Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
13.01.2026 07:24

Iran bez stereotypów. Jacek Torbicz: To kraj gościnny, ale bez wolności

 

Gościem Poranka Radia Wnet był Jacek Torbicz – były dziennikarz, dziś przewodnik i podróżnik, który w ubiegłym roku odwiedził Iran. W rozmowie przedstawił obraz kraju daleki od dominujących w Europie stereotypów: jednocześnie nowoczesnego i głęboko zniewolonego politycznie.

Iran to kraj słoneczny, piękny, pełen życzliwych ludzi. Ale brakuje tam demokracji, wolności i wielu podstawowych praw

– mówił Torbicz, wspominając swój pobyt w Teheranie i innych miastach.

Jak podkreślał, na co dzień nie czuje się tam atmosfery strachu znanej z najbardziej brutalnych dyktatur. Irańczycy – jego zdaniem – otwarcie krytykują władzę i nie boją się rozmów o polityce, także z cudzoziemcami.

Nie ma tam takiego strachu jak w Korei Północnej czy Turkmenistanie. Irańczycy dosyć otwarcie mówią, że im się to nie podoba. Pod tym względem nie czuje się tej autorytarności na co dzień

– relacjonował.

Jednocześnie Torbicz zwracał uwagę na niezwykłą gościnność społeczeństwa. Opisywał Iran jako kraj bardzo bezpieczny, czysty i uporządkowany, w którym podróżnicy – także samotne kobiety – mogą liczyć na pomoc i zaproszenia do domów.

To kraj, po którym samotna kobieta może podróżować tygodniami i ani razu nie zapłacić za hotel, bo ciągle ktoś ją zaprasza do siebie

– mówił.

Rozmowa zeszła także na polityczną złożoność Iranu. Torbicz przypomniał, że według badań holenderskiego ośrodka GAMA około 20 proc. Irańczyków popiera władzę, a większość społeczeństwa pozostaje niezdecydowana lub krytyczna wobec reżimu. Zaznaczył jednak, że system nie jest prostą dyktaturą jednego człowieka.

To nie jest tylko jeden dyktator i jego gwardia. To bardziej złożony system. W Iranie odbywają się wybory parlamentarne i prezydenckie, choć oczywiście kandydaci są wcześniej dopuszczani przez najwyższego przywódcę

– tłumaczył.

Prowadzący przypomniał jednak, że sama obecność wyborów nie czyni systemu demokratycznym, przywołując analogie z krajami bloku wschodniego. Torbicz przyznał, że do prawdziwej demokracji Iranowi bardzo daleko, a protesty – także te krwawo tłumione – są tego dowodem.

/fa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Iran"

Jacek Torbicz, kiedyś dziennikarz, teraz przewodnik, siedzi na tle mapy świata, czyli zna się na tym, co dzieje się na świecie, a w szczególności, co dzieje się w Iranie.

No dobrze, no to Iran.

Zna pan Iran?

Tak, byłem w Iranie w zeszłym roku.

No Iran jest, a propos słońca, no teraz pan redaktor rozmawiał o braku słońca, tego na pewno w Iranie nie brakuje, to jest kraj słoneczny, no ale brakuje demokracji, brakuje wolności i brakuje wielu innych rzeczy.

A czy jest prawdą, bo ja nigdy nie byłem w Iranie, że w momencie kiedy zamykają się drzwi i Irańczycy są u siebie w domu i zaczynają czuć się swobodnie,

Tak, w Iranie w ogóle nie ma takiego strachu, jaki można spotkać w wielu innych krajach rządzonych autorytarnie.

Także Iran przede wszystkim to jest zupełnie inny obraz kraju niż wydaje się tutaj taki stereotyp.

Ocenia się, jest taka instytucja Gaman holenderska, która bada poparcie w różnych krajach, w których bardzo trudno przeprowadzić takie badania, bo w Iranie trudno przeprowadzić badania ilu naprawdę, jaki procent obywateli jest przeciwko

Musimy pamiętać, że Iran też jest swego rodzaju demokracją.

Natomiast, bo w Iranie pomimo autorytarnych rządów Ayatollaha Khamenei'ego jednak odbywają się wybory i prezydenckie, i parlamentarne.

Z tym, że w Iranie jest rzeczywiście system wielopartyjny,

Myśli pan, że to jest ten moment, kiedy ta władza w Iranie się zmieni, czy też jeszcze na ten czas poczekamy?

Bardzo bym chciał, żeby się zmieniła władza w Iranie.

Również myślę, że najlepszym dla Iranu byłby powrót syna Szacha Pahlaviego i odnowienie monarchii, w tym przypadku monarchii konstytucyjnej.

Więc chciałbym, żeby tak było, ale nie sądzę, żeby Amerykanie teraz w tym momencie zainterweniowali, ponieważ ja obserwowałem tę krótki, kilkudniową wymianę ognia między Izraelem a Iranem.

Jestem w kontakcie z kilkoma osobami z Iranu i wprawdzie...

Czyli konflikt z Izraelem nie może być katalizatorem przemian w Iranie, ponieważ Izrael jest wrogiem świata muzułmańskiego.

I to jeszcze na marginesie powiedzmy, że część rakiet wystrzelona przez Iran trafiła w cele w Izraelu.

Oczywiście Iran jest słabo uzbrojony w stosunku do Izraela czy Stanów Zjednoczonych, ale jednak nie sądzę, żeby lojalne siły wierne reżimowi nagle przeszły na stronę demonstrantów, pomimo takich doniesień.

Ja bardziej znam Iran oczywiście od strony turystycznej, od strony takiej ludzkiej, podróżniczej.

W ogóle Iran jest takim krajem, można powiedzieć paradoksalnie bardzo nowoczesnym.

Natomiast iranki, spotykaliśmy iranki chodzące w dżinsach, gdzie ten hijab

był nasunięty ledwo na koniec włosów, tylko po to, żeby nie łamać przepisów, no bo wiemy, co się na podstawie tych w sumie bardzo drobiazgu, czyli zakrywania włosów, ile jest konfliktów w Iranie.

Jest mnóstwo, mnóstwo symboli w Iranie ważnych, zarówno dla społeczeństwa, jak i władzy.

Pamiętajmy, jak dziesiątki tysięcy uciekinierów ze Związku Sowieckiego zostało przyjętych w Iranie, nakarmionych, pomimo, że było to wtedy bardzo biedne społeczeństwo.