Mentionsy
Marek Budzisz: Wenezuela pokazuje granice rosyjskiej siły i nową strategię USA
Rosja utknęła na Ukrainie i traci pole manewru globalnie – ocenia Marek Budzisz ze Strategy&Future. Wydarzenia w Wenezueli to sygnał presji USA i test dla Moskwy, Chin oraz Europy.
Szukaj w treści odcinka
Jak reaguje Rosja na wydarzenia w Wenezueli?
Rosja reaguje zgodnie z przypuszczeniami, to znaczy retorycznie potępia, natomiast realnie nie jest w stanie wiele zrobić, dlatego że Rosja utknęła na Ukrainie, a w związku z tym ma ograniczone możliwości do działania na innych kierunkach, co zresztą...
A czy jest jakaś domena, w której Rosjanie mają przewagę nad Stanami Zjednoczonymi?
Czy jest jakiś obszar, w którym Rosjanie jednak przewyższają, czy technologicznie, czy na poziomie wywiadu Stany Zjednoczone?
Rosjanie mają zdecydowanie przewagę tam, gdzie działają na krótkich łańcuchach zaopatrzeniowych, czyli w Europie Środkowej.
Tutaj Rosjanie mogą koncentrować siły i mogą prowadzić wojnę, taką jak na Ukrainie.
I to jest ten perymetr działania Rosjan, który najprawdopodobniej oni będą starali się wykorzystać.
No i mamy do czynienia z dwoma obszarami, których znaczenie będzie rosło właśnie ze względu na charakter wojny na Ukrainie i rosyjskie straty, czyli z domeną działań w szarej strefie, tych wszystkich aktywnych operacji, które Rosjanie realizują na wielu kierunkach w Europie.
który też już przez Rosjan jest wykorzystywany, to znaczy, mam tu na myśli, ich działanie w segmencie potencjału jądrowego.
Rosjanie tutaj mają przynajmniej równowagę sił ze Stanami Zjednoczonymi, a jak sami argumentują w niektórych segmentach, mowa nawet, można mówić o ich przewadze.
Czy to oznacza, bo powiedział pan o krótkim łańcuchu dostaw jako przewadze Rosji nad Stanami Zjednoczonymi w kontekście konfliktu, czy to oznacza, że Rosjanie będą eskalować konflikt naszej części Europy, czy pójdą dalej po prostu, choć Ukraina pokazuje, że to chyba nie jest takie proste?
Rosjanie z pewnością będą dążyli do, mówiąc w pewnym uproszczeniu, zaprowadzenia własnych porządków w Europie Środkowej.
Raczej nie należy myśleć o wielkiej wojnie takiej, tylko o odcinkowym być może zagrożeniu, na przykład na dalekiej północy, o tym się mówi od pewnego czasu, gdzie Rosjanie relatywnie szybko działając, stąd to znaczenie krótkich linii zaopatrzenia, mogą doprowadzić do takiej odcinkowej przewagi, którą mogą...
Gdyby nie kooperacja handlowa, również dostawy niektórych kluczowych komponentów, na przykład silników do systemów bezzałogowych, Rosjanie mieliby znacznie większe problemy niż oni mają.
Nie jest tajemnicą, że Rosja po prostu żyje z eksportu swoich węglowodorów, w szczególności ropy naftowej.
Ale trzeba też pamiętać, że Budanow jest tym człowiekiem w ukraińskim establishmentzie, który ma robocze kontakty z Rosjanami.
dlatego że on regularnie negocjuje wymianę jeńców i więźniów też przetrzymywanych przez Rosjan.
W związku z tym to jest osoba, która cieszy się nie tylko popularnością w ukraińskim establishmentie wojskowym, bo z pewnością tak jest, ale ma również pewne zdolności, nazwijmy to dyplomatyczne, zarówno rozmowy z Amerykanami, jak i rozmowy z Rosjanami.
Ostatnie odcinki
-
Kryzys w cieśninie Ormuz uderzy w świat. „Gorze...
23.04.2026 09:47
-
Protasiewicz: Schetyna od początku wiedział, gd...
23.04.2026 09:38
-
Ludobójstwo Ormian. 111 lat i wciąż spór o prawdę
23.04.2026 09:35
-
Księgarze biją na alarm. Bez ustawy będzie cora...
23.04.2026 08:57
-
Szrot o rządzie: „Sprzeczności doprowadzą do up...
23.04.2026 08:51
-
Wall Street rośnie mimo wojny z Iranem. „Inwest...
23.04.2026 08:24
-
System kaucyjny. Kto naprawdę na tym zarobi? Ek...
23.04.2026 07:32
-
Piotr Witt: Macron popularny w Gdańsku, a w Par...
23.04.2026 07:12
-
Kukiz: Na stowarzyszeniu premiera Morawieckiego...
23.04.2026 07:02
-
Czas na Motorsport #154 - w studiu mistrzowie P...
22.04.2026 19:43