Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
09.09.2025 11:25

Koniec polskiej stali. „Bez decyzji rządu huty w Polsce znikną”


Jeszcze trochę, a w Polsce nie będzie czego zbierać. Produkcja stali zniknie – ostrzega Grzegorz Antkiewicz, przewodniczący „Solidarności” z dawnej Huty Warszawa – obecnie ArcelorMittal Warszawa. 

Polski przemysł hutniczy znalazł się na krawędzi – alarmuje Grzegorz Antkiewicz, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w ArcelorMittal Warszawa.

Sytuacja wygląda coraz gorzej. Jeśli rząd nie podejmie decyzji, wkrótce w Polsce nie będzie produkcji stali

– mówi.

Polskie huty znikają

Jak przypomina, jeszcze niedawno wygaszono wielki piec w Krakowie, a teraz podobny los spotkał hutę w Dąbrowie Górniczej.

Produkcja stali będzie się opierać na imporcie. A przecież stal jest niezbędna – bez niej nie ma budów, przemysłu maszynowego ani obronności

– podkreśla.

Zdaniem Antkiewicza głównym problemem są najwyższe w Europie ceny energii oraz kosztowne wymogi Zielonego Ładu.

Musimy inwestować w niskoemisyjność, ale to ogromne koszty. Tymczasem stal z Ukrainy czy Wietnamu wcale nie jest ekologiczna, a wypiera naszą produkcję

– zaznacza.

Strategiczny sektor

Lider „Solidarności” przypomina, że hutnictwo to sektor strategiczny.

Można dziś sprowadzać stal, bo jest taniej. Ale co się stanie, jeśli wybuchnie kolejny konflikt? Skąd ją weźmiemy, skoro własnej już nie będzie? To krótkowzroczna polityka

– ostrzega.

Antkiewicz ocenia, że ze strony rządu widać jedynie obietnice. Wyjątkiem było przejęcie Huty Częstochowa przez MON jako zakładu strategicznego – ruch, który jego zdaniem powinien nastąpić dużo wcześniej.

Jeśli nie będzie decyzji prawnych i ekonomicznych, nasze tradycje hutnicze po prostu znikną

– podsumowuje.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 95 wyników dla "w"

naszym gościem na łączach telefonicznych, pan Grzegorz Antkiewicz, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ Solidarności w Starowniach, Akcelerol Mittal.

Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry słuchaczom, witam serdecznie.

Dwa słowa o, powiemy w tej chwili, że będzie początek rozmowy, która za chwilę pewnie w polskich mediach rozgorzeje, jeżeli sytuacja się nie poprawi, a mianowicie dużo się mówi o repolonizacji ostatnio, o tym, że polski przemysł, także przemysł zbrojeniowy ma zamawiać się w Polsce, mamy skracać łańcuchy dostaw, a...

A cały czas tak jest i nie chce być inaczej, że w wielu granicach przemysłu potrzebna jest stal.

Zacznijmy od tego, jak wygląda obecnie produkcja tego kluczowego i podstawowego surowca dla przemysłu, czyli wytopu stali na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, panie przewodniczący.

No wygląda niezbyt dobrze, a robi się coraz gorzej.

No niestety nie ma postanowień,

Być może to jest trudne, ale jednak te decyzje trzeba podjąć jak najszybciej, bo jeszcze poczekamy trochę, a już nie będzie co zbierać tak naprawdę.

Naprawdę tej produkcji stali w Polsce nie będzie.

Przecież Polska kiedyś stalą, no może nie stała, ale miała bardzo silny przemysł stalowy.

Mieliśmy, mamy pokłady węgla koksującego, czyli istotnego często surowca do wytopu stali.

Mieliśmy tradycje metalurgiczne z Warszawy, ale też południe Polski, Śląsk, Zagłębie.

Co się z tym wszystkim stało i gdzie jest w tej chwili polski przemysł hutniczy?

Jeszcze funkcjonuje, ale wiadomo, że chyli się ku upadkowi, czego dowodem takim jest wstrzymanie pracy wielkiego pieca w Dąbrowie Górniczej.

Rozmawiałem z kolegami, nawet dzisiaj jeszcze, jakie są decyzje ostateczne, no niestety ten piec zostanie zatrzymany, nie będzie produkcji, no a niestety.

Żeby przetwórstwo przynajmniej było, no to trzeba będzie materiały ściągać od innych producentów.

Dopiero mieliśmy historię parę lat temu w Krakowie, tam wygaszono wielki piec, teraz Dąbrowa Górnicza.

Czy może w Polsce przestaliśmy korzystać ze stali?

Może jest tak, że stal jest po prostu niepotrzebna i my już ani na budowie, ani w przemyśle nie wykorzystujemy materiałów stalowych.

Dlaczego huty upadają w Polsce?

No wykorzystujemy, wykorzystujemy ten stal, no bo wiadomo, budowy bez stali, no jest to niemożliwe.

Budowy dróg, budowy budynków, nie jest to możliwe.

