Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
10.09.2025 09:36

Gen. Jarosław Gromadziński: incydenty z udziałem rosyjskich dronów będą miały większe skutki polityczne, niż militarne

Gość Radia Wnet podkreśla, że Polska powinna oczekiwać od sojuszników wsparcia w postaci przemieszczenia większej ilości środków obrony przeciwlotniczej na terytorium RP. Ponadto, jak mówi, należy wzmocnić zdolności obronne Ukrainy.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podjęło bardzo trudną, ale słuszną i potrzebną decyzję o użyciu uzbrojenia przeciwko dronom naruszającym naszą przestrzeń powietrzną

wskazuje rozmówca Łukasza Jankowskiego. 

Poprzestaliśmy na systemach rozpoznania dronów; brakuje nam zdolności ich niszczenia

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 60 wyników dla "l"

a z nami jest już nasz kolejny gość, generał Jarosław Gromadziński.

Dzień dobry, panie generale.

No to może zaczniemy od końca przemówienia premiera Donaldowska, którego wysłuchaliśmy przed chwilą, który powiedział, że nie mamy do czynienia z wojną, ale mamy do czynienia z prowokacją, a nawet czymś więcej niż prowokacją.

Rzeczywiście od rana nie wiemy chyba, jak określić to, co wydarzyło się dzisiejszej nocy.

To określił ten atak, no właśnie agresję, czy też incydent dronowy?

Ja bym chciał uspokoić emocje, ponieważ za bardzo eskalują i za bardzo używamy bardzo radykalnych słów.

które moim zdaniem niosą ze sobą jakiś pokład emocjonalny, bo inwazja, agresja, atak, no nie odziercz się dla to, co się stało.

Ale kwestia pozostaje taka, czy Rosja to zrobiła z premedytacją, czy to był wypadek po prostu przy tej masie dronów, które zostały wysłane.

Ja będę stał na stanowisku, że Rosja sukcesywnie od wielu już miesięcy testuje nasz system obrony przeciwlotniczej.

Przypomnę, że to zdarzenie było poprzedzone wieloma symptomami, tylko nie wszyscy je odczytywali.

Oni testują nasze możliwości.

No i dzisiaj mamy coś, co moim zdaniem zostanie zapisane w historii, bo to było pierwszy raz w tak dużej skali drony rosyjskie przekroczyły naszą granicę na tak dużą głębokość.

Bardzo dobrze, że przestrzeń powietrzna została zamknięta dla statków cywilnych, co umożliwiło bezpieczne operowanie samolotom wojskowym w przestrzeni i wyszukanie i eliminacja tych dronów.

Mamy sytuację bardzo ekstraordynarną, która w moim mniemaniu będzie miała większy efekt, skutek polityczny niż militarny.

Zresztą właśnie to również pojawiło się w przemówieniu premiera, który wezwał do konsolidacji pozycji państw zachodnich, no i właśnie mówił o tym teście dla efektywności Paktu Północnoatlantyckiego.

Ja bym to nazwał dzisiaj jest to test niestety dla naszych polityków, dla naszej dyplomacji, ponieważ uważam i jest to zasadne uruchomienie artykułu czwartego NATO, który mówi o konsultacjach w takiej sytuacji.

I jeżeli to pojawi się i będzie ekstra zwołane szczyty NATO, spotkanie przedstawicieli NATO

I ten temat pojawi się w dyskusjach, to już będzie sukces naszej polityki zagranicznej.

Więc ja oczekuję teraz na reakcję polityczną i uaktywnienie wszystkich naszych sojuszników do tego, żeby wsparli nas, po pierwsze w powiedzeniu stanowczym nie, podjęciu reakcji, bo Rosja czeka na reakcję.

Jeżeli ta reakcja będzie słaba, to rozzuchwali Rosję na przyszłość.

Po pierwsze pokazać, że zareagujemy, noty dyplomatyczne, nałożyć sankcje jako NATO, Unia i wszystkie kraje demokratyczne, ale również przemieścić więcej sił obrony przeciwlotniczej w postaci samolotów i różnych systemów przeciwlotniczych na teren Polski, aby...

chronić tą przestrzeń nie tylko z kierunku białoruskiego, ale również ukraińskiego, a jednocześnie wzmóc wyposażanie Ukrainy w nowy sprzęt, który powinien być rozlokowany wzdłuż granicy zachodniej Ukrainy, aby to Ukraina eliminowała te środki, które wlatują na teren NATO, czyli na teren Polski.

Czy możemy się spodziewać podobnych incydentów granicznych w najbliższej przyszłości?

W moim przekonaniu punktem decyzyjnym jest teraz decyzja zarówno Polski, sojuszników, jak i NATO.

Od ostrości tej decyzji, stanowczości zależy, czy takie incydenty będą powtarzały się coraz częściej, czy Rosja zaprzesta tego.

To w takim razie jeszcze może pytanie, co dalej, jeżeli chodzi o działania naszych wojsk.

Tutaj, tak jak pan generał wspomniał, doszło do efektywnej reakcji w nocy, natomiast teraz w tych najbliższych godzinach, jaka powinna być sukcesja wydarzeń, jeżeli chodzi o nasze siły zbrojne?

Ja wierzę w to, że teraz jest ta sytuacja analizowana.

