Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
28.08.2025 08:38

Leon XIV – papież na czasy kryzysu. „Pontyfikat międzyświata”


Leon XIV, Amerykanin z Chicago, spędza pierwsze miesiące pontyfikatu na spokojnym rozeznaniu. – To kandydat środka, papież międzyświata – ocenia watykanista Michał Kłosowski.

Nowy papież, Leon XIV, wybrany 8 maja po śmierci Franciszka, wykorzystuje pierwsze miesiące pontyfikatu na rozeznanie sytuacji i spokojne przemyślenia.

To papież na czasy kryzysu

– ocenia w Poranku Radia Wnet dziennikarz i watykanista Michał Kłosowski.

Jak podkreśla, Franciszek zostawił po sobie zmęczenie stylem pełnym emocji i ekspresji, wiele nieobsadzonych stolic biskupich oraz rozpoczęte projekty – jak przygotowywana encyklika o sztucznej inteligencji.

Leon XIV, Amerykanin z Chicago, łączy w sobie doświadczenia z Ameryki Południowej i Kurii Rzymskiej. To kandydat środka, papież międzyświata

– mówi Kłosowski.

Konfliktogenna geopolityka

Jego zdaniem jednym z największych wyzwań będzie równoważenie wpływów między globalnym Południem a Północą, a także między starymi episkopatami Europy a rosnącą w siłę Afryką, Azją i Stanami Zjednoczonymi.

Kościół rozwija się dziś dynamicznie poza Europą i ta zmiana musi znaleźć swoje odzwierciedlenie w Watykanie

– zauważa watykanista.

Choć od wyboru papieża nie doszło jeszcze do znaczących zmian personalnych, Kłosowski uważa, że to tylko kwestia czasu.

Leon XIV stopniowo będzie układał Kurię po swojemu

– przewiduje.

Kartka zamiast spontaniczności

Nowy papież znany jest z dbałości o słowo i intelektualnej formacji. Wychowany na św. Augustynie i św. Tomaszu z Akwinu, unika improwizacji.

Nawet na pierwszym powitaniu wiernych w Rzymie wyszedł z kartką. To człowiek, który niezwykle poważnie traktuje wagę słowa

– podkreśla Kłosowski.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 2 wyniki dla "Europa"

To jest tak, że Europa traci swoją duchowość, a Afryka i Azja zyskuje albo odzyskuje.

Hiszpanii może mniej, bo to jeszcze jest kwestia tej Ameryki Łacińskiej, ale one faktycznie jakoś tracą na znaczeniu, bo ta Europa faktycznie nam się zmienia, a reszta świata, tak chociażby Stany Zjednoczone, zaczyna szukać tej duchowości, zaczyna szukać sensu w świecie, który biegnie tak szybko, że nawet w rewolucji technologicznej zaczynamy się gubić.