Czy też w przemyśle maszynowym jest bardzo potrzebne, z tym, że cóż, nie produkujemy naszej, dlatego...

Albo produkujemy bardzo mało ze względu na ceny, na problemy, jakie spotykamy się z cenami energii.

Także ceny naszych wyrobów są bardzo wysokie.

Bez stali oczywiście nie możemy funkcjonować.

Czy pan przewodniczący ma tak w pamięci liczby, ile polska gospodarka w tej chwili, a to ma rozdać zdaniem rządzących, konsumuje stali, a ile produkuje?

Jaka jest ta luka między produkcją a zapotrzebowaniem w Polsce?

No, jeśli chodzi o pokrycie z naszej produkcji, to jest rzędu jednej trzeciej, a pozostała część, no to jest niestety, ale ściągana, ściągana jest z zagranicy, jest importowana.

No, korzystają z tego sprzedawcy, którzy ściągają tutaj na nasz rynek stal, na przykład budowlaną.

która jest o wiele tańsza, a nasza, akurat ja jestem z Huty Warszawa, gdzie też między innymi produkujemy stal budowlaną.

No i w tej chwili, jeśli chodzi o...

Nie możemy sprzedawać, dlatego, że są konkurencyjne ceny na rynku.

Stal jest sprowadzana z Ukrainy, Wietnamu, z innych państw, no i niestety.

A dlaczego tak jest, że opłaca się sprowadzać koleją z Ukrainy, gdzie toczy się wojna stal, albo z Wietnamu, gdzie jednak jest kawałek drogi, trzeba to na statek zapakować, statek musi kawałek globu opłynąć, potem się rozładować, a i tak jest taniej, to może.

Pracownik jest drogi, może to wy jesteście nieefektywni, gdzie jest ten kłopot, że polskie stalownie są zamykane, należące do inwestora globalnego, zagranicznego, do globalnej korporacji, a sprowadza się stal albo z Ukrainy, albo z jeszcze dalszych miejsc.

No niestety to nie koszty pracownicze, chociaż one wzrastają, no bo ta krajowa wzrasta u nas i koszty pracownicze wzrastają, ale to nie stanowi problemu głównego.

No głównym problemem to jest to, że mamy tak wysoką cenę energii, tu u nas w Polsce nas właśnie to dobija, że cena energii jest bardzo wysoka, no i wdrożenia europejskie, Europa stawia

coraz wyższe wymagania wobec branży hutniczej, ale również brakuje wsparcia dla przemysłu.

Europa zaczęła się od wspólnoty węgla i stali.

Przypomnę, polityka Unii Europejskiej, Zielonego Ładu wykańcza polskie hutnictwo?

Dokładnie, bo żeby przejść na niską emisyjność, co zresztą czynimy, są zmiany, są zakładane odpowiednie filtry montowane, filtr, żeby ta emisyjność była niższa, ale zmiany, jakie muszą być prowadzone, no to niosą za sobą wysokie koszty.

No ceny są tak wysokie.

Energię mamy najdroższą w Europie.

Także to jest powodem tego, że koszt jest wysoki.

A ta stara, która płynie z Ukrainy, czy która płynie z Wietnamu, to ona jest ekologiczna również?

No nie jest oczywiście ekologiczna i to, że my będziemy przestawiali się na stalę ekologiczną, to, że będziemy przechodzili na odnawialne źródła energii, to, że będziemy, tak jak jest to przykład, piece wielkie zamykali, wygaszali piece, tak?

A spoza Europy, z innych krajów, tam tej ekologii nie ma.

I to jest powodem tego, że u nas będziemy się zamykali.

Nie będziemy mogli dalej produkować, bo nie będziemy konkurencyjni.

Muszą być umocowania...

Jest Warszawa, gdzie pan pracuje, a na południu Polski ile nam się tych hut właściwie zostało?

No bo teraz rozmawiamy w kontekście informacji, że huta w Dąbrowie Górniczej, tradycje w Dąbrowie to sięgają...

Początku XIX wieku, wielka huta Banku Polskiego, jeszcze księstwo, jeszcze Królestwo Polskie, początek XIX wieku i teraz co, koniec?

Po 200 latach takiej dużej produkcji w wielkich piecach kończymy tradycję hutniczą w Dąbrowie.

Tak z tego wynika, że zbliżamy się do końca.

Tu jeszcze raz podkreślę, że jeśli nie będzie decyzji rządowych i pomocy rządowej w tej kwestii, to niestety te tradycje nasze zanikną.

jest praca pieca wielkiego, jest trzymana.

W Dąbrowie hutniczej już się, już huta, jak rozumiemy, nie wytapia stali, już się nie produkuje.

Rząd może powiedzieć, że trudno, taki mamy klimat, jest polityka europejska, Wietnam produkuje taniej, Ukraina produkuje taniej, nie możemy tego zaplokować.

