Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
20.03.2026 12:57

Droższe nawozy uderzą w ceny żywności. Rolnicy w trudnym momencie sezonu

Konflikty na Bliskim Wschodzie zaczynają bezpośrednio wpływać na polskie rolnictwo. Blokada cieśniny Ormuz wywołała gwałtowny wzrost cen surowców. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 94 wyników dla "Y"

Zbliżymy na moment na Bliski Wschód, ale w kontekście tego, jak ta wojna przenosi się i uderza w portfele polskich konsumentów, szczególnie teraz w nasze rolnictwo, nawozy, o tym jeszcze mówi się niewiele, ale te ceny skokowo wzrastają.

Mamy wzrosty, jakich tak naprawdę nie obserwowaliśmy od lat i i tak już trudną sytuację na rynku rolnym.

Porozmawiamy szerzej też o polskiej żywności, a ze mną w studio jest gość, pan Krzysztof Perycz-Szczepański, dyrektor zarządzający Fundacja Polska z Natury.

Dzień dobry.

Dzień dobry, dziękuję za zaproszenie.

Dziękuję, że jest Pan razem z nami i cieszę się, bo to tak naprawdę wydaje się właśnie, że sprawy tak odległe, że mówimy o czymś globalnym, a tak naprawdę okazuje się, że wszystkie te konflikty bardzo szybko dotykają też nas i przekładają się na ceny produktów na polskich półkach.

W kilku słowach, gdybyśmy mogli opowiedzieć, jak dzisiaj ta sytuacja w Iranie, też blokada ciśniny Ormus, dotyka i wpływa na sytuację polskiego rolnika.

To można powiedzieć, że to po raz wtóry się przenosi, bo to nie pierwszy raz po agresji Rosji na Ukrainę pozostała luka, bo przecież wcześniej to głównie z Rosji sprowadzaliśmy nawozy i ta luka powstała w wysokości 1,8 miliona ton nawozów, które sprowadzaliśmy.

No i postanowiliśmy sprytnie się przenieść na Bliski Wschód.

Jak widać prezydent Trump zrobił nam niespodziankę, ponieważ atak na Iran spowodował blokadę, o której wszyscy mówią, blokadę ciśnienia Ormus, a przez tą blokadę przechodziło 30% globalnego handlu nawozami, a to później doprowadziło od razu do skoku ceny mocznika o 30%, który jest jednym z głównych składników nawozów azotowych.

No właśnie i teraz mamy taką sytuację, że rolnicy już tak naprawdę teraz muszą kupować te nawozy, bo to jest ten czas.

Jak to może, jak my to możemy odczuć jako konsumenci?

Mówimy o jakimś czasie, nie wiem, że to będą już teraz tegoroczne żniwa, że to się przełoży na ceny żywności, być może też na bezpieczeństwo żywnościowe za miesiąc, za pół roku.

Jak to możemy odczuć?

Myślę, że odczujemy to wszyscy.

I rolnicy, i konsumenci.

Rolnicy są w bardzo trudnym momencie, bo mamy wczesną wiosnę.

Marzec, kwiecień to są te pierwsze zabiegi, które się wykonuje z wykorzystaniem nawