Mentionsy
Maciej Rusiński: USA osiągnęły swoje cele w Iranie
Korespondent polskich mediów w USA Maciej Rusiński ocenia, że Stany Zjednoczone doprowadziły do zneutralizowania wysokiego stopnia zagrożenia ze strony Iranu.
Szukaj w treści odcinka
Dzisiaj mówimy bardzo dużo na temat porozumienia, wstępnego porozumienia pomiędzy Iranem i Stanami Zjednoczonymi.
Więc przede wszystkim chodziło tu o pewne zneutralizowanie zagrożenia Iranu.
Gdy Stanom Zjednoczonym chodziło tu przede wszystkim o zniszczenie zdolności bojowych, ofensywnych tego nieobliczalnego reżimu w Iranie.
Niedopuszczenie do tego, by Iran miał możliwości nuklearne.
Oczywiście zniszczenie, jakiego dokonano na możliwościach ofensywnych Iranu.
Jest to dość poważny uszczerbek na tych możliwościach Iranu.
Stany Zjednoczone nie miały tutaj celu dominacji nad Iranem, w sensie zagarnięcie tego kraju, podbicie tego kraju, więc nie mówimy tutaj w kwestiach czy kategoriach zwycięstwa czy wygranej.
Jeżeli chodzi o postrzeganie czy spojrzenie na kwestie Iranu, Iran jest uniwersalnie pojmowany czy postrzegany w Stanach Zjednoczonych jako zagrożenie.
Iran jest pewnym takim tematem, z którym zmagał się każdy prezydent Stanów Zjednoczonych od 50 lat.
Donald Trump jest pierwszym prezydentem, który jakby rzeczywiście podszedł do tej kwestii z silnej stopy, uderzając w Iran.
Zrywając tą taką tradycją pewnego apizmentu Iranu.
Ten apizment Iranu miał swój szczyt za Bidena.
Była to wojna spowodowana, sprowokowana przez Iran.
To nie był Hamas, bo Hamas jest tylko naprawdę narzędziem Iranu.
Na pewno niemożliwym bez jakiegoś zaangażowania większego wewnątrz Iranu, ale to USA wykluczało z własnej perspektywy
Nie było tu pomysłów wkraczania do Iranu czy zajmowania tego krajem.
Nie, było to częścią presji na Iran.
Sam Iran jest, powiedzmy, adwersarzem, który używa różnej terroryki, który jest nieobliczalny i który zrywa różne porozumienia, więc była to groźba, było to ultimatum postawione przez Trumpa.
Ten cały dzień był poprzedzony dość intensywnymi atakami, które już uderzały, tak jak on obiecał, bridge and plant day, czyli uderzały w części elektrowni, w części infrastruktury, w niektóre mosty, tak żeby przycisnąć Iran do
Tak jak powiedziałem na wstępie, chodziło tu o bardzo mocne uderzenie w Iran, o zneutralizowanie pewnego stopnia zagrożenia.
Mamy sytuację, gdzie Iran jest dość mocno osłabiony.
To nie jest tylko wyeliminowanie marynarki Iranu, lotnictwa, duży stopień unieszkodliwienia możliwości rakietowych, wytępienie całego tego...
Jest też inna kwestia, bo słyszymy też często takie dość nieco głupawe dyskusje, że Iran z tej wojny wyjdzie wzmocniony.
Iran będzie bardziej izolowany na Bliskim Wschodzie, bardziej niż był do tej pory.
Czy zbliżenie przykładowo między Arabią Saudyjską a Izraelem, bo tak jak też dla przykładu wojna w Gazie była rozkręcona przez Iran, przede wszystkim po to, żeby nie doprowadzić do tego zbliżenia Izraela i Arabii Saudyjskiej, które wtedy, wtedy się szykowało.
Było to poprzedzone różnego rodzaju paktami i to rzeczywiście w pewnym sensie Iranowi się udało, bo w tej chwili jest coś odwrotnego, że
Iran i Arabia Saudyjska będą bardziej skłonne do współpracy, będą skłonne do...
Sytuacja, że mamy na razie chęć Iranu pobierania opłat.
Tak naprawdę my tutaj tylko stawiamy problem w kwestii Iran kontra USA.
Ale to jest Iran kontra cały region Zatoki Perskiej.
To jest też Iran kontra Azja, która nikomu z tych partnerów, jeżeli tak można nazwać, nie uśmiecha się płacić Iranowi albo wzięła się pod ekran do Iranu.
Mówi wyraźnie o tym, że ataki na Iran nie będą kontynuowane, ale że Liban ma być wyłączony z tego porozumienia.
Pamiętajmy też, że Iran jest w fatalnej sytuacji.
O ile Iran był już w stanie ogromnego kryzysu ekonomicznego w listopadzie czy grudniu, ten kryzys uderzy wielokrotnie mocniej w przyszłych miesiącach.
Iran będzie się dość kotłował.
Dużej skali działanie w Iranie.
Wśród społeczeństwa i także wśród administracji nie było chęci jakiejś wielkiej skali operacji lądowych w Iranie.
Chodziło tutaj o krótką kampanię kilkutygodniową na zadanie poważnych strat Iranowi, na cofnięcie Iran przynajmniej na wiele lat.
A chrześcijański syjonizm i jego połączenie z inwazją właśnie na Iran i połączenie z Izraelem?
Nie widzę tutaj jako takiego związku, jakby nadawania temu jakiegoś koloru, koloru duchownego, jeżeli chodzi o operację Stanów Zjednoczonych w Iranie.
Z wielostopniowej operacji skierowanej na Iran.
Reżim w Iranie trząsł się w posadach po protestach z grudnia i stycznia.
Była to okazja, żeby uderzyć w Iran.
Stany Zjednoczone stawiają kwestie broni nuklearnej w Iranie bardzo jasno, bardzo zdecydowanie.
Donald Trump podjął decyzję o wojnie z Iranem pod wpływem swoich instynktów i namów ze strony premiera Izraela Benjamina Netanyahu.
Gdyby taki sceptyczny, powiedzmy, hipotetycznie istniał u wszystkich w administracji, ten cały ciąg działań wobec Iranu, który już obserwujemy od półtora roku, nie wyglądałby tak, jak wyglądał, szczerze mówiąc.
Donald Trump powtarzał to we wcześniejszych latach bardzo jasno, jeżeli chodzi o asertywne podejście do Iranu.
Jego polityka do Iranu była dramatycznie inna od polityki demokratów.
Ostatnie odcinki
-
Klub Wnet: Ukraina wyprzedza Europę w wojnie dr...
21.04.2026 18:18
-
Sportowy rollercoaster: walka o mistrzostwo w E...
21.04.2026 15:25
-
Bogdan Rzońca alarmuje: budżet UE trzeszczy, bę...
21.04.2026 15:22
-
Iran „wygrywa” wojnę? Ekspert: gospodarka i Cie...
21.04.2026 14:59
-
Artur Bartoszewicz o kryptowalutach: politycy o...
21.04.2026 14:21
-
Zonda Krypto i ustawa o kryptowalutach. Kosteck...
21.04.2026 13:13
-
Spotkanie przedstawicieli Libanu i Izraela - cz...
21.04.2026 12:13
-
Danzig zamiast Gdańska. Wpadka Tuska przy Macro...
21.04.2026 11:37
-
Nieprzewidywalność polityczna świata według Rys...
21.04.2026 10:51
-
Nawrocki głównym rywalem Tuska? Wyraźna zmiana ...
21.04.2026 10:26