Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
31.07.2025 10:59

Jakie skarby kryją się pod ziemią na Ostrowie Tumskim w Poznaniu?


Teren, gdzie ma powstać nowe osiedle, jest archeologicznie nieznany i zagrożony – mówi dr Michał Brzostowicz. Ekspert obawia się nie tylko o zabytki, ale i o przyszłość całej przestrzeni.

Deweloperzy planują postawić bloki mieszkalne tuż obok Katedry Poznańskiej – w historycznym sercu Ostrowa Tumskiego. Według doniesień medialnych, powstać ma nawet 9‑piętrowa zabudowa. Obszar inwestycji znajduje się na terenach dawnej elektrociepłowni i ma być przekształcony w duże osiedle – przewiduje się tysiące mieszkań wraz z miejscami parkingowymi. Inwestycja wzbudza silny sprzeciw mieszkańców, historyków i ekologów, którzy obawiają się zniszczenia historycznego charakteru Ostrowa Tumskiego.

O sprawie mówił w Poranku Radia Wnet dr Michał Brzostowicz – zastępca dyrektora Muzeum Archeologicznego w Poznaniu.

Teren, na którym planowana jest zabudowa, nie był nigdy badany archeologicznie. Nie mamy żadnych danych, ale to nie znaczy, że pod ziemią nic nie ma

– mówi dr Michał Brzostowicz, zastępca dyrektora Muzeum Archeologicznego w Poznaniu. Ekspert ostrzega, że realizacja projektu może naruszyć stosunki wodne, zaszkodzić zabytkom i zmienić bezpowrotnie charakter przestrzeni wokół Ostrowa Tumskiego.

Chodzi o północne przedpole grodu, gdzie – według miejskich planów – miałoby zamieszkać nawet 10 tysięcy osób.

To tak, jakby postawić całe Wronki albo Międzychód w skompresowanej formie

– komentuje archeolog.

Nieodwracalne skutki inwestycji

Choć – jak mówi – badania archeologiczne będą musiały zostać przeprowadzone zgodnie z prawem, to nie to budzi jego największy niepokój.

Boimy się przede wszystkim skutków urbanistycznych, środowiskowych i konserwatorskich, które mogą być nieodwracalne

– powiedział.

Wcześniej – przypomina – planowano w tym miejscu tereny zielone i rekreacyjne. Dziś mówi się o gęstej, wielopiętrowej zabudowie.

Nie wiem, skąd się wziął ten pomysł, ale mnie osobiście i zawodowo bardzo niepokoi

– podsumowuje Brzostowicz.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 61 wyników dla "w"

Słuchają Państwo Poranka Radia Wnet.

Gościem Poranka Wnet jest dr Michał Brzostowicz.

Ja powiem tylko, że pan jest archeologiem, współsygnatariuszem petycji protestów, wicedyrektorem Muzeum Archeologicznego w Poznaniu.

Co się znajduje pod ziemią w Ostrowie Tumskim?

Badania wykopaliskowe pierwsze, jakie się odbyły na terenie Ostrowa Tumskiego i to w rejonie kościoła Najświętszej Marii Panny, odbyły się w 1938 roku i to była też trochę taka inicjatywa profesora Józefa Koszczewskiego, no już postać bardzo dobrze znana, odkrywca biskupina i w ogóle w tamtym czasie lider polskiej archeologii, tak można by powiedzieć.

I zostały odkryte fragmenty wału wczesnośredniowiecznego, imponującego, z takim potężnym oblicowaniem kamiennym.

To wywołało już takie wrażenie, że profesor nawet wyszedł z projektem utworzenia specjalnego rezerwatu archeologicznego.

No ale wybuchła wojna.

Później po wojnie były prowadzone badania archeologiczne, głównie przy katedrze i też przy kościele Najświętszej Marii Panny, w różnych miejscach, przy inwestycjach.

I w końcu tutaj, na ulicy Posadzego, gdzie w tej chwili jesteśmy, zostały przeprowadzone wykopaliska, gdzie po raz kolejny z szeroką płaszczyzną odkryliśmy fragmenty wału i to też zewnętrznej partii.

I ponownie został ten pomysł profesora odgrzebany i wreszcie zrealizowany z dużym udziałem tutaj miasta Poznania.

Muzeum Archeologiczne, które wtedy były instytucją miejską,

I mamy tutaj zrealizowane marzenie profesora Koszczewskiego.

I jest też ten rezerwat takim punktem informującym o dziejach Ostrowa Tumskiego i Ogrodzie Poznańskim, który, jak się okazuje, był...

No wiadomo, był jednym obok Gniezna najważniejszym ośrodkiem w czasach pierwszych Piastów, ale też wydaje się, że chyba ulubionym miejscem naszych władców, tych pierwszych, co pokazują takie fakty, jak na przykład pierwsza kaplica, pierwszy palacjum powstało właśnie w Poznaniu.

I tutaj ci władcy byli chowani, tu jest nekropolia polskich władców i było to miejsce ulubione.

Jesteśmy w miejscu ulubionym.

Jest tu przepięknie, bo rozmawiamy w miejscu, w którym widać zieleń.

Jesteśmy przy Ganius Locci, więc można podziwiać te wszystkie historie, o których przez cały poranek opowiadaliśmy.

To co się dzieje po tej drugiej stronie torów?

To jakie badania zostały przeprowadzone i czy w ogóle były przeprowadzone jakiekolwiek badania archeologiczne?

wimy o tym terenie, który wywołał niepokój.

