Mentionsy
Magierowski: to Netanyahu pchnął Trumpa do wojny z Iranem
Benjamin Netanyahu jest dziś głównym motorem wojny z Iranem, a Donald Trump dał się wciągnąć w konflikt, którego cel wciąż nie został jasno zdefiniowany – ocenia były ambasador RP w Izraelu i USA Marek Magierowski. Jego zdaniem Bliski Wschód będzie jeszcze długo wpływał nie tylko na bezpieczeństwo, ale przede wszystkim na światową gospodarkę.
Szukaj w treści odcinka
Podwójny ambasador w dwóch bardzo ważnych światowych stolicach w Izraelu i w Stanach Zjednoczonych.
Dzisiaj już nie jestem ani ambasadorem w Izraelu, ani w Stanach Zjednoczonych.
Ja, starając się jakoś tam śledzić relacje między Jerozolimą a Waszyngtonem właśnie, no jednak dochodzę do wniosku, że głównym motorem, jak stwierdził pan, panie redaktorze, jest jednak premier Izraela, Benjamin Netanyahu, który przecież od wielu lat, co także nie jest to tajemnicą, dążył do tego, żeby obalić reżim Ayatollahów w Iranie, ponieważ uznawał,
Ten reżim za egzystencjalne zagrożenie dla państwa izraelskiego i de facto dla narodu żydowskiego.
Bo widać, że Izrael realizuje w tej wojnie swoje cele.
W Libanie, czyli zajęcie południowej części Libanu, przesuwanie tych wojsk coraz dalej, mówienie to ma być czysta strefa, strefa bez zagrożenia dla Izraela.
To są jasne cele, to znaczy to widać, że Izrael realizuje swoje cele, a Stany Zjednoczone, czy Donald Trump zrealizował jakiś cel, który jest celem Stanów Zjednoczonych?
Bardzo krótka wizyta, ale rzeczywiście zgadzam się, że po części wszystko wskazuje na to, że Izrael czy sam premier Netanyahu wykorzystuje tę sytuację i to, że
Słowackie, europejskie, natomiast rzeczywiście mniejszą uwagę przywiązują do tego i zwracają na to, co się dzieje, jak Pan wspomniał, na południu Libianu, czyli taka mityczna strefa od granicy izraelsko-libańskiej do rzeki Litanii, gdzie często dochodziło przecież do interwencji
Natomiast dużo poważniejszym takim bieżącym zagrożeniem, bezpośrednim, fizycznym dla Izraela zawsze było to, co działo się w strefie Gazy i co działo się na południu Libanu.
Pamiętam też jedną z moich wizyt jeszcze za czasów mojej misji w Izraelu, gdzie zostałem zaproszony przez właśnie Siły Zbrojne Izraela wraz z grupą ambasadorów do odwiedzenia północy Izraela i pamiętam, że opowiadano nam o sytuacji takiej bieżącej,
Nie wiem, czy słowo czystka jest tutaj najbardziej odpowiednie, ale rzeczywiście Izraelczycy robią swoje, mówiąc w cudzysłowie.
Zresztą były protesty nawet w Tel Awiwie czy w jakichś innych miastach Izraela, ale przenieśmy się teraz już do tej głównej stolicy, czyli Donalda
Ostatnie odcinki
-
Klub Wnet: Ukraina wyprzedza Europę w wojnie dr...
21.04.2026 18:18
-
Sportowy rollercoaster: walka o mistrzostwo w E...
21.04.2026 15:25
-
Bogdan Rzońca alarmuje: budżet UE trzeszczy, bę...
21.04.2026 15:22
-
Iran „wygrywa” wojnę? Ekspert: gospodarka i Cie...
21.04.2026 14:59
-
Artur Bartoszewicz o kryptowalutach: politycy o...
21.04.2026 14:21
-
Zonda Krypto i ustawa o kryptowalutach. Kosteck...
21.04.2026 13:13
-
Spotkanie przedstawicieli Libanu i Izraela - cz...
21.04.2026 12:13
-
Danzig zamiast Gdańska. Wpadka Tuska przy Macro...
21.04.2026 11:37
-
Nieprzewidywalność polityczna świata według Rys...
21.04.2026 10:51
-
Nawrocki głównym rywalem Tuska? Wyraźna zmiana ...
21.04.2026 10:26