Mentionsy
Importowany drób jak narkotyki? Adam Rejman o Mercosur: Gdyby polski rolnik to zrobił, towar by spalono
Salmonella w drobiu, hormony wzrostu w wołowinie i chemia zakazana w Europie od lat – to nie czarny scenariusz filmu grozy, ale rzeczywistość produktów trafiających do nas z krajów Mercosur. Adam Rejman, prezes Stowarzyszenia Wspólna Rola, w rozmowie na antenie Radia Wnet ostrzega: jeśli nie postawimy na jakość i lokalnych producentów, wpadniemy w importowe sidła, z których nie będzie ucieczki.
Rozdziały (8)
Wprowadzenie do tematu rozmowy, skupienie na bezpieczeństwie żywności polskiego i zagrożeniach związanych z importem produktów z Brazylii.
Analiza systemu kontroli jakości produktów spoza Unii Europejskiej i jego wpływ na polskich rolników.
Rozmowa na temat skutków społecznych i gospodarczych dla polskiej wsi z powodu umowy z Mercosur.
Kwestionowanie jakości produktów spoza Unii Europejskiej i propozycja polskich rolnikom stawiania na jakość.
Podkreślenie zagrożeń zdrowotnych i gospodarczych związane z importem produktów spoza Unii Europejskiej.
Rozmowa na temat potrzeby głośnej i wprost komunikacji z konsumentami o jakości polskiej żywności.
Analiza grupy konsumentów i propozycja systemów jakości polskich jako rozwiązania konkurencyjności.
Przedstawienie zmian w nazwie i zadaniu Stowarzyszenia Rolników Towarowych oraz strategii wspierania rolników.
Szukaj w treści odcinka
Po pierwsze sobie trzeba powiedzieć, że te ruchy, które wykonuje chociażby Ministerstwo Rolnictwa w tym momencie pod kątem właśnie zwiększenia badania tych produktów, które przychodzą do nas spoza Unii Europejskiej, to są ruchy dobre i wskazane.
Z drugiej strony trzeba też sobie powiedzieć, że niezrozumiałe jest kompletnie, w jaki sposób to się dzieje, że produkty żywnościowe spoza Unii Europejskiej, które są wyprodukowane kompletnie niezgodnie ze standardami funkcjonującymi w Unii Europejskiej, są do tej Unii sprowadzane.
Jest wiele aspektów i aspekt pierwszy to jest oczywiście jakość tej żywności i wpływ jej na konsumentów, a drugi aspekt to jest też aspekt rynkowy, gdzie po prostu naszych rolników się zmusza do produkowania drożej, a się ściąga spoza Unii Europejskiej tą żywność zdecydowanie taniej.
Oni już wiedzą, że coś z tą żywnością spoza Unii Europejskiej jest nie tak, więc w tym momencie właśnie chcemy im pokazywać, co jest nie tak, dlaczego ta nasza żywność polska jest lepsza i w ten sposób wzmacniać właśnie tę konsumpcję polskiej żywności wśród polskich konsumentów.
Tutaj właśnie jest sytuacja taka, że możemy w tym momencie pokazać konsumentom, że mamy żywność lepszej jakości, w której nie są używane środki chemiczne, które są standardowo użytkowane poza obszarem Unii Europejskiej.
Te środki chemiczne zostały wycofane z użytkowania w obszarze Unii Europejskiej z jakichś powodów.
To nie jest oczywiście też tak, że po zjedzeniu tego produktu spoza Unii Europejskiej od razu pojawią się jakieś pryszcze na twarzy.
Chodzi o to, że te produkty powstały przy ich użyciu i jeżeli na przykład polski rolnik by się przyznał do tego, że wykorzystał jakieś środki chemiczne zakazane w Unii Europejskiej do wyprodukowania swoich produktów żywnościowych, to ten jego produkt by był zutylizowany jak narkotyk, który został spalony, on się nie nadawałby nawet do spożycia przez zwierzęta, a nie tylko przez ludzi, tak?
To nie jest tak, że oni tutaj, minister Ardanowski przed chwilą mówił o tym, że przecież no Brazylia, wprost jakby rząd brazylijski wprost mówił o tym, że oni nie będą robić takiego rolnictwa jak w Unii Europejskiej.
przeznaczone i do produkcji roślinnej, i do wołowiny, i do wieprzowiny, gdzie te wymogi związane z produkcją w tym systemie jakości są wyższe jeszcze niż produkt konwencjonalny, niż taka standardowa uprawa czy hodowla w Unii Europejskiej, gdzie w przypadku np. integrowanej produkcji roślin dla roślin są zakazane niektóre środki chemiczne, które standardowo w Unii Europejskiej mogą być wykorzystywane, a w tej integrowanej już nie.
A żeby on nie chciał jeść, to on musi wiedzieć, co w nich jest i że to nie jest kompletnie taki produkt, jaki może dostać z terenu Unii Europejskiej, czy z Polski, a zwłaszcza w polskich systemach jakości.
ale ona może być dostępna dokładnie w tej samej cenie, jak żywność konwencjonalna, taka wyprodukowana standardowo w Unii Europejskiej.
Oczywiście, jakbyśmy chcieli jeszcze tańszą żywność, no to możemy jeść to, co spoza tej Unii Europejskiej do nas wpływa, ale to po prostu byśmy musieli wtedy zmodyfikować wszystko i też dać polskim rolnikom możliwość produkcji, tak jak produkuje się poza Unią Europejską.
Ostatnie odcinki
-
Gol anulowany o włos. Czy VAR zabija futbol? Mo...
03.07.2026 16:19
-
To już koniec złotej generacji? Chorwacja po bo...
03.07.2026 16:00
-
Córka Przemysława Gintrowskiego: „Jego twórczoś...
03.07.2026 15:34
-
"Myślałem, że to żart szaleńca". Kraskowski po ...
03.07.2026 14:44
-
Prof. Krystyna Pawłowicz: Jawne oświadczenia ma...
03.07.2026 13:55
-
Życie Pawła z Panem Bogiem i dzieła, które zmie...
03.07.2026 13:36
-
Irlandia, Ukraina i odpowiedzialność polityków
03.07.2026 11:22
-
"To thriller polityczny" - Jacek Prusinowski o ...
03.07.2026 10:59
-
Matczuk: Dymisje wiceprezydentów Warszawy dowod...
03.07.2026 10:54
-
Wojna z lekarzami? Ekspert tłumaczy, dlaczego p...
03.07.2026 10:10