Mentionsy
Kuriozalna wypowiedź Sierakowskiego o migrantach: Polacy generują przestępczość, to oni zmienią kraj na lepsze
W sieci krąży kontrowersyjna wypowiedź lewicowego publicysty Sławomira Sierakowskiego o migrantach.
Nie mogę się tego doczekać. Czekam już na to lata, aż przypłynie tu grupa wyborców. No choć po prostu innych, chociażby. I też krajobraz, kultura innowacyjność, no właściwie wszystkie możliwe oblicza tego kraju zmienią się na pozytywne, bo to przecież przestępczość to generują Polacy na Polakach, czy Polacy na Polkach jeszcze częściej niż jacykolwiek cudzoziemcy. Więc ja mogę otwarcie, całkowicie powiedzieć, że jak najwięcej migracji w Polsce to jest najbezpieczniejsze prawie gospodarczo-społecznie w każdym innym sensie– mówił dziennikarz.
Do tych słów odniósł się na antenie Radia Wnet Miłosz Lodowski, wskazując, że podobne deklaracje nie są incydentalne, lecz wpisują się w szerszy, europejski schemat polityczny.
Zwrócił uwagę, że w Hiszpanii i Francji pojawiały się już otwarte propozycje legalizacji setek tysięcy nielegalnych migrantów, motywowane nie tylko względami humanitarnymi, lecz także politycznymi.
Tam już trwają próby zalegalizowania 500 tysięcy nielegalnych imigrantów po to właśnie, żeby zmienić oblicze wyborów europejskich i zastąpić ruchy sprzeciwu nowymi wyborcami– mówił.
Komentator podkreślał, że sam Sierakowski mówi o migracji w kategoriach krótkoterminowej kalkulacji politycznej, zakładając, że pierwsze pokolenie migrantów może stać się stabilnym zapleczem wyborczym.
Pan Sierakowski sam powiedział, że w pierwszym pokoleniu lewica może liczyć na tych wyborców jako na przełamywacz fal sprzeciwu, a dopiero drugie i trzecie pokolenie staje się nieprzewidywalne– dodał.
Lodowski zestawił tę logikę z przykładami ze Stanów Zjednoczonych, gdzie – jak mówił – migranci bywają instrumentalnie wykorzystywani przez różne obozy polityczne, w zależności od bieżących potrzeb wyborczych.
„To jest wykorzystywanie ludzi jako narzędzia politycznego, jako flagi, którą się wyciąga wtedy, kiedy trzeba dotrzeć do konkretnych grup wyborców.”W szerszym ujęciu publicysta oceniał takie działania jako ingerencję w mechanizmy demokratyczne, a nie ich naturalną ewolucję.
„To nie jest demokracja. To jest próba sterowania wszystkimi elementami, które tej demokracji mają służyć.”„Wykorzystuje się ludzi jak worki z piaskiem, które ustawia się po to, żeby zatrzymać falę sprzeciwu.”Lodowski łączył ten proces z innymi zjawiskami obserwowanymi w Europie i poza nią: presją regulacyjną na media społecznościowe, próbami kontroli przestrzeni informacyjnej oraz – jak mówił – importem mechanizmów nadzoru znanych z systemów autorytarnych.
„To wszystko układa się w jeden niepokojący ciąg, w którym coraz mniej chodzi o demokrację, a coraz bardziej o zarządzanie społeczeństwami.”/fa
Szukaj w treści odcinka
... wokalistę, która pochodzi właśnie z imigranckich kręgów, która, no, nie dalej niż przedwczoraj, zdaje się, zareklamowała nowy program Trumpowski, więc wygląda na to, że w zależności od tego, kto co chce osiągnąć, no to jest wykorzystywany jako właśnie pewnego rodzaju flaga czy element, który ma dotrzeć do konkretnych grup wyborców.
Ostatnie odcinki
-
Czas na Motorsport #154 - w studiu mistrzowie P...
22.04.2026 19:43
-
Czym są grupy APT? Eksperci tłumaczą, jak dział...
22.04.2026 16:56
-
Rzym wraca do Jana Pawła II. „Tryptyk rzymski” ...
22.04.2026 15:26
-
800+ nie wystarczyło. Polska demografia w stagn...
22.04.2026 15:13
-
Prof. Grosse o Międzymorzu: to dla Polski plan ...
22.04.2026 15:03
-
Katastrofa w Czarnobylu i cisza w PRL. Kluczowe...
22.04.2026 14:38
-
Rosja znów chce wciągnąć Białoruś do wojny? Ost...
22.04.2026 11:36
-
Młodzi nie odkładają dzieci tylko przez pieniąd...
22.04.2026 11:34
-
Żaryn: Niemcy coraz mocniej fałszują historię. ...
22.04.2026 10:11
-
Izrael chce usunięcia polskiego posła z Sejmu. ...
22.04.2026 10:06