Analizowany jest tor lotu, kierunek, z którego podeszły te bezpilotowce do naszego kraju.

Bo jeżeli policzymy wszystkie systemy, jakie mamy, to nie jest aż tak źle, a tyle, że one nie są rozlokowane wzdłuż granicy.

One były częściowo rozlokowane wzdłuż granicy białoruskiej w związku z operacją tą hybrydową na granicy, ale wzdłuż Ukrainy nie było to rozlokowane.

Ja to postrzegam w ten sposób, że dzisiaj trzeba było dokonać analizy i dokonać przemieszczenia wszystkich dostępnych środków przeciwlotniczych, aby zbudować...

osłonę przeciwlotniczą, tą najniższą, a do tego wystarczą też zestawy poprad i inne, ale to musi być zarządzane, bo przestrzeń powietrzna jest użytkowana przez statki cywilne, więc to musi być bardzo dobrze przemyślane, zorganizowane i rozlokowane tak, żeby na przyszłość być przygotowanym.

na taką ewentualność, bo te statki poruszają się bardzo nisko i niekoniecznie samoloty piątej generacji są do tego, żeby ganiać Shahida, który leci dużo wolniej, na dużo niższej odległości i stwarza to zagrożenie dla ewentualnej ludności, jeżeli on zostanie zestrzelony gdzieś nad obiektami cywilnymi.

Więc wierzę w to, że teraz będą bardzo poważne prowadzone prace, jak uszczelnić

o naszą obronę przeciwlotniczą i antydronową.

Ponad dwa lata temu zostały zakupione systemy antydronowe z firmy APS, chyba sześć kontenerów, które powinny na okrągło stać na granicy, a w moim przekonaniu przez dwa lata technologia dronów się rozwinęła, to znaczy ten miecz, drony się rozwijają, więc tarcza APS też musi się rozwijać, więc

Więc te systemy antydronowe powinny ewaluować i powinniśmy dostrzegać tego i więcej przeznaczyć wysiłków i pieniędzy na to, żeby szybciej rozwijała się technologia, bo niestety zostaliśmy tylko na systemach rozpoznania, a nie mamy systemu wniszczenia kinetycznego i wykorzystania wiązki elektromagnetycznej albo zagłuszania tych systemów.

Więc tutaj należy bardzo szybko podjąć działania, aby uzupełnić tą zdolność w naszych siłach zbrojnych.

Panie generale, to już ostatnie pytanie, jeżeli chodzi o ludność cywilną, ponieważ jak sam pan zaznaczył na początku naszej rozmowy emocje, lęk.

Jaki powinien płynąć sygnał właśnie do Polaków w tym momencie?

Jak Polacy powinni się zachowywać?

Polacy powinni jednak zachować spokój, bo niestety dużo znajomych do mnie dzwoni, narasta panika niepotrzebna, bo to jest również efekt działalności dezinformacyjnej Rosji.

Rosja wykorzystuje to wieloaspektowo.

Poza użyciem tych dronów, uruchomieniem naszego systemu przeciwlotniczego, sprawdzeniem jak to działa, również potęguje swoje oddziaływanie na społeczeństwo poprzez dezinformację.

Ich celem jest...

Dążenie do tego, aby ludność straciła zaufanie do władzy i w ten sposób osłabia się państwo.

To jest normalna taktyka Rosji.

Niemniej jednak ja tu dostrzegam inny problem, problem komunikacji ze strony naszych władz, naszego rządu, ponieważ...

Jeżeli gdzieś tam jakaś komenda policji podaje, że coś tam spadło, ona to podaje samodzielnie.

W takich sytuacjach powinna powstać taka komórka z stratką, czyli strategiczna komunikacja na poziomie rządu, która nie działa ad hoc od pożaru do pożaru, tylko permanentnie.

która przeciwdziała dezinformacji, która buduje morale, tak jak Ukraina zbudowała własne morale w czasie wojny i zarządzała informacją, zarządzała przekazem, budowała wizerunek bohaterskiego żołnierza walczącej Ukrainy.

My musimy się nastawić, że przestrzeń medialna jest też obszarem walki.

Nie tylko cyberprzestrzeń, ale również ta medialna jest walką.

Pojawiają się informacje o tym, żeby słuchać komunikatów rządowych, no ale pytanie, gdzie mamy słuchać tych komunikatów?

A w mojej przekodaniu powinna być komórka, nie wiem czy to rządowe centrum bezpieczeństwa, czy w ramach niego powinna powstać komórka z tratką, ale gdzieś powinna być profesjonalna komórka, która zbiera te informacje i w tej sytuacji, a to jest sytuacja kryzysowa, ona wymaga innego sposobu komunikowania i to nieważne czy mamy informację czy nie.

Ważne, że komunikujemy, że ten odbiorca, czyli społeczeństwo wie gdzie szukać takiej informacji.

Media oficjalne, do tego dochodzą media społecznościowe, farmy troli.

Dlatego nad tym należałoby zapanować i ja postuluję nad zbudowaniem jednego spójnego systemu z stratką, czyli strategicznej komunikacji, który jest zarządzany przez jedną osobę i tylko ta komórka ma prawo w takich sytuacjach informować.

Bardzo dziękuję za rozmowę, panie generale.