Mentionsy
Michał Lubiński: PGZ miało dostęp do wiedzy o SAFE. Gdzie tu jest konkurencja?
Doradca zarządu w Niewiadowie Polskiej Grupie Militarnej Michał Lubiński opisuje trudności, z jakimi boryka się jego podmiot w ramach ubiegania się o zamówienia w projekcie SAFE.
Szukaj w treści odcinka
Afera SAFE, 800 milionów złotych dla PGZ, 2,3 miliarda dla firmy zarządzanej przez polityka Tuska.
Poza PGZ dostarczył największą ilość amunicji artyleryjskiej.
Prowadziliśmy z PGZ szereg rozmów w ślad za ostatnim spotkaniem w 2024 roku z byłym prezesem PGZ i z panem wiceministrem.
Przygotowaliśmy szereg projektów, wyszliśmy z propozycją do PGZ.
Można chociażby powiedzieć albo przytoczyć kilka deklaracji ze strony Ministerstwa Krywów Państwowych, gdzie było powiedziane, że dobrze dla firm prywatnych jest szansa, żeby być podwykonawcą PGZ.
Ale PGZ jest niczym innym jak spółką prawa handlowego, która posiada koncesję.
Mamy swój poligon, rozwijamy swoje zdolności poznawcze, ale również mamy doskonale zmapowane łańcuchy dostaw właśnie przez to, że mamy porozumienia badawczo-rozwojowe, więc zapraszamy wszystkich do współpracy, czy PGZ oczywiście, czy Polską Amunicję, czy inne podmioty, które będą chciały
Bo powiedział Pan nie w czasie wywiadu, ale tam czy przeczytałem w jakimś wywiadzie po pierwsze o tym, że jest niesymetryczne traktowanie podmiotów z PGZ i podmiotów prywatnych.
W ramach tego programu NRA podpisano z PGZ umowę ramową na milion i wykonawczą na 283 tysiące sztuk do roku 2029.
I tutaj chciałbym swoje ogromne zdziwienie wyrazić, że jeden z wiceprezesów PGZ na posiedzeniu Komisji Obrony Narodowej
Dziękował ministrowi, że PGZ mógł być i uczestniczyć przez cały czas w tych rozmowach.
Tak jak powiedziałem kiedyś przy jakimś innym spotkaniu dziennikarskim, że nie można mówić o PGZ, że to jest firma konkurencyjna, ponieważ oni dostają zamówienia z wolnej ręki w różnych trybach.
Ale co bardzo mnie zdziwiło, to to, że oficjalnie się mówi, że PGZ uczestniczył w tworzeniu tej listy do SAFE.
A dobrze, PGZ to jest taka firma, w której bardzo często zmieniają się prezesi.
Jeżeli kadencyjność w zarządach PGZ-u jest liczona w miesiącach, bo to mówimy o kilkunastu, kilkudziesięciu miesiącach.
Ja spotykałem się wielokrotnie z partnerami zagranicznymi, którzy mieli w pewien sposób dookreślone projekty z PGZ-em.
Na przestrzeni lat zapłaciłem kilka milionów kar za zwłok, gdzie pamiętajmy, że dowódca jednostki mógł to anulować, co się często dzieje w przypadku firm państwowych, PGZ-u i tak dalej.
Ostatnie odcinki
-
Czym są grupy APT? Eksperci tłumaczą, jak dział...
22.04.2026 16:56
-
Rzym wraca do Jana Pawła II. „Tryptyk rzymski” ...
22.04.2026 15:26
-
800+ nie wystarczyło. Polska demografia w stagn...
22.04.2026 15:13
-
Prof. Grosse o Międzymorzu: to dla Polski plan ...
22.04.2026 15:03
-
Katastrofa w Czarnobylu i cisza w PRL. Kluczowe...
22.04.2026 14:38
-
Rosja znów chce wciągnąć Białoruś do wojny? Ost...
22.04.2026 11:36
-
Młodzi nie odkładają dzieci tylko przez pieniąd...
22.04.2026 11:34
-
Żaryn: Niemcy coraz mocniej fałszują historię. ...
22.04.2026 10:11
-
Izrael chce usunięcia polskiego posła z Sejmu. ...
22.04.2026 10:06
-
O odwadze - nie tylko mówienia prawdy - Prawo c...
22.04.2026 10:01