Mentionsy
Janusz Kowalski odchodzi z PiS. „Na dachu wszystko w porządku, ale piwnice gniją”
Janusz Kowalski odchodzi z klubu PiS i nie owija w bawełnę. Mówi o „gnijących piwnicach” w strukturach partii i lokalnych układach, których nie był w stanie zaakceptować. – Nie może być tak, że na dachu wszystko jest w porządku, ale piwnice rzeczywiście gniją – podkreśla.
Rozdziały (11)
Poseł niezrzeszony Janusz Kowalski opowiada o swoim odejściu z Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości i powiązanych z tym decyzjiach.
Janusz Kowalski analizuje sytuację prawicową, podkreślając konieczność skupienia się na polityce i programie, a nie na samych sobie.
Poseł skupia się na polityce energetycznej, podkreślając rolę węgla jako źródła bezpieczeństwa energetycznego i krytykując politykę klimatyczną UE.
Janusz Kowalski omawia zagrożenia dla polskiego przemysłu z powodu polityki UE, a także propozycje na rzecz polskich interesów.
Poseł Kowalski przedstawia strategię polityczną, w tym konieczność budowania sojuszy na poziomie Unii Europejskiej, aby zmienić jej kierunek rozwoju.
Janusz Kowalski krytykuje Unii Europejskiej, podkreślając jej negatywne konsekwencje dla Polski i propozycje na rzecz polskich interesów, w tym możliwość wyjścia z UE.
Poseł Janusz Kowalski omawia ofertę dla Polaków wyemigrowanych i politykę demograficzną, w tym propozycje podatkowe dla rodzin z dwójką dzieci.
Kowalski odmawia wstępu do Konfederacji Krzysztofa Busaka, podkreślając, że polityka powinna być skuteczna, a nie skupiona na startach polityków.
Kowalski krytykuje politykę Unii Europejskiej i podkreśla istotność dyskusji nad budżetem 2027 roku, a także role Prezesa Rady Ministrów.
Kowalski proponuje reset prawicy i zjednoczenie środowisk, aby wygrać wybory, korzystając z potencjału z dołu.
Kowalski krytycznie odnosi się do Prawa i Sprawiedliwości jako partii, sugerując, że powinna korzystać z istniejących stowarzyszeń.
Szukaj w treści odcinka
Do tego jeszcze będą próbowali przepchnąć budżet Unii Europejskiej w 2027 roku, który de facto oznaczałby, że Polska straci na zawsze suwerenność i niepodległość.
Druga rzecz to jest oczywiście kwestia polityki klimatycznej Unii Europejskiej.
Bo przemysł po 2027 roku, jeżeli budżet Unii Europejskiej zostanie przyjęty w tej formule, w której Zielony Ład, no można powiedzieć, wykończy już ostatecznie...
Ufam, że ta ustawa zostanie jednak zgłoszona albo być może rząd pójdzie po rozum do głowy i wykorzysta nawet te instrumenty, które są dzisiaj w Unii Europejskiej.
na strukturalną zmianę Unii Europejskiej poprzez wytworzenie kryzysu instytucjonalnego.
Bo rzeczywiście Francja z Polską może stworzyć taki sojusz, który zmieniłby sytuację w Unii Europejskiej.
Byliśmy samotną wyspą w Unii Europejskiej.
Upadnie na czas gigantycznego kryzysu w Unii Europejskiej do zmiany w ogóle Unii Europejskiej.
Po pierwsze, że zbankrutuje, a po drugie przemysł się całkowicie w Unii Europejskiej rozłoży.
Nikt nie rozmawia na przykład o wyjściu z Unii Europejskiej.
Byłem jedynym politykiem prawa i sprawiedliwości, który mówił o tym otwarcie, że my musimy mieć na stole opcję wyjścia z Unii Europejskiej.
No bo dlatego, że w Unii Europejskiej jesteśmy po to, żeby realizować polskie interesy, a nie po to, żeby realizować w Polsce unijne interesy.
A do tego, jeżeli byśmy mieli sojuszników w innych państwach, którzy zrobiliby dokładnie to samo, przez spowodowanie dużego strukturalnego konfliktu w Unii Europejskiej, bylibyśmy w stanie politycznie wygrać wiele rzeczy.
Jeżeli w 2027 roku ten budżet Unii Europejskiej, bo trzeba też negatywny scenariusz uwzględnić, zostanie przyjęty, to rozmowa o polexicie, rozmowa o wejściu z Unii Europejskiej z perspektywy interesów narodowych jest całkowicie otwarta.
Ale oczywiście chciałbym, żeby kwestie dotyczące bezpieczeństwa, dotyczące naszej pozycji w Unii Europejskiej, dotyczące naszego modelu życia, na przykład kwestie migracji,
Dobrze, ale powinniśmy mieć jako polskie państwo jakąś ofertę dla Polaków, którzy wyjechali poprzez błędy komunistycznego, postkomunistycznego rządu, który nie potrafił dobrze negocjować naszych warunków wejścia do Unii Europejskiej.
Dla mnie ważniejsze jest to, żebyśmy dzisiaj rozmawiali, ale mieli realny plan, co zrobić, żeby pozycje polskie w Unii Europejskiej w 2027 roku poprawić.
Rozmawiają na temat jakiejś dupereli, a nie na temat przyszłości Polski w Unii Europejskiej.
Gra na to, żeby wmawiać Polaków, że zyskujemy na członkostwie w Unii Europejskiej w tym nowym modelu unijnego budżetu, a tak w istocie nie będzie.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Rosyjska mobilizacja budzi pytania. Szeremietie...
24.07.2026 15:15
-
Ardanowski: Polskie rolnictwo znalazło się na k...
24.07.2026 14:51
-
Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Ma...
24.07.2026 14:14
-
Irlandia na rozdrożu. Bogdan Feręc o Ukrainie, ...
24.07.2026 13:23
-
Rozłam w PiS staje się faktem. Patryk Jaki gorz...
24.07.2026 11:21
-
Polityczne trzęsienie ziemi w Niemczech? AfD na...
24.07.2026 08:51
-
Zbigniew Bogucki o kryzysie w PiS: Jedność dała...
24.07.2026 07:45
-
Bosak punktuje Kaczyńskiego i Morawieckiego: Za...
24.07.2026 07:32
-
Ryszard Legutko: Rozłam w PiS to wielki triumf ...
24.07.2026 06:22
-
Rozłam w PiS stał się faktem. „To spełnienie ma...
24.07.2026 06:11