Mentionsy
Maciej Rusiński: Afera Epsteina uderza przede wszystkim w obóz Demokratów
Korespondent Republiki Maciej Rusiński ocenia, że Demokraci, którzy początkowo podpięli się pod aferę Epsteina, póki co wyszli na tym jak Zabłocki na mydle. Przewijają się bowiem w ujawnionych aktach.
Szukaj w treści odcinka
3 miliony materiałów czy akt związanych ze sprawą Epsteina.
Jak wiemy w ogóle sama sprawa Epsteina, ona trwa bardzo długo, zaczęła się bardzo dawno.
Pierwszy raz już w roku 2006, była odsiadka Epsteina skazanego na podstawie prawa stanowego na Florydzie.
Otóż wokół tej całej sprawy Epsteina w takim powiedzmy ulicznym, ludowym obiegu ta sprawa była trochę rozdmuchana.
Pierwszym ujawnieniem afery Epsteina przed rokiem 2006, ale już po tej pierwszej jego fazie, po pierwszym jego skazaniu, po pierwszej jego odsiadce, te kontakty dalej trwały.
Na przykład wybierali się po donacje kampanijne, żeby załatwiać je przy pomocy powiązania Epsteina.
To jest ten moment, to jest ten szczyt w ogóle zainteresowania sprawą Epsteina, jeżeli chodzi o główny obiekt medialny w USA.
To jest rzeczywiście ciekawy wątek, finansista, ale w całym takim szablonie tego modus operandi Epsteina, przynajmniej z tej ogromnej sterty różnych materiałów, o których wiemy, jest coś takiego, że on razem ze swoimi wspólnikami, jego wspólniczka zresztą dziś dalej żyje, przy czym odszedł już w rok dwudziestoletni,
Samo operowanie Epsteina zataczało ogromne kręgi.
W ogóle też warto wspomnieć, że jak dotąd ta sprawa Epsteina tak najbardziej pochłonęła nie tylko demokratów w USA, ale też ogromne połacie angielskiego establishmentu.
Tak, inną postacią, która poległa przy tej sprawie w ostatnich tygodniach jest ambasador angielski, ambasador Anglii w USA, który okazał się też bardzo powiązany, więc to było takie w ogóle... ten modus operandi Epsteina rzeczywiście pokazuje pewien taki...
To był utwierdzony szablon zdobywania tych relacji i wręcz to rysuje się coś takiego, że to niekoniecznie różni ludzie zgłaszali się do Epsteina, ale to jakby Epstein i kilku jego wspólników próbowali wręcz sami wychodzić, zdobywać te relacje.
Ale rzeczywiście, wracając do sprawy Epsteina, tam jest taki właśnie ciąg wręcz próby umaczenia czy wciągnięcia różnych ludzi.
Jeżeli tam nie wyciągnięto czegoś na Trumpa wokół sprawy Epsteina, a fabrykowano różne rzeczy na Trumpa, to rzeczywiście ten wątek, że Trump coś ukrywa, że czegoś nie wyjawnił jest raczej też dość słaby.
Ostatnie odcinki
-
Czas na Motorsport #154 - w studiu mistrzowie P...
22.04.2026 19:43
-
Czym są grupy APT? Eksperci tłumaczą, jak dział...
22.04.2026 16:56
-
Rzym wraca do Jana Pawła II. „Tryptyk rzymski” ...
22.04.2026 15:26
-
800+ nie wystarczyło. Polska demografia w stagn...
22.04.2026 15:13
-
Prof. Grosse o Międzymorzu: to dla Polski plan ...
22.04.2026 15:03
-
Katastrofa w Czarnobylu i cisza w PRL. Kluczowe...
22.04.2026 14:38
-
Rosja znów chce wciągnąć Białoruś do wojny? Ost...
22.04.2026 11:36
-
Młodzi nie odkładają dzieci tylko przez pieniąd...
22.04.2026 11:34
-
Żaryn: Niemcy coraz mocniej fałszują historię. ...
22.04.2026 10:11
-
Izrael chce usunięcia polskiego posła z Sejmu. ...
22.04.2026 10:06