Plany zmiany zagospodarowania przestrzennego wywołały Państwa niepokój.

Czy tam były prowadzone kiedykolwiek jakiekolwiek badania archeologiczne?

Nie były prowadzone.

Jest to teren dla archeologów zupełnie nieznany.

Także na wszelkich mapach, planach stanowisk tam nie mamy żadnego znaleziska zaznaczonego.

Jest to jednak teren przedpola dawnego grodu.

Były to pewnie tereny podmokłe, ale to wcale nie oznacza, że nie ma tam żadnych zasobów archeologicznych.

Nie mamy na ten temat jakichkolwiek informacji.

Mamy też pewne obawy, dlatego że ten rezerwat genius loci pokazuje ten zewnętrzny wał i w czasie wykopalstw i tak samo później przy użytkowaniu

Ten wał jednocześnie pełnił taką rolę tamy trochę, zapory.

I ta woda nam się pokazywała czasami.

Mimo, że na szczęście dokonaliśmy takiego nowoczesnej technologii, trochę ucząc się na błędach rezerwatów, które powstawały w Polsce i w Europie, odcięliśmy to całe podłoże.

taką betonową miską.

i na nowo były odtwarzane konstrukcje wału, żeby można było pokazać.

Ta część ekspozycji jest niezagrożona, ale zagrożony jest fragment muru lubrańskiego z XVI wieku, gdzie pod wpływem wskazań konserwatorskich nie robiliśmy tam takiego odcięcia, jest glina i przy dużych opadach poziom wody się podnosi i ta woda się przy tym murze pokazuje.

Więc mamy tutaj duże obawy, czy realizacja tej inwestycji nie spowoduje właśnie, że zacznie nam ta woda się pokazywać, a to będzie niosło również zagrożenie na szereg obiektów zabytkowych, które stoją tutaj na tej części katedralnej.

Nie możemy poświęcić dużo czasu, bo jeszcze chciałabym porozmawiać z najstarszym mieszkańcem Śródki, który jest świadkiem naszej rozmowy.

Ale panie doktorze, bo przeprowadzenie takich badań to są pewnie dziesiątki albo setki milionów złotych takich archeologicznych, żeby ten teren przebadać pod kątem archeologicznym.

To są olbrzymie środki, ja nawet nie umiem ich oszacować.

Ale przecież deweloperzy według ustawy chyba mogą zostać zobowiązani do tego, żeby archeolodzy tam weszli.

Więc dlaczego pan protestuje?

Oczywiście, że i na pewno takie badania będą prowadzone.

Tu od tej strony nie ma powiedzmy tutaj... No wiemy, po prostu nie ma innego wyjścia.

Prowadzone są badania też...

Na Zagórzu, gdzie stawiane są kamienice, czy też budynki mieszkalne na wale wczesnośredniowiecznym, które się też w serce kroi, bo jednak nieraz to się nie zgadza z jakąś koncepcją konserwatorską, która zakłada, żeby jak najwięcej chronić bez potrzeby, a tam jest jednak rozkopywane i często my nie mamy żadnych informacji co do wyników badań.

Zakładam, że tutaj też ta informacja się poprawi, ale tutaj właściwie, powiedzmy tak, od strony archeologicznej mogę nie mieć tego niepokoju, ale mam ten niepokój spowodowany konsekwencjami realizacji tej budowy.

To, co mówiłem o wodzie, która po prostu będzie znajdowała ujście, bo te całe relacje wodne będą naruszone przy realizacji tej inwestycji.

Niezwykle ważna rzecz to jest cały ruch samochodowy, bo nie została infrastruktura w sposób taki zadawalający rozwiązana.

Głównie ten ruch może pójść, i to podejrzewamy, niezależnie co zostanie wykonane, duży ruch samochodowy pójdzie koło kościoła Najświętszej Marii Panny, tam gdzie znajdą się relikty palacjum Mieszka I.

Poza tym jedno, co mnie zaniepokoiło podczas konsultacji w Urzędzie Miasta, w których uczestniczyłem, kiedy urzędnicy przedstawiali projekt, padła nagle tam informacja, że tam to osiedle, które powstanie na tej północnej części wyspy i tych wyspach tutaj podległych, okolicznych,

No to jest to takie miasteczko gminne, wręcz powiatowe.

Patrząc na relacje tutaj Wielkopolski, to jakby posadzić Międzychód cały, czy też Wronki.

Bo to jest mniej więcej ta liczba, tyle, że tutaj skomasowane na mniejszej przestrzeni.

Wszelkie jakieś w zasadzie od strony wizualnej, to co pani mówi tutaj, że urokliwe, piękne miejsce, które będzie zakłócone poprzez tamtą zabudowę, bo wszelkie wizualizacje, jakie mi pokazywano, no one mnie nie przekonują.

I wydaje się, że inne były też kiedyś plany, jak pamiętam, że raczej były pomysły w kierunku takich terenów rekreacyjnych, zielonych, teraz się posadzi osiedle i nie wiem skąd się ten pomysł wziął w ogóle.

My zachęcamy Państwa, jeśli Państwo chcą się włączyć do podpisywania petycji.

Te petycje będzie można znaleźć również pod naszymi wpisami porankowymi na portalu Radia Wnet.

A Panu doktorowi bardzo serdecznie dziękuję.

Doktor Michał Brzostowicz, archeolog, był gościem Poranka Wnet.