Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
11.02.2026 06:59

Koziński o Radzie Bezpieczeństwa: Jeszcze dwie takie rady i wszyscy będą machać na to ręką

 

W środę 11 lutego o godzinie 14 rozpocznie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, którą zwołał prezydent Karol Nawrocki. W porządku obrad znalazły się trzy kluczowe tematy dotyczące bezpieczeństwa państwa.

Po pierwsze, członkowie RBN omówią pożyczkę zaciągniętą przez rząd na realizację programu SAFE, czyli instrumentu finansowego mającego wzmocnić zdolności obronne państwa.

Po drugie, przedmiotem dyskusji będzie zaproszenie Polski do Rady Pokoju, co ma wymiar zarówno polityczny, jak i międzynarodowy.

Trzecim punktem agendy są działania organów państwa zmierzające do wyjaśnienia wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego ma być miejscem rozmowy o strategicznych wyzwaniach dla państwa. Tymczasem – jak zauważa na antenie Radia Wnet dziennikarz Agaton Koziński – dyskusję publiczną zdominowały personalne spory i wątpliwości wokół zaproszonych osób.

Personalne starcia zamiast debaty o bezpieczeństwie

Najwięcej emocji budzą kwestie związane z dostępem do informacji niejawnych oraz obecnością niektórych polityków na posiedzeniu RBN. Koziński wskazuje, że to nie przypadek.

„Ja rozumiem, że największą kością niezgody może być osoba szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. (…) Natomiast abstrahując już od tych personaliów, bo to moim zdaniem jest to celowa gra koalicji rządzącej, że pojawia się coraz więcej personaliów w tych kwestiach.”

Zdaniem publicysty mechanizm jest prosty: nazwiska zawsze przyciągają większą uwagę niż kwestie merytoryczne.

„Jeżeli rozmawiamy o personaliach, media siłą rzeczy dużo bardziej interesują się nazwiskami niż problemami. To jest naturalna tendencja i mediów, a przede wszystkim odbiorców mediów.”

Efekt? Rada Bezpieczeństwa Narodowego zaczyna być postrzegana jako arena politycznych sporów, a nie forum strategicznej refleksji.

„Rada Bezpieczeństwa Narodowego w oczach Polaków zaczyna być postrzegana nie jako miejsce merytorycznej debaty o przyszłości kraju, o naszym rozwoju, o naszym bezpieczeństwie, tylko jako kwestia politycznych sporów personalnych.”

Koziński ostrzega, że jeśli ten trend się utrzyma, instytucja może utracić swoją powagę.

Program SAFE – 150 miliardów euro i wielkie pytania

Kluczowym tematem RBN – obok relacji polsko-amerykańskich – ma być europejski program SAFE, czyli wspólna pożyczka w wysokości 150 mld euro na wzmocnienie zdolności obronnych UE.

W założeniu projekt ma zwiększyć autonomię strategiczną Europy wobec zagrożeń ze strony Rosji. Jednak – jak podkreśla Koziński – „diabeł tkwi w szczegółach”.

„Żadna sztuka jest wziąć kredyt i wydać pieniądze. Sztuką jest sprawić, żeby te wydatki finansowe rzeczywiście przełożyły się na realny wzrost bezpieczeństwa.”

Szczególne wątpliwości budzi kwestia, gdzie i jak te środki będą wydawane. Program zakłada wzmocnienie europejskiego przemysłu obronnego, co oznacza ograniczenie zakupów w USA czy Wielkiej Brytanii.

Publicysta przywołuje przykład z czasu pandemii:

„Unia Europejska nie miała zdolności produkowania szczepionek i nie ma zdolności produkowania sprzętu wojskowego, obronnego. Dopiero wszystko jest w fazie planowania. Jeżeli ma to tak wyglądać, jak wyglądało to w przypadku pandemii, to naprawdę należy się trzy razy zastanowić, czy tego typu program będzie miał sens.”

Jego zdaniem Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest właściwym miejscem do ponadpartyjnej debaty nad takimi projektami.

„To są tematy ponadpartyjne, to jest bezpieczeństwo dotyczące nas wszystkich. Jeżeli ten spór partyjny ma się dalej utrzymać, to Polska musi pozostać krajem tak bezpiecznym, jak jest teraz.”

/fa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Bezpieczeństwa Narodowego"

Dzisiaj posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i zanim przejdziemy do głównych tematów, które będą na tej radzie poruszane, to może zaczniemy od pewnych kontrowersji wokół... No właśnie, kontrowersji pojawia się dużo.

Pan wicepremier Radosław Sikorski podkreślił, że tutaj, cytat, ma problem z niektórymi osobami zaproszonymi na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

A dobrze, chciałam... Pytanie o Radę Bezpieczeństwa Narodowego i tutaj trochę te kwestie merytoryczne przykryły wypowiedzi m.in.

szefa polskiego MSZ-u, pan wicepremier Radosław Sikorski powiedział, że ma problem z niektórymi osobami zaproszonymi na tę Radę Bezpieczeństwa Narodowego.

Największą kością niezgody, najwięcej może budzić osoba szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Tęckiewicza.

Zamulanie, wrzucanie jakichś wątków, zagęszczanie sprawia, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego w oczach Polaków staje, zaczyna być postrzegana nie jako miejsce merytorycznej debaty o przyszłości kraju, o naszym rozwoju, o naszym bezpieczeństwie, tylko kwestia właśnie politycznych sporów personalnych, ci na tego, ten na tego, siłą rzeczy nie zwracają na to uwagi.

Karol Nawrocki musi tego bardzo starannie pilnować, żeby Rada Bezpieczeństwa Narodowego zachowała swój merytoryczny charakter i rzeczywiście było miejscem rozmowy.

Nie mam żadnych wątpliwości, że ta Rada Bezpieczeństwa Narodowego tak się nie stanie, ale patrząc jak ona powoli coraz bardziej grzęźnie w takich personalnych...

Jeszcze dwie, trzy rady Bezpieczeństwa Narodowego i rzeczywiście wszyscy będą na nią tylko machać rękoma.

Sercem Rady Bezpieczeństwa Narodowego będą relacje polsko-amerykańskie i to jest oczywiste, no ale tutaj pomijam już kwestia ataków ambasadora czy ataków nawet stwierdzenia faktu ambasadora amerykańskiego w stosunku do marszałka sejmu.

Natomiast to, na co najwięcej poświęcali uwagi, jakby takich komentarzach przygotowujących do Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydentcy, ministrowie i doradcy, to jest program SAFE, Europejski Program...

Radę Bezpieczeństwa Narodowego rozumiem, że temu w dużej mierze poświęcona i bardzo bym chciał, żeby rzeczywiście ministrowie przedstawili bardzo realistyczny plan prezydentowi i przekonali prezydenta do tego, że tą ustawę dotyczącą wejścia Polski w ten projekt prezydent zgodził się ją podpisać.

Dlatego tym bardziej tak ważna jest formuła współpracy w ramach Rady Bezpieczeństwa Narodowego, bo to jest właśnie bardzo dobre miejsce na tego typu ustalenia,

Od tylu lat ta rosnąca polaryzacja między najważniejszymi partiami ma się dalej utrzymać, to Polska musi pozostać krajem tak bezpiecznym, jak jest teraz, bo tylko w takich warunkach można tego typu spory potoczyć, a będzie można je toczyć tylko wtedy, gdy Rada Bezpieczeństwa Narodowego będzie w stanie ponadpartyjnie podejmować kluczowe decyzje podnoszące nasze bezpieczeństwo.