Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
27.04.2026 11:42

Górnik Zabrze pisze nieprawdopodobną historię. Dublet wciąż możliwy

 W finale Pucharu Polski na Stadionie Narodowym 2 maja o godz. , zagrają Górnik Zabrze i Raków Częstochowa. Obaj finaliści są również blisko uplasowania się na miejscach w tabeli ligowej, dających możliwość gry w europejskich pucharach. O decydującej fazie sezonu piłkarskiego w Polsce w rozmowie z Grzegorzem Milko mówi dziennikarz Canal+ Edward Durda. 

Rozdziały (8)

1. Analiza wyników piłkarskich

Dyskusja na temat wyników meczu między Lechem a Legią oraz sytuacji Górnika w sezonie piłkarskim.

2. Analiza Górnika i jego szans na dublet

Analiza szans Górnika na zdobycie dubletu, w tym finału Pucharu Polski, oraz jego prestiż w sezonie.

3. Analiza żużlowej ligi

Analiza sytuacji w żużlowej lidze, w tym wydarzeń w Pile i potencjalnych zwycięzców.

4. Gala boksu z udziałem prezydenta

Opis galii boksu w Kościerzynie z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego i skargi na niezwykłość jego obecności.

5. Zbiórka finansowa i wsparcie gwiazd sportu

Analiza zbiórki finansowej na rzecz małych dzieci chorych na raka i wsparcia gwiazd sportu, w tym Roberta Lewandowskiego.

6. Zgon posła Łukasza Litewki

Opis zgonu posła Łukasza Litewki i reakcje społeczne na ten zdarzenie.

7. Wysłanie premii dla medaliści olimpijskich

Analiza sytuacji z wysłaniem premii dla medaliści olimpijskich i kwestii kryptowalut.

8. Komentarz na koniec meczu

Komentarz na temat konca meczu między Lechem a Legią.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 2 wyniki dla "Legię"

Lech gromi Legię, Jaga przegrywa, Górnik jest no niesamowity w tym sezonie, bo przecież jeszcze finał Puchar Polski przed nim, ale czy Lech w tym momencie wygrywając już robi sobie autostradę do obrony mistrzowskiego tytułu?

Był taki mecz też przedwojenny, kiedy Lech wygrał trzema bramkami, no ale generalnie nigdy jeszcze nie zdarzyło się, by koleja pokonał Legię Warszawa różnicą co najmniej czterech bramek, a w takiej sytuacji, jak jest w tej chwili rozpędzony Lech, grając 11 na 10,