to zaczyna przypominać troszkę znowu eksterytorialną linię, tylko tym razem nie na północy, kiedy...