Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
25.03.2026 11:41

Ks. Stanisław Adamiak: Tolkien rozumiał, że wiara jest dramatem

Znawca twórczości J.R.R. Tolkiena ks. Stanisław Adamiak opisuje różnice w podejściu do wiary między twórcą "Władcy Pierścieni", a C.S. Lewisem, autorem "Opowieści z Narni". 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Tolkien"

Dzień Tolkiena w Radio Wnet.

No i znawca, znawca twórczości Tolkiena, autor książki na temat teologii Tolkiena.

I właśnie, dzisiaj jest 25 marca, 25 marca, dzień zwiastowania, ale bardzo ważny dzień także, jeżeli chodzi o twórczość Tolkiena.

Tolkien, C.S.

Tolkien, C.S.

Tolkien, C.S.

I to jest ten powód, dla którego Tolkien, starannie tutaj opracowując kalendarze też swojej powieści, tę datę wyznacza jako datę kulminacji Władcy Pierścieni, jako datę tego trudnego, ale jednak triumfu dobra.

Ona dotyka te objawienia maryjne i Tolkien też bardzo tym się przejmował i pisał o tym.

Natomiast Anglia, w której żył Tolkien już od setek lat, nie była krajem katolickim.

Stąd też pewnie waga, którą tutaj Tolkien do tego przywiązywał.

I myślę, że jakoś to w jego pracach widać, w jego książkach, bo jedna z wielu różnic między Tolkienem i Lewisem.

Jest to, że Lewis, który odzyskawszy wiarę, no jednak odzyskał wiarę swojego dzieciństwa, czyli jednak taką mocno protestancką ku pewnej zgryzocie Tolkiena.

Natomiast u Tolkiena oczywiście z jednej strony on się, wiem, że wielokrotnie się zarzekał, że Władca Pierścieni nie jest alegorią, że to nie można tak jeden do jednego przekładać postaci i wydarzeń z jego powieści do prawdziwych postaci, wydarzeń z historii zbawienia.

No właśnie, w tej książce Holy Ordo i tam właśnie te modlitwy można wyczytać, to ja polecam tą książkę, duchowa biografia Tolkiena, ona wyszła w ubiegłym roku, ta wspaniała, to też niesamowite, bo autorka jakby wcześniej była ateistką i przyznaje się do tego i właśnie znajomość literatury Tolkiena i wejście w tą, to był jeden z przyczyn, dla których ona

To promieniowanie w ogóle Tolkiena, ale tą właśnie swoją pobożnością, nieagresywną bynajmniej, jakby z Lewisem, prawda, to też jednak oni się utrzymywali.

Myślę, że właśnie Tolkien był dobry w tym, że towarzyszył innym ludziom.

No chociażby sam fakt, że Tolkien mógł być profesorem na Oksfordzie, no to przecież...

Więc jeśli ktoś tutaj mógł być zamknięty na rozmowę, to nie Tolkien, ale Lewis.

Tolkien dzięki swojemu katolickiemu wychowaniu głębokiej wierze rozumiał, że wiara na swój sposób jest dramatem, że są rzeczy trudne do przyjęcia, trudne do zrozumienia.

I właśnie Kościół Katolicki nigdy tak nie twierdził, że ma odpowiedzi na wszystkie pytania i myślę, że Tolkien to właśnie przejął.

A z drugiej strony właśnie Tolkien, artykułując te swoje obawy, wątpliwości, tutaj pozostał właśnie posłuszny, nie posuwał się do jakiegoś odrzucania Soboru czy całkowitego odrzucania reform.

Myślę, że właśnie Tolkien to świetnie rozumiał, że Kościół jest organizmem, który się cały czas rozwija i w związku z tym pozostaje tym samym organizmem.

Nie wiem, czy Tolkien znał i czytał dzieła teraz już świętego i doktora kościoła Jana Henryka Newmana,

To jest ta refleksja, którą przede wszystkim u tego wielkiego, innego Anglika wcześniejszego niż Tolkien widać.

Tam się, że tak powiem, dorastał Tolkien.

A jeszcze takie jedno pytanie, bo ja odnoszę wrażenie, nie wiem czy słuszne, może niesłuszne, ale generalnie rzecz biorąc, że właśnie teraz jest więcej, więcej mówi się właśnie o tym katolicyzmie Tolkiena, bo to była taka

To była taka historia fantazy, wspaniała, ale w ogóle często pomijano w ogóle ten aspekt katolicki w Tolkienie, który jednak on też powtarzał, że to jest głęboko katolicka książka, chociaż nie tak

Zresztą sam Tolkien tak to zaplanował.

Trudno przeczytać Silmarillion i uznać, że Tolkien był buddystą.

Ciekawe, co pan redaktor pyta, czy to bardziej, czy mniej, ktoś na to zwraca uwagi, ale ja bym zaryzykował, że to się wiąże z publikacją listów, bo to one są tutaj takim... Nawet pan też przed chwilą powiedział, że Tolkien mówił o Władcy Pierścieni jako o dziele katolickim, ale mówi to właśnie w listach, więc na pewno listy są tym materiałem, który nam pozwala mówić dużo więcej o tym katolicyzmie.

Tolkien jest cudowny, wspaniały, ale zawsze pogrążony w modlitwie i często spotykany przed obrazem Maryi.