Mentionsy
Filozofia w kosmosie. Dlaczego Dick lepiej trafia na ekran niż Lem?
Fantastyka naukowa i filozofia od dekad idą ramię w ramię – przekonuje dr Jacek Sobota, filozof z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
Szukaj w treści odcinka
Na przykład, bo oczywiście tych problemów jest znacznie więcej.
Kiedy się umawialiśmy na tę rozmowę, to byłem przekonany, że niewiele jest ekranizacji dzieł Stanisława Lema, ale zasięgnąłem wiedzy i się okazuje, że tych adaptacji było całe mnóstwo.
Dicka czy Lema i dlaczego?
Natomiast powieści Lema mają charakter bardziej
I myślę, że to był taki pomysł, że Lem mógłby też na niego wpaść.
To znaczy oczywiście podstawała różnica między Lemem a Dickiem jest taka, że
Dzięki Lemowi ta powieść się ukazała i dzięki Lemowi poznaliśmy twórczość Filipa Dicka.
W kolei Lem, kiedy pisał o twórczości Dicka, mówił, że Dick jest pisarzem,
Akurat stosunek Lema był pełen rewerencji
Lem nigdy złego słowa na temat Wika nie wypowiedział.
Natomiast w tej chwili się przecież bardzo mocno dyskutuje na temat algorytmów, które będą być może przewidywały ludzkie zachowania i ten problem zyskuje nagle bardzo mocno na aktualności.
Ale to też tyczy się i samego Lema.
Rozmawiałem rano z Łukaszem Kucharczykiem na temat Lema i wyliczaliśmy praktycznie te rzeczy, które się sprawdziły, które Lem przewidział.
To czemu się nie sięga po Lema też, tak jak po Dicka?
Po Lema się sięga, tylko może warto wspomnieć o tym, że
Natomiast w przypadku Lema tych ekranizacji było znacznie więcej, począwszy od lat 50.
Lem był tą ekranizacją niezachwycony, natomiast moim zdaniem ona jest zupełnie udana z punktu widzenia na przykład scenografii.
Trzeba zwrócić uwagę na to, że Lema ekranizowali tacy reżyserzy jak Andrzej Wajda, przekładaniec.
To jest krótki film, komedia, groteska, z genialną rolą kobieli na podstawie właśnie opowiadania Stanisława Lema.
I Lem był zachwycony tą akurat jedyną chyba z tego co wiem z dostępnych materiałów i jego wywiadów.
Natomiast Lem był bardzo niezadowolony z tej ekranizacji.
Uważał, że nie sfilmował on, jak się wyraził Lem Solaris, tylko sfilmował zbrodnię i karę Dostojewskiego, a Lem wolałby, żeby Tarkowski zekranizował jego książkę.
To jest właśnie coś, co charakteryzowało Lema, taki lekki brak wyczucia materii filmowej.
No i te znakomite treści rzeczywiście, które tam Lem przemycił i rozważania również natury filozoficznej na temat obcości, niepoznawalności obcości, no bo o tym jest ten film.
Wydaje mi się, że Lem powinien być zadowolony również z tego powodu, że kiedy Tarkowski zaczął ekranizować później powieść innych wielkich pisarzy, czyli braci Strugackich,
W przypadku Lema jeszcze w miarę trzymał się fabuły tej powieści Lema.
No dobrze, a wróćmy jeszcze na chwilę może do tego Solaris, bo jeszcze jest oczywiście wersja hollywoodzka tego filmu i ona też się nie podobała Lemowi.
To znaczy Lem chyba z tego co wiem nigdy głośno nie wypowiadał się krytycznie na ten temat.
No będę miał co z dziećmi oglądać, może poczytają potem Lema, zobaczymy.
Pluribus Stanisława Lema, natomiast rozdzielenie Filipa Kedika.
To znaczy Pluribus opowiada o inwazji z kosmosu, ale bardzo specyficznej, ponieważ przeprowadzanej przy pomocy sygnału z kosmosu, to natychmiast przywodzi znaną powieść Lema, Głos Pana.
No i mamy tutaj do czynienia z takimi ideami, które moim zdaniem występowały nieustannie w prozie Stanisława Lema.
Breaking Bad, który właśnie odpowiada za Pluribus, czytał Lema, ale niewątpliwie myśli podobnymi kategoriami, myśli w tym samym kierunku.
Ponieważ właśnie mamy tu nawiązanie do powrotu z gwiazd, nawiązanie do opowiadania kobyszczą, w którym Lem zastanawiał się nad istotą szczęścia, prawda?
I człowiek się zastanawia, no zresztą podobne dyskusje były w przypadku powrotu z gwiazd Lema, czy mamy tu do czynienia z utopią, czy z antyutopią, prawda?
Czyli wszystko jest jakby pięknie i wspaniale, następuje takie pragmatyczne rozdzielenie osobowości, tylko że oczywiście problem się pojawia, ponieważ te osobowości, które funkcjonują w owej firmie, w tej pracy, mają swoje problemy, tworzą swój system wartości, zakochują się, mają swój świat, pragną poznać zewnętrzną rzeczywistość,
I zaczyna się oczywiście problematyka moralna.
Oczywiście te problemy, które występują zawsze w proziednikach, czyli kwestia tej schizoantyczności, tego, że człowiek jest istotą skomplikowaną, tego, że poszukuje prawdy na temat rzeczywistości, która jest przed nim ukryta.
Te wszystkie problemy świetnie są ukazane w owym serialu.
Ja bym bardzo chciał, żeby sfilmowano niezwyciężonego Stanisława Lema.
Znaczy on bardzo wiernie oddaje powieść Lema i jest jakby stworzony w duchu tejże powieści.
Ono było taką formą hołdu oddanego Stanisławowi Lemowi przez Dukaja.
Jest tam jakby wykreowana rzeczywistość alternatywna, w której mamy kosmos lemowy, socjalistyczny, istnieje Związek Radziecki gdzieś tam w przyszłości, kosmonauci palą papierosy, wypowiadają się w takim duchu, nie wiem, z lat 60.
To też Lem stosował.
Że można by spróbować w bardzo ciekawej poetyce sfilmować właśnie niezwyciężonego Stanisława Lema.
Nazywane to jest cyklem anielskim, ponieważ te istoty tam występują w tej rzeczywistości.
Ostatnie odcinki
-
Sędzia o prezydenckim projekcie naprawy sądów: ...
21.02.2026 13:56
-
Opowieści wielkopostne; Pamięć o Sybirakach; Pr...
21.02.2026 11:55
-
Igrzyska na finiszu. „Polska wyszła z nich obro...
20.02.2026 17:42
-
Wyciek w Wojsku Polskim. Prywatne maile zamiast...
20.02.2026 17:02
-
Międzymorze jako tarcza regionu. „Europa musi w...
20.02.2026 16:30
-
Epstein, Starmer i Farage. Brytyjska polityka w...
20.02.2026 16:03
-
Polityka klimatyczna UE pod ostrzałem. „To się ...
20.02.2026 15:30
-
Tomasiak porwał Wilkowice podczas powitania. „M...
20.02.2026 14:48
-
Prof. Arkady Rzegocki: Dyplomacja to obowiązek ...
20.02.2026 13:02
-
Rita Tamašunienė – Studio Wilno – 19.02.2026 r.
20.02.2026 12:41