Mentionsy
Izrael zaatakował biura Hamasu w Katarze. Michał Bruszewski: ta decyzja to pretekst dla Netanyahu do dalszej wojny
Korespondent wojenny naświetla konflikt, który wybuchł dzisiaj. Benjamin Netanyahu postanowił zaatakować przedstawicieli Hamasu w Katarze.
Szukaj w treści odcinka
Michał Bruszewski, korespondent wojenny, analityk, publicysta portalu Defense24.
Dzień dobry słuchaczom Radia Wnet.
No i w mediach pojawiły się informacje o tym, że Izrael przeprowadził nalot na przywódców Hamasów w Katarze.
Wydaje się, że w tej wojnie Hamas-Izrael, Izrael-Hamas, czy wojnie izraelsko-palestyńskiej, jeżeli byśmy szerzej patrzyli, nie da się już bardziej eskalować.
Dla wielu osób pewnie zaskoczeniem było to, że organizacja terrorystyczna, islamistyczna posiada swoje legalne biura polityczne w innym państwie, ale faktycznie tak było, że Hamas miał swoje biuro w Dausze, w stolicy Kataru.
Katar był takim miejscem mediowania w rozmowach z Hamasem, więc w pewnym sensie wszystkie strony...
Nie wiemy do końca kogo IDF zlikwidował, czy całe przywództwo polityczne Hamasu w tym biurze zostało zlikwidowane.
że Netanyahu jednak wybrał najgorsze z możliwych rozwiązanie w tej wojnie, czyli cały czas podtrzymywanie tej rzekomej strategicznej decyzji w tej wojnie, że musi zniszczyć Hamas.
Jednak uniemożliwianie dystrybucji pomocy humanitarnej i przez wojska izraelskie i przez sam Hamas, który kradnie
Druga rzecz, o wiele bardziej ciekawa w kontekście zmiany dynamiki wojny, to było to, że w strefie gazy zaczęły się pojawiać milicje palestyńskie, które zaczęły walczyć z Hamasem.
I wydawało się, że gdy Netanyahu podpisze ten rozejm i dozbroi te milicje, to dojdzie do konfliktu zbrojnego między samymi oddziałami palestyńskimi i być może te milicje klanowe pokonają Hamas.
A teraz zaatakował biura polityczne Hamasu w Katarze, co przecież mógł zrobić na początku operacji, zrobił to dopiero w tej fazie wojny.
Dlatego, że zniszczenie tego biura oznacza, że nie da się już podjąć rozmów z Hamasem.
Hamas, ale pod pretekstem tego będzie okupował strefę gazy.
Przez kolejne miesiące chyba, być może lata, no bo trudno sobie wyobrazić, że nagle zakończy się operacja tego rodzaju, jeżeli sam IDF związał ręce palestyńczykom, którzy chcieli sami pobić ten Hamas.
Dlatego, że Hamas jest organizacją, która obecnie ma gangsterskie metody.
Są już udokumentowane na przykład nagrania wideo, jak Hamas kradnie
Są takie filmy, jak członkowie Hamasu strzelają w kolana osobom, które kradną...
Tak jest, Michale.
A jak silny jest dzisiaj Hamas?
Kiedyś rozmawialiśmy o Hezbollahu, o tym, czy on jest w stanie, czy będzie jeszcze w stanie się odrodzić po zlikwidowaniu tych wszystkich głównych, najbardziej charyzmatycznych przywódców, liderów.
Jak to wygląda w przypadku Hamasu?
Bo często słyszymy, że Hamas też się odradza, on ma takie jakby sposobność, możliwości.
Jaka obecnie jest taki realny potencjał, jaka jest siła Hamasu?
walczyliby z Hamasem, dostaliby broń i to oni walczyliby z Hamasem, to ten Hamas można by było pokonać, dlatego że traci on argument organizacji palestyńskiej, organizacji narodowo-wyzwoleńczej.
W momencie, kiedy walczy z nim Izrael, to część palestyńczyków sympatyzuje z Hamasem.
W tym momencie Netanyahu pokazał wyraźnie, że Hamas jest jego odbiciem lustrzanym i on chce istnienia tej organizacji, niestety, żeby kontynuować wojnę, bo to jest pretekst, żeby mógł utrzymać się władzy.
No bo nawet jeżeli Palestyńczycy, nie wiem, spróbowaliby sami zwalczyć Hamas, no to jak rozumiem, tu nie ma woli politycznej po stronie Izraela czy obecnych władz Izraela, konkretnie Benjamina Netanyahu i jego zwolenników, żeby w ogóle Palestyna czy Palestyńczycy zostali w strefie gazy.
Niestety tak i na początku lipsa Netanyahu przyznał, że on właśnie wydał polecenie do zbraniania tych milicji, czyli ta koncepcja jeszcze była na stole, żeby to palestyńczycy załatwili Hamas i to był bardzo dobry pomysł.
Natomiast to nie jest tak, że ci Palestyńczycy mogą wyjechać ze strefy gazy, bo nikt ich nie chce.
to Palestyńczycy na zachodnim brzegu Jordanu nie chcą tych ze strefy gazy, dlatego że zachodni brzeg Jordanu jest rządzony przez autonomię palestyńską, czyli Fatah, skłócony z Hamasem.
I Fatah by się bał, że po prostu do zachodniego brzegu Jordanu napłyną aktywa Hamasu i zniszczą im resztkę tej autonomii.
No właśnie, Michale, ale to teraz co mamy sobie wyobrazić?
Wszystkie poprzednie operacje IDF przeciwko Hamasowi w strefie gazy charakteryzowały się jednym, były krótkotrwałe.
Tym terytorium powinni rządzić Palestyńczycy i niech oni pokonają Hamas.
Powiedział Michał Bruszewski, korespondent wojenny, analityk, który specjalizuje się w wojskowości, w polityce międzynarodowej, Defense24.
Bardzo serdecznie, Michale, dziękuję za rozmowę.
Ostatnie odcinki
-
Od Epsteina do Kotka Pimpusia, czyli o tożsamoś...
25.02.2026 12:11
-
Kronika Paryska Piotra Witta: Jak zrobić skanda...
25.02.2026 11:52
-
BBN ostro o Fundacji Otwarty Dialog: „Działalno...
25.02.2026 11:17
-
Adam Gniewecki o "seryjnym samobójcy" w sprawie...
25.02.2026 11:08
-
Skandal w szpitalu MSWiA. „97 proc. przyjęć nie...
25.02.2026 10:35
-
„Takiego kryzysu nie było”. Były minister alarm...
25.02.2026 09:36
-
„SAFE to lewar na Polskę” – Bosak o ryzyku szan...
25.02.2026 08:57
-
Bartoszewicz: rząd „utajnia” KSeF, a SAFE to kr...
25.02.2026 07:55
-
Kanclerz Niemiec poleciał do Chin. Jest z nim o...
25.02.2026 07:42
-
USA testują „oś autorytaryzmu”, wyłamując najsł...
25.02.2026 07:16