Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
20.02.2026 16:03

Epstein, Starmer i Farage. Brytyjska polityka w punkcie zwrotnym

Ujawnione akta Jeffreya Epsteina wstrząsnęły brytyjską sceną polityczną. Pojawiają się pytania o wiedzę premiera Keira Starmera i przyszłość rządu Partii Pracy.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Starmer"

Czy i co i na ile Keir Starmer, czyli premier Wielkiej Brytanii, wiedział na temat właśnie tych kontaktów Lorda Mendelssohna z Epsteinem, zanim jeszcze nominował go na ambasadora Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych?

Stąd między innymi dymisja Morgana McSweeneya, szefa sztabu Starmera, który dosyć wyraźnie o tym napisał w swoim liście rezygnacyjnym.

A skoro wiedział McSweeney, trzeba założyć, że wiedział również Starmer.

No a po trzecie pytanie, które zadała pani redaktor, powiedziałbym ono w zasadzie z punktu widzenia premiera Starmera nie ma dobrej odpowiedzi, dlatego że przypomnijmy, że on przed objęciem, przed wejściem aktywnym do polityki był najpierw adwokatem, a potem

Czy narracja o pewnej drodze życiowej Starmera i jego poziomie kompetencji.

Początek tego roku, pierwsze dni tego roku, Starmer w BBC i mówi, że widzi siebie na stanowisku premiera na pewno jeszcze za rok i właśnie jego słynne słowa do zobaczenia.

Tymczasem w tej chwili bardzo gorąco dyskutuje się na temat tego, czy kariera polityczna Starmera przynajmniej na stanowisku premiera Wielkiej Brytanii nie jest już zakończona.

No tak patrząc krytycznie na to, co się dzieje w ostatnich tygodniach w Wielkiej Brytanii, muszę powiedzieć, że mi się wydaje, że sytuację Starmera dobrze oddaje to skandalno-brytyjskie powiedzenie in office but not in power.

Czyli, że Starmer utracił zasadniczo legitymizację poprzez swoje kwalifikacje, ale też legitymizację taką czysto polityczną do bycia premierem.

Najważniejsi z konkurentów o schedę po Starmerze sami mają różne problemy.

A po drugie mamy na początku maja wybory samorządowe w Anglii oraz wybory do parlamentów krajowych w Szkocji i w Walii i wszystko wskazuje na to, że one nie przyniosą dobrych wyników dla Partii Pracy i myślę, że jest wola wśród konkurentów Starmera, żeby on jeszcze wziął na klatę te wyniki, poniósł odpowiedzialność polityczną za nie.

Wydaje mi się, że poniekąd słusznie, bo te słabe wyniki będą dorobkiem Starmera, jako premiera i jako lidera partii.