Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
30.12.2025 16:54

Kamraci w Kanale Zero. Piotr Semka ostrzega: To paliwo dla Brauna i altprawicy

W Popołudniu Wnet Piotr Semka – dziennikarz i publicysta – komentował medialną burzę po tym, jak Kanał Zero zaprosił dwóch streamerów kojarzonych z nurtem „Rodacy Kamraci”. Semka nie przewiduje, by cała inicjatywa Krzysztofa Stanowskiego miała się od tego „załamać”, ale podkreśla, że sprawa odsłania realny problem: jak media mają rozmawiać z ludźmi operującymi „meta-językiem”, uciekającymi od odpowiedzi i budującymi popularność na agresji.

Zastrzegł, że sama dyskusja jest potrzebna, bo dotyka granic: kogo wolno zapraszać, czy wszystko pokazywać w całości, czy ciąć, opisywać, komentować – i co to robi z odbiorcą.

Semka zwracał uwagę, że rozmowa z takimi postaciami bywa „niezwykle trudna”, bo potrafią wymykać się każdej próbie „przyparcia do muru”. W jego opisie to mechanizm znany z wcześniejszych lat prawicy: dyskutant ma swój kod i spryt, a przeciwnik – nawet przygotowany – zostaje z pustymi rękami.

Wątek, który najmocniej wybrzmiał, dotyczył języka i standardów. Semka nie owijał w bawełnę, mówiąc o stylu dwóch streamerów:

Mówimy o duecie, który w swoich podcastach po prostu używa języka – naprawdę ordynarnego, chamskiego. (…) Najbardziej słynny cytat pana Jaszczura: „s***m na Biblię”. (…) To są naprawdę Himalaje chamstwa

– mówił.

I dodawał, że w tym kontekście sama decyzja o zaproszeniu była – jego zdaniem – błędem Kanału Zero, a Stanowski „zrobił jeden dowcip za dużo”. Kluczowe miało być też zestawienie gości z nieprzygotowanym „sparing partnerem”.

Wybrano na sparing partnera młodego człowieka, który – jak sam słyszałem – w dwie godziny się przygotował. I to było proszenie się o kłopoty. Danie okazji występowania ludziom, którzy naprawdę przekraczają wszelkie normy kultury

– oceniał.

Rozmowa szybko przeszła w szerszą diagnozę: Semka widzi na polskiej prawicy rosnące zjawisko „altprawicy”, którego symbolem ma być Grzegorz Braun. W jego ujęciu siła Brauna bierze się nie tylko z polityki, ale i z „zaplecza” publicystycznego oraz emocjonalnego mechanizmu: niski próg agresji, natychmiastowe riposty, insynuacje, ataki na krytyków.

Wątek, który prowadzący próbował doprecyzować, dotyczył „partii wodzowskiej”. Semka przekonywał, że podobieństwa do dawnych formacji nie wyczerpują różnic – bo u Brauna pojawia się nowy, symboliczny element: gwardia i militarny entourage.

I dodawał, że problem nie dotyczy samego faktu ochrony, tylko tego, jak to wygląda społecznie i jakie ryzyko niesie w razie incydentu.

Na koniec Semka wrócił do politycznej matematyki: jego zdaniem rosnący Braun jest wygodny dla Tuska, bo rozbija obóz przeciwników na trzy części, a rozproszenie utrudnia wspólne działanie. W tle zostaje pytanie, które w rozmowie padało wielokrotnie: czy media – także prawicowe – potrafią postawić tamę językowi i formom przekraczającym normy, nie oddając jednocześnie pola tym, którzy żyją ze skandalu.

/fa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Brauna"

I to się odbiło z jednej i z drugiej strony, bo i zwolennicy szeroko pojętej opcji Grzegorza Brauna byli zirytowani, no i ci, którzy raczej takich standardów nie popierają też nie byli zadowoleni.

Bo na czym polega siła Brauna?

Ktoś skrytykował na antenie Brauna i już zaczynają się sypać po prostu sugestie, insynuacje.

Więc to jest w ogóle pewna, jak gdyby, pewna słabość tego, jak tak zwanego, szerokiego nurtu gaśnicowego, że oni podchodzą do Grzegorza Brauna jak do takiego pesjasza, no, niemal.

Nie oglądam, bo śledzę zarówno wiedzę Donalda Tuska, jak i Grzegorza Brauna, czy Rosława Kaczyńskiego.

będzie rzeczywiście udowodnił, że to są ludzie, którzy chronią tylko Gregorza Brauna przed jakimś fizycznym atakiem, to rzeczywiście problemu nie ma.

Pytanie, skoro już na Brauna zeszło, ale rzeczywiście to też pokazuje sukces Grzegorza Brauna, że w tej chwili wiele osób i na lewicy i na prawicy do Brauna się odnosi.

że jest to ugrupowanie, które w opinii Brauna udaje prawicę.

Chociaż stosunek Grzegorza Brauna jest w tej kwestii wyjątkowo płynny, bo raz jest to morderca, na przykład Mateusz Morawiecki powinien wisić, to akurat minister Szumowski, a kiedy indziej na konferencji ogłasza chęć budowania bloku sanackiego z pełnym sprawiedliwością, więc widać tutaj...

No i mamy też apel, czy przekonanie profesora Andrzeja Nowaka, którego trudno zaliczyć do jakichś wielkich admiratorów Grzegorza Brauna, że trzeba z tą partią robić koalicję.

Więc tutaj widać, że prawica, ta powiedzmy stara prawica, w cudzysłowie pisowska, jest podzielona, jak zareagować na fenomen Brauna.

Gdzieś to poparcie umknęło, część może się zdemobilizowało, część poszło do Brauna siłą rzeczy.