Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
02.03.2026 10:56

Kto przejmie Iran po śmierci przywódcy? „Teoretycznie wiemy”

W rozmowie na antenie Radia Wnet Paweł Rakowski, autor książki Nowy Bliski Wschód, opisywał sytuację w Iranie po śmierci najwyższego przywódcy. Jak zaznaczył, istnieje oficjalny, „konstytucyjny” tryb przejęcia władzy na czas przejściowy, ale nie daje on odpowiedzi na pytanie, kto faktycznie podejmuje decyzje.

Rakowski wskazał, że „teoretycznie” powstał trzyosobowy układ – z udziałem prezydenta Masuda Pezeszkiana, szefa władzy sądowniczej oraz duchownego, określanego jako zastępczy autorytet religijny. Podkreślał jednak, że w warunkach wojny i polowania na kluczowe postacie reżimu to, co zapisane, może rozmijać się z praktyką.

Ta trójka teoretycznie sprawuje władzę do momentu wyboru kolejnego rahbara. (…) Jak to wygląda praktycznie, to nie wiemy za bardzo

– mówił.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Iran"

Tydzień temu o tym, że tak naprawdę jeśli Iran stoi w przededniu wojny, to tej wojny nie wygra.

Dzisiejsze oświadczenie, z dzisiejszej nocy oświadczenie jednego z przywódców Iranu o tym, że nie będzie żadnych negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi, pokazuje, że idziemy w stronę

Jak ta struktura w tej chwili władzy wygląda w Iranie po śmierci przywódcy?

Do mnie manie takie, że akurat ta trójka ma przeprowadzić ten Iran przez te kilka dni, a się zbierze chyba 88 starszych i mądrzejszych, jeśli chodzi o kwestie religijne i oni mają wybrać pośród siebie tego najważniejszego.

Są powiedzmy to na te struktury siłowe, struktury powiązane z Iranską Głady Rewolucyjną oraz struktury religijne.

To znaczy minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Araghaci, no cóż, non stop siedzi w swoim nie wiadomo gdzie być może bunkrze i się łączy ze światowymi telewizjami bez jakiejś wielkiej obawy odnośnie tego, że stanie namierzony i zlikwidowany.

I mamy taką sytuację, że w zależności od tego, które media obserwujemy, to widzimy reakcję Iranu, mówię o mieszkańcach Iranu na śmierć przywódcy, czyli widzimy płaczący tłum albo widzimy świętujących

Mieszkańców Iranu, którzy cieszą się, że dyktator został zgładzony, choć de facto przecież są w narażeniu życia.

No po prostu mamy wielki kołowrotek, nie tylko w Iranie, ale w całym boku krajów Zatyki Perskiej.

Jest o tyle też ciekawa, że Donald Trump tak jakby wczoraj, albo raczej dzisiaj w nocy, to już tak nie wiem jak to było na czasomierzu, ogłosił, powtórzył pewną, pewną propozycję, to znaczy do irańskich władz rewolucyjnych i struktur siłowych Iranu poddajcie się.

Jeśli chodzi o stronę, powiedzmy to Iranu i jego przeciwników, i jego sojuszników, no to ja nie wiem.

Ale my w tej chwili nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jaki będzie rząd, czy w ogóle istnieje jakaś grupa w Iranie albo poza Iranem, która jest w stanie zapanować nad tym, co się dzieje.

No bo patrząc ze strony Iranu, jeszcze chyba w piątek przecież informacje, które docierały do nas przez media,

To to, że jesteśmy blisko porozumienia, że tak naprawdę Iran informował i Stany Zjednoczone mówiły o tym, że wygląda na to, że będzie wszystko dobrze, że będzie spokój i cisza.

Czy doniesienia były, że może być dobrze, były ze strony pośredników, czyli strony omańskiej, Iranczyków?

Natomiast tak, kto teraz mógłby wejść do Iranu, czy raczej w Iranie się pojawić, objawić i przejąć władzę, no to to jest bardzo słodki temat, ponieważ nikt, to znaczy ja nie mam wielkich nadziei, jeśli chodzi o Reza Pahlaviego, czyli syna byłego szacha.

40 lat o tym Nataniaku mówił, 40 lat Iran zbył jakby taką wielką agendą polityczną i on to doprowadzi do końca, a ten koniec z perspektywy Beniamina Nataniaku to jest albo między innymi szach w zapach lawi, który byłby totalną kukiełką, nawet nie chodzi o to, że byłby akceptowalny przez ulicę, tylko po prostu byłby kukiełką, albo...

Totalne zaoranie Iranu.

To znaczy tak, żeby już po prostu mieć na tej mapie, w jego gabinecie po prostu Iran przekreślony albo Iran, po prostu biała plama na mapie, to wszystko.