Będzie taniej, będą płynąć te starowe konstrukcje albo za wschodu, przez granicę, albo przez oceany z Wietnamu i tyle.

No cóż, rząd musi coś zrobić, no bo jeśli chodzi o przemysł stalowy, no to jest przemysł strategiczny.

wimy o obronności, że powinniśmy, mówimy, no nie mówimy, ale robimy.

No ale bez przemysłu stalowego my nie będziemy mieli własnego, no bo cóż, no można.

Można ściągać, będzie taniej, ale cóż będzie, jeśli wyniknie jakiś następny konflikt zbrojny i cóż będzie, skąd będziemy ten stal ściągać, skoro własny nie będziemy mieli?

No jest logiczne, że musimy zadbać o to, żebyśmy mieli w naszym kraju produkcję staly, żebyśmy byli samowystarczalni.

Nie możemy polegać tylko na dostawach z zewnątrz, no bo to wiadomo, polityka bardzo krótkowzroczna.

Rząd jakoś... Pamiętam walkę o Wielki Piec w Krakowie.

Przegraną, ale wtedy rząd jakoś tam próbowwalczyć, próbowwpływać na koncert Mittal, żeby jednak nie zamykał Wielkiego Pieca w Krakowie.

To znaczy może nie ma całkowitych.

Są obietnice, że będą jakieś rozwiązania prawne i ekonomiczne, ale że będą.

I to się odciąga w czasie, z dnia na dzień, ze spotkania na spotkanie, bo takie spotkania są organizowane, taki spotkanie dochodzi zespołu trójstronnego, gdzie przedstawiamy nasze problemy.

Te problemy były przedstawiane już od dawna.

Od dawna, no niestety, ale ciężko było, żeby to w jakiś sposób dotarło, bo na każdym spotkaniu był ktoś inny z polityków,

I dalej się zapoznało z sytuacją i to wszystko odlegało się w czasie i mamy taką sytuację, jaką mamy, że dalej tych decyzji żadnych nie ma.

Ekonomicznych, prawnych, żeby... A to tak jakby rząd się, przepraszam, nie interesował przy tych wszystkich hasłach o repolonizacji, nie interesował się tym, że właśnie upada jedna z kilku, już jedna z ostatnich trzech, czterech hut wytapiających stal w Polsce.

No, kiepskie było zainteresowanie.

No, takim posunięciem na plus dużym to jest to, że Ministerstwo Obrony Narodowej przy Jehute Częstochowa, która mogła być w Wytłupnie już dużo wcześniej, taki ruch powinien być zrobiony i nie odbudowywać tutaj, jaka ona już naprawdę była w upodobności i...

stała dłuższy czas, już piec był wygaszony, gdzie trzeba było dużych nakładów pieniężnych, żeby to z powrotem uruchomić.

No w tej chwili funkcjonuje, no ale jeszcze nie jest wszystko dograne, bo rozmawiałem z kolegami, także jeśli prawnie jeszcze nie jest dograne, jeszcze dokładnie nie wiadomo, na jakie zasady będzie działała.

No ale tutaj dobry ruch ze strony rządu, że Ministerstwo Obrony Narodowej przyjęło to jako zakład strategiczny.

I to jest jedyny ruch, ale to pytanie, co dalej, bo jeden zakład będzie reaktywowany, a tymczasem działający do niedawna zakład w Dąbrowie Hutniczej właśnie kończy swoją historię najprawdopodobniej.

Jeszcze nie, no w Dąbrowie Hutniczej nie kończy, bo jeszcze zatrudnia dosyć dużo pracowników, jeszcze to zatrudnienie jest i ta praca jest.

ale ustupla swoją produkcję, może powiedzmy w ten sposób, bo jeszcze nie kończy.

Jak będzie dalej, nie wiadomo.

I jak to będzie wyglądało, jeśli chodzi o produkcję surówki, o wytapianie staly, bo najprawdopodobniej przez jakiś okres czasu po prostu będzie wsad, będzie ściągany z zagranicy.

Dlatego, że jest to wiele tańszy przetwórstwo, być może zostanie.

Wielki piec.

No, ale jakieś rozwiązania muszą być, no bo są te ograniczenia ekologiczne, że zejście z emisyjności.

No i trzeba podjąć jakąś decyzję, czy dalej będzie, co będzie i ewentualnie budowa pieca elektrycznego.

Ale w tej chwili plany oczywiście takie były i takie są dalej, są projekty, ale nie jest to uruchomione, dlatego że koszty produkcji i zabezpieczenie takiej ilości energii, żeby takie piece elektryczne funkcjonowały,

A jak wiemy, my się raczej mierzymy z wizją blackoutu, a nie z nadmiarą mocy, która można było być w hutach spożytkowanym.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

To początek tej rozmowy, powtórnej rozmowy o polskim przemyśle hutniczym właśnie w ramach wizji ograniczenia produkcji przez kolejny zakład.

Grzegorz Antkiewicz, przewodniczący Solidarności w zakładach Mittala w Polsce.