Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
13.01.2026 12:14

Filozofia w kosmosie. Dlaczego Dick lepiej trafia na ekran niż Lem?

Fantastyka naukowa i filozofia od dekad idą ramię w ramię – przekonuje dr Jacek Sobota, filozof z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 46 wyników dla "Lem"

Na przykład, bo oczywiście tych problemów jest znacznie więcej.

Kiedy się umawialiśmy na tę rozmowę, to byłem przekonany, że niewiele jest ekranizacji dzieł Stanisława Lema, ale zasięgnąłem wiedzy i się okazuje, że tych adaptacji było całe mnóstwo.

Dicka czy Lema i dlaczego?

Natomiast powieści Lema mają charakter bardziej

I myślę, że to był taki pomysł, że Lem mógłby też na niego wpaść.

To znaczy oczywiście podstawała różnica między Lemem a Dickiem jest taka, że

Dzięki Lemowi ta powieść się ukazała i dzięki Lemowi poznaliśmy twórczość Filipa Dicka.

W kolei Lem, kiedy pisał o twórczości Dicka, mówił, że Dick jest pisarzem,

Akurat stosunek Lema był pełen rewerencji

Lem nigdy złego słowa na temat Wika nie wypowiedział.

Natomiast w tej chwili się przecież bardzo mocno dyskutuje na temat algorytmów, które będą być może przewidywały ludzkie zachowania i ten problem zyskuje nagle bardzo mocno na aktualności.

Ale to też tyczy się i samego Lema.

Rozmawiałem rano z Łukaszem Kucharczykiem na temat Lema i wyliczaliśmy praktycznie te rzeczy, które się sprawdziły, które Lem przewidział.

To czemu się nie sięga po Lema też, tak jak po Dicka?

Po Lema się sięga, tylko może warto wspomnieć o tym, że

Natomiast w przypadku Lema tych ekranizacji było znacznie więcej, począwszy od lat 50.

Lem był tą ekranizacją niezachwycony, natomiast moim zdaniem ona jest zupełnie udana z punktu widzenia na przykład scenografii.

Trzeba zwrócić uwagę na to, że Lema ekranizowali tacy reżyserzy jak Andrzej Wajda, przekładaniec.

To jest krótki film, komedia, groteska, z genialną rolą kobieli na podstawie właśnie opowiadania Stanisława Lema.

I Lem był zachwycony tą akurat jedyną chyba z tego co wiem z dostępnych materiałów i jego wywiadów.

Natomiast Lem był bardzo niezadowolony z tej ekranizacji.

Uważał, że nie sfilmował on, jak się wyraził Lem Solaris, tylko sfilmował zbrodnię i karę Dostojewskiego, a Lem wolałby, żeby Tarkowski zekranizował jego książkę.

To jest właśnie coś, co charakteryzowało Lema, taki lekki brak wyczucia materii filmowej.

No i te znakomite treści rzeczywiście, które tam Lem przemycił i rozważania również natury filozoficznej na temat obcości, niepoznawalności obcości, no bo o tym jest ten film.

Wydaje mi się, że Lem powinien być zadowolony również z tego powodu, że kiedy Tarkowski zaczął ekranizować później powieść innych wielkich pisarzy, czyli braci Strugackich,

W przypadku Lema jeszcze w miarę trzymał się fabuły tej powieści Lema.

No dobrze, a wróćmy jeszcze na chwilę może do tego Solaris, bo jeszcze jest oczywiście wersja hollywoodzka tego filmu i ona też się nie podobała Lemowi.

To znaczy Lem chyba z tego co wiem nigdy głośno nie wypowiadał się krytycznie na ten temat.

No będę miał co z dziećmi oglądać, może poczytają potem Lema, zobaczymy.

Pluribus Stanisława Lema, natomiast rozdzielenie Filipa Kedika.

To znaczy Pluribus opowiada o inwazji z kosmosu, ale bardzo specyficznej, ponieważ przeprowadzanej przy pomocy sygnału z kosmosu, to natychmiast przywodzi znaną powieść Lema, Głos Pana.

No i mamy tutaj do czynienia z takimi ideami, które moim zdaniem występowały nieustannie w prozie Stanisława Lema.

Breaking Bad, który właśnie odpowiada za Pluribus, czytał Lema, ale niewątpliwie myśli podobnymi kategoriami, myśli w tym samym kierunku.

Ponieważ właśnie mamy tu nawiązanie do powrotu z gwiazd, nawiązanie do opowiadania kobyszczą, w którym Lem zastanawiał się nad istotą szczęścia, prawda?

I człowiek się zastanawia, no zresztą podobne dyskusje były w przypadku powrotu z gwiazd Lema, czy mamy tu do czynienia z utopią, czy z antyutopią, prawda?

Czyli wszystko jest jakby pięknie i wspaniale, następuje takie pragmatyczne rozdzielenie osobowości, tylko że oczywiście problem się pojawia, ponieważ te osobowości, które funkcjonują w owej firmie, w tej pracy, mają swoje problemy, tworzą swój system wartości, zakochują się, mają swój świat, pragną poznać zewnętrzną rzeczywistość,

I zaczyna się oczywiście problematyka moralna.

Oczywiście te problemy, które występują zawsze w proziednikach, czyli kwestia tej schizoantyczności, tego, że człowiek jest istotą skomplikowaną, tego, że poszukuje prawdy na temat rzeczywistości, która jest przed nim ukryta.

Te wszystkie problemy świetnie są ukazane w owym serialu.

Ja bym bardzo chciał, żeby sfilmowano niezwyciężonego Stanisława Lema.

Znaczy on bardzo wiernie oddaje powieść Lema i jest jakby stworzony w duchu tejże powieści.

Ono było taką formą hołdu oddanego Stanisławowi Lemowi przez Dukaja.

Jest tam jakby wykreowana rzeczywistość alternatywna, w której mamy kosmos lemowy, socjalistyczny, istnieje Związek Radziecki gdzieś tam w przyszłości, kosmonauci palą papierosy, wypowiadają się w takim duchu, nie wiem, z lat 60.

To też Lem stosował.

Że można by spróbować w bardzo ciekawej poetyce sfilmować właśnie niezwyciężonego Stanisława Lema.

Nazywane to jest cyklem anielskim, ponieważ te istoty tam występują w tej rzeczywistości.