Mentionsy
Fabrice Leggeri: Odradzałem Polsce wzywanie Fronteksu do ochrony granicy
Fabrice Leggeri – dyrektor wykonawczy Frontexu w latach 2015–2022, dziś europoseł Zjednoczenia Narodowego – w rozmowie z Radiem Wnet ostro skrytykował ówczesną linię Komisji Europejskiej wobec migracji i własnej agencji. Najmocniej uderzył w komisarz ds. spraw wewnętrznych Ylvę Johansson.
W 2019 roku komisarz Johansson powiedziała mi, że straże graniczne nie potrzebują mundurów ani broni, bo migranci idą nieuzbrojeni. Dodała, że Europa się starzeje i migranci są potrzebni. Nawet jeśli panu się to nie podoba, straże będą ich przyjmować
– relacjonuje Leggeri w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim.
Moim głównym zadaniem i mandatem było rozbudowa i przekształcanie Frontexu tak, by stał się typową służbą graniczną, zdolną karać każdą próbę nielegalnego przekroczenia granicy – powiedział.
Jak podkreśla, jego kadencja była czasem szybkiego rozwoju instytucji:
Od 2016 roku zatrudnienie zwiększyliśmy dziesięciokrotnie, a budżet sięgnął ponad 1 miliarda euro, czyli około 4,2 miliarda złotych. To był moment, gdy Frontex zaczął działać jak realna policja graniczna, a nie tylko biuro w Warszawie
– wspominał.
Konflikt z Komisją Europejską
Współpraca z Brukselą nie należała jednak do łatwych. Leggeri opisał konflikt z komisarz ds. spraw wewnętrznych Ylvą Johansson, którą oskarża o politykę otwartych drzwi wobec migracji.
Powstała duża komplikacja polityczna z powodu aktywności pani Johansson, która chciała wpuszczać migrantów w sposób niekontrolowany. Jednocześnie wspierano organizacje społeczne, w tym te które sprowadzały migrantów do Europy – mówił.
Z jego relacji wynika, że to właśnie komisarz doprowadziła do wprowadzenia do Frontexu nowego korpusu – monitorów praw podstawowych, mających pilnować przestrzegania standardów humanitarnych.
Ich obecność nie ułatwiała działania agencji. W praktyce stawali się recenzentami pracy funkcjonariuszy, a czasem wydawali polecenia sprzeczne z mandatem Frontexu
– ocenił.
„Monitorzy kazali przyjmować wszystkich”
Najbardziej napięta sytuacja – według Leggeriego – rozegrała się podczas kryzysu migracyjnego na granicy litewsko-białoruskiej.
Kiedy służby białoruskie zaczęły przepychać migrantów do Litwy, rząd w Wilnie poprosił o pomoc Frontex. Na miejsce wysłano też monitorów praw podstawowych, którzy działali wbrew zaleceniom naszych oficerów i litewskiej straży granicznej. Jeden z nich napisał do mnie, że należy wszystkich migrantów przewozić autobusami na Litwę, a jeśli zabraknie miejsc – do Polski. To było całkowite wypaczenie celu misji
– powiedział były dyrektor.
Doradzał Polsce dystans wobec Frontexu
Doświadczenia z Litwy sprawiły, że w 2021 roku Leggeri odradzał Warszawie wzywanie Frontexu w czasie kryzysu na granicy polsko-białoruskiej.
Jednoznacznie rekomendowałem rządowi polskiemu, by nie występował o pomoc Frontexu. Wiedziałem, że z funkcjonariuszami przyjadą też monitorzy, których rolą byłoby przeszkadzać w ochronie granicy. Tak też powiedziałem ministrowi Kamińskiemu – relacjonował.
Od urzędnika do polityka
Po odejściu z Frontexu Leggeri dołączył do francuskiego Rassemblement National, kierowanego przez Marine Le Pen i Jordana Bardellę.
Zrozumiałem, że ochrona granic to dziś kwestia polityczna. Chciałem kontynuować swoją misję w innej formie, a ta partia najlepiej odpowiada na te wyzwania– powiedział.
Z Brukseli przeniósł się do Parlamentu Europejskiego, gdzie zajmuje się bezpieczeństwem i migracją. W rozmowie z Radiem Wnet zapowiedział, że jego środowisko będzie sprzeciwiać się Paktowi o migracji i azylu, dążąc do modelu, w którym wnioski azylowe składane są poza terytorium UE.
Francja i Europa narodów
Leggeri nie ma złudzeń co do stanu swojej ojczyzny.
Sytuacja Francji jest tragiczna. Rządy prezydenta Macrona doprowadziły do rozczłonkowania kraju
– ocenił.
Zjednoczenie Narodowe, jak mówi, ma być alternatywą:
Chcemy przywrócić bezpieczeństwo wewnętrzne, spójność społeczną i efektywność gospodarki. Musimy też walczyć z tym, co nazywam „bzdurami ekologicznymi” promowanymi przez lewicę
– podkreślił.
Rozdziały (8)
Szukaj w treści odcinka
Ale przede wszystkim Pani Johansson była komunistką, starym komunistą, która była bardzo bliska od ONG, która była zadowolona z migrantami.
Wszystkie ONG, jak np.
Open Society, ONG Soros, cała strona wschodnia z socjalistami, z wersjami, z wschodnią wschodnią.
Zasadniczyłem polskim rządom, żeby nie prosić o pomoc Frontex, bo wiedziałem, że monitori praw podstawowych chcieli zniszczyć polska granica z ONG.
Myślę, że są ONG i partie z lewej strony, które są wstrzymane od naszej identitety, polsko-polskiej, francuskiej, europejskiej.
Tak, zawsze to jest komisarz Johansson i leśni ONG, którzy mówią, że my robimy, że ja robię, że skupiam się na tym, co oni nazywają illegalnym pushbackiem migranów.
Ostatnie odcinki
-
„Czyste Powietrze” pod lupą CBA. Orzeł: to pira...
24.04.2026 12:40
-
Były premier Republiki Irlandii przeprasza za s...
24.04.2026 11:23
-
Müller: w PiS jest porozumienie. Morawiecki i C...
24.04.2026 11:08
-
Miała być reforma, wyszła „deforma”. Mocna kryt...
24.04.2026 10:46
-
Nasiadek: szprycha nr 3 CPK powinna być prioryt...
24.04.2026 10:06
-
Czy koalicja się rozpadnie? „To scenariusze ode...
24.04.2026 09:24
-
Prof. Krystyna Pawłowicz o immunitecie jurysdyk...
24.04.2026 08:57
-
Magdalena Ostrowska-Dołęgowska o swojej najnows...
24.04.2026 08:21
-
Opluwani na ulicach, obciążani podatkami. Tasie...
24.04.2026 08:06
-
Prezes PKOl przyznaje: „Zainwestowałem własne p...
24.04.2026 07:30