Mentionsy
Marek Budzisz: to nie jest jeszcze pokój. Iran ustąpił, ale wszystko przed nami
To nie jest jeszcze pokój, ale dopiero punkt wyjścia do rozmów – tak najnowsze ustalenia wokół Bliskiego Wschodu ocenia Marek Budzisz. Jego zdaniem Iran ustąpił pod presją USA, ale o trwałości rozejmu zdecydują najbliższe dwa tygodnie negocjacji.
Szukaj w treści odcinka
No właśnie, ale teraz pojawiły się takie komentarze, że prezydent Donald Trump przestraszył się konsekwencji militarnych, tego, że mogłaby dojść do jeszcze większej eskalacji, a jednocześnie tutaj Iran pokazał swoją wzmocnioną pozycję, jakby pokazał, że potrafi wymusić negocjacje dzięki kontroli tej cieśniny Ormus.
W tym sensie wykładnia tego, co one oznaczają, będzie tutaj kluczowa, jeśli chcemy mówić o zakończeniu konfliktu i o tym, kto zrealizował swoje cele polityczne, dlatego że nawet ten, który mówi o tym, iż Iran nie będzie dążył do posiadania broni jądrowej, on w gruncie rzeczy
Na tego rodzaju deklaracje Iran składa właściwie od zawsze, twierdząc, że program nuklearny, który realizuje, ma charakter cywilny, a nie wojskowy.
A z kolei Iran twierdzi, że będzie chciał powierać z tego tytułu opłaty i sformułowanie protokół umożliwia
Iran też chce częściowo kontrolować nadal ciśniny Ormus.
W stronę Iranu.
Po drugie, mieliśmy do czynienia z rozmowami, nazwijmy to ostatniej szansy, realizowanymi przez dyplomację pakistańską, ale pojawiły się też informacje o presji Chin wywieranej na Irania, żeby to Iran ustąpił.
Ten ostateczny tekst, czy może nie ostateczny, ta zgoda Iranu na rozpoczęcie negocjacji została zaakceptowana przez obecnego przywódcę tego państwa, czyli Mujtaba Khameneiego.
To by wskazywało, że Iran ustąpił pod presją amerykańską.
To ustępstwo nie jest podpisaniem czegoś na kształt aktu bezwarunkowej kapitulacji Iranu, bo tego się w gruncie rzeczy nikt nie spodziewał.
Iran będzie nadal realizował, czy nadal będzie taką narrację prezentował, iż on tę wojnę wygrywa.
Więc w tym sensie fakt ustępstwa ze strony Iranu moim zdaniem jest tutaj niewątpliwy.
To warto jeszcze zwrócić uwagę, że i Witkow i Kushner mają w tych rozmowach uczestniczyć, co też jest świadectwem pewnego ustępstwa, jeśli to się oczywiście potwierdzi ze strony Iranu, dlatego że
Vance ma być takim głównym reprezentantem strony amerykańskiej, to pewnie będziemy widzieli już niedługo, no to też by to wskazywało na to, że to nie Iran ma tutaj przewagę negocjacyjną czy przewagę wyboru formuły, w której będą prowadzone rozmowy.
Ostatnie odcinki
-
Klub Wnet: Ukraina wyprzedza Europę w wojnie dr...
21.04.2026 18:18
-
Sportowy rollercoaster: walka o mistrzostwo w E...
21.04.2026 15:25
-
Bogdan Rzońca alarmuje: budżet UE trzeszczy, bę...
21.04.2026 15:22
-
Iran „wygrywa” wojnę? Ekspert: gospodarka i Cie...
21.04.2026 14:59
-
Artur Bartoszewicz o kryptowalutach: politycy o...
21.04.2026 14:21
-
Zondacrypto i ustawa o kryptowalutach. Kostecki...
21.04.2026 13:13
-
Spotkanie przedstawicieli Libanu i Izraela - cz...
21.04.2026 12:13
-
Danzig zamiast Gdańska. Wpadka Tuska przy Macro...
21.04.2026 11:37
-
Nieprzewidywalność polityczna świata według Rys...
21.04.2026 10:51
-
Nawrocki głównym rywalem Tuska? Wyraźna zmiana ...
21.04.2026 10:26