Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
15.01.2026 16:02

Grenlandia w grze mocarstw. Krzysztof Wojczal: USA grają va banque o hegemonię

 

Grenlandia znów znalazła się w centrum światowej polityki, choć – jak podkreśla Krzysztof Wojczal – nie z powodu realnej obecności wojskowej państw europejskich. Gościem Radia Wnet był Krzysztof Wojczal, który tłumaczył, że wysyłanie pojedynczych żołnierzy czy kilku oficerów w ramach ćwiczeń NATO to przede wszystkim demonstracja politycznej solidarności, a nie realnej siły.

„To nie są demonstracje siły, tylko solidarności – z Danią i z Grenlandią. Ta sprawa i tak rozstrzygnie się pomiędzy Waszyngtonem, Kopenhagą i Nuuk” – ocenił.

Trump podnosi stawkę celowo

W ocenie Wojczala Donald Trump świadomie eskaluje retorykę wokół Grenlandii, choć niekoniecznie dąży do jej formalnej aneksji.

„To, co deklarują Amerykanie, to jedno, a realny cel to drugie. Bardziej prawdopodobne są scenariusze pośrednie: rozszerzona obecność wojskowa, umowy surowcowe, większa swoboda działania” – wskazywał.

Ekspert porównał strategię Trumpa do jego wcześniejszych działań w wojnie celnej.

„Najpierw bardzo wysoko podnosi żądania, żeby później móc z nich zejść i sprawić, że druga strona będzie miała poczucie, że coś wynegocjowała” – mówił.

To nie podział stref wpływów

Wojczal zdecydowanie odrzucił tezę, że USA chcą dzielić świat na strefy wpływów z Rosją i Chinami.

„To koncepcja totalnie bzdurna. Amerykanie nie oddają wpływów – oni je odbierają. Rosjanie tracą je wszędzie tam, gdzie tylko mogą” – podkreślał.

Jako przykłady wskazywał wejście Finlandii i Szwecji do NATO, utratę wpływów Rosji na Kaukazie, w Syrii oraz ograniczanie jej roli na globalnych rynkach surowcowych.

„Rosjanie są dziś strategicznie wiązani na Ukrainie i w wielu regionach po prostu ogrywani” – oceniał.

Grenlandia jako klucz do Arktyki

Zdaniem Wojczala prawdziwe znaczenie Grenlandii jest militarne i ofensywne.

„Amerykanie nie mają dziś pełnej swobody militarnej na Grenlandii. Umowy z Danią i Grenlandią wprowadzają ograniczenia, a USA chcą je znieść” – tłumaczył.

Ekspert rysował scenariusz, w którym rozbudowana infrastruktura wojskowa na Grenlandii daje Stanom Zjednoczonym dominację powietrzną nad Arktyką i Morzem Barentsa.

„Z Grenlandii można zamknąć rosyjską flotę północną, zagrozić bazom, instalacjom energetycznym i kluczowym obszarom wydobycia ropy i gazu” – mówił.

Wskazywał również na możliwość projekcji siły wobec północnych i syberyjskich regionów Rosji, dotąd relatywnie bezpiecznych.

„To byłoby ogromne zagrożenie strategiczne dla Federacji Rosyjskiej – nawet bez użycia broni jądrowej” – podsumował.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Rosja"

Donald Trump pokazuje, że Stany są czymś przeciwnym niż Chiny i Rosja.

To znaczy, w mojej ocenie Amerykanie dążą ewidentnie do utrzymania hegemonii i do narzucania warunków swoich innym, w tym narzucania warunków Rosjanom, czy...

Jest zupełnie odwrotnie, to znaczy Amerykanie pozbawiają wpływów politycznych Rosjan wszędzie tam, gdzie tylko mogą i robią to skutecznie, a Rosjanie są w zasadzie, w mojej ocenie, bezsilni w tym zakresie, bo są bardzo mocno wiązani na Ukrainie, tracą wpływy na Kaukazie, tracili wpływy na Bliskim Wschodzie.

w ogóle stracili jakąkolwiek kontrolę nad swoim bezpośrednim otoczeniem Rosjanie w ostatnich 12 albo nawet więcej 24 miesiącach, bo w ich najbliższym otoczeniu Finlandia, Szwecja weszły do NATO, Azerbejdżan

Rosjanie również stracili bazy i w ogóle wpływy w Syrii wraz z obaleniem Asada przez Turcję, więc zostali ograni przez Turków, zostali ograni przez Azerbejdżan, przez Azerów.

Jednocześnie w to wszystko się mieszają Amerykanie, którzy podpisują także umowy na dostawy swoich surowców energetycznych, czyli ropy i gazu w miejsca, do których dotychczas dostarczały surowce Rosjanie.

Więc Rosjanie są po prostu ogrywani w kwestii...

Jednocześnie Rosjanie już od dekady w zasadzie, a może nawet dłużej, rozwijają swoje siły arktyczne, które miałyby być gotowe do różnego rodzaju operacji, w tym militarnych właśnie w rejonie okołoarktycznym.

Oczywiście Rosjanie nie są w stanie takimi operacjami przejąć kontroli nad całą Greladią, czy jej anektować, czy sprawować na nią dłuższą kontrolę.

Natomiast są w stanie punktowo być może w jakiś sposób dokonać jakiejś operacji, która by zaszkodziła Rosjanie.

A więc Rosjanie mieliby utrudnione zadanie, żeby wyjść ze swoimi okrętami podwodnymi, na powiecie jądrowym i z bronią jądrową na Atlantyk na przykład, żeby zagrozić Amerykanom.

bardzo mocno ograniczyć pole manewru Rosjanom.

My musimy się w końcu przeorientować, a Amerykanie już to zrobili za Trumpa, z tej postawy defensywnej, że reagujemy na to, co robią Rosjanie, na postawę ofensywną, w której to Rosjanie muszą reagować na nasze działania i to oni się na nas zaczynają bać, a nie my ich.

I Amerykanie już od roku przejęli inicjatywę strategiczną na tej płaszczyźnie i tak naprawdę Trump, czy administracja Trumpa, palą im się aż sznurówki, mają tyle roboty, a Rosjanie w tym kontekście tylko reagują i swoje sprzeciwy zgłaszają, co bardzo wydatnie było widać teraz w ostatnich dniach na początku stycznia.

Że to zmienia logikę, na ile to jest tak, że w tej logice Rosja traci tą swoją przewagę, że to ona mogła dowoli łamać prawo międzynarodowe i tym się szczeciła.

No musi zrobić coś, co przypomni, że rzeczywiście Rosji trzeba się bać i że Rosja potrafi być przerażająca, nieludzka i mordować w skali, w której Donald Trump nie byłby w stanie tego zrobić.

Rosjanie powiedzieli, okej, chcecie wejść w erę starcia mocarstw?

miał chyba właśnie pokazać Rosjanom i Chińczykom, kto tak naprawdę rządzi, kto ma takie możliwości.

Bo Amerykanie zrobili to, czego nie byli w stanie zarobić Rosjanie w 1922 roku, chociaż próbowali.

Po prostu siedzą na swoim podwórku i to samo w zasadzie robią Rosjanie, bo oni są w stanie najemników wysyłać do Afryki, prawda?