Mentionsy
Ks. Stanisław Adamiak: Tolkien rozumiał, że wiara jest dramatem
Znawca twórczości J.R.R. Tolkiena ks. Stanisław Adamiak opisuje różnice w podejściu do wiary między twórcą "Władcy Pierścieni", a C.S. Lewisem, autorem "Opowieści z Narni".
Szukaj w treści odcinka
Dzień Tolkiena w Radio Wnet.
No i znawca, znawca twórczości Tolkiena, autor książki na temat teologii Tolkiena.
I właśnie, dzisiaj jest 25 marca, 25 marca, dzień zwiastowania, ale bardzo ważny dzień także, jeżeli chodzi o twórczość Tolkiena.
Tolkien, C.S.
Tolkien, C.S.
Tolkien, C.S.
I to jest ten powód, dla którego Tolkien, starannie tutaj opracowując kalendarze też swojej powieści, tę datę wyznacza jako datę kulminacji Władcy Pierścieni, jako datę tego trudnego, ale jednak triumfu dobra.
Ona dotyka te objawienia maryjne i Tolkien też bardzo tym się przejmował i pisał o tym.
Natomiast Anglia, w której żył Tolkien już od setek lat, nie była krajem katolickim.
Stąd też pewnie waga, którą tutaj Tolkien do tego przywiązywał.
I myślę, że jakoś to w jego pracach widać, w jego książkach, bo jedna z wielu różnic między Tolkienem i Lewisem.
Jest to, że Lewis, który odzyskawszy wiarę, no jednak odzyskał wiarę swojego dzieciństwa, czyli jednak taką mocno protestancką ku pewnej zgryzocie Tolkiena.
Natomiast u Tolkiena oczywiście z jednej strony on się, wiem, że wielokrotnie się zarzekał, że Władca Pierścieni nie jest alegorią, że to nie można tak jeden do jednego przekładać postaci i wydarzeń z jego powieści do prawdziwych postaci, wydarzeń z historii zbawienia.
No właśnie, w tej książce Holy Ordo i tam właśnie te modlitwy można wyczytać, to ja polecam tą książkę, duchowa biografia Tolkiena, ona wyszła w ubiegłym roku, ta wspaniała, to też niesamowite, bo autorka jakby wcześniej była ateistką i przyznaje się do tego i właśnie znajomość literatury Tolkiena i wejście w tą, to był jeden z przyczyn, dla których ona
To promieniowanie w ogóle Tolkiena, ale tą właśnie swoją pobożnością, nieagresywną bynajmniej, jakby z Lewisem, prawda, to też jednak oni się utrzymywali.
Myślę, że właśnie Tolkien był dobry w tym, że towarzyszył innym ludziom.
No chociażby sam fakt, że Tolkien mógł być profesorem na Oksfordzie, no to przecież...
Więc jeśli ktoś tutaj mógł być zamknięty na rozmowę, to nie Tolkien, ale Lewis.
Tolkien dzięki swojemu katolickiemu wychowaniu głębokiej wierze rozumiał, że wiara na swój sposób jest dramatem, że są rzeczy trudne do przyjęcia, trudne do zrozumienia.
I właśnie Kościół Katolicki nigdy tak nie twierdził, że ma odpowiedzi na wszystkie pytania i myślę, że Tolkien to właśnie przejął.
A z drugiej strony właśnie Tolkien, artykułując te swoje obawy, wątpliwości, tutaj pozostał właśnie posłuszny, nie posuwał się do jakiegoś odrzucania Soboru czy całkowitego odrzucania reform.
Myślę, że właśnie Tolkien to świetnie rozumiał, że Kościół jest organizmem, który się cały czas rozwija i w związku z tym pozostaje tym samym organizmem.
Nie wiem, czy Tolkien znał i czytał dzieła teraz już świętego i doktora kościoła Jana Henryka Newmana,
To jest ta refleksja, którą przede wszystkim u tego wielkiego, innego Anglika wcześniejszego niż Tolkien widać.
Tam się, że tak powiem, dorastał Tolkien.
Ostatnie odcinki
-
Meksyk rośnie na czarnego konia mundialu? Selek...
20.06.2026 12:18
-
Zaczęło się od pomysłu sprzed lat. Dziś „Orzeł ...
19.06.2026 14:57
-
Limes inferior #84 Emil Żak, Beit.tech: Trzeba ...
19.06.2026 11:38
-
Irlandia między historią a współczesnością. Spó...
19.06.2026 11:27
-
Afera w Szpitalu Południowym uderza w Tuska. „T...
19.06.2026 11:00
-
Moskwa w płomieniach. Ekspert ujawnia trzy atom...
19.06.2026 10:24
-
Krystyna Pawłowicz miażdży TSUE. To akt oskarżenia
19.06.2026 09:48
-
Największy atak dronowy na Moskwę. "Będą ją bom...
19.06.2026 09:46
-
W Szpitalu Południowym był prywatny detoks dla ...
19.06.2026 08:55
-
Lumina Metals i gorączka złota pod Nową Solą. P...
19.06.2026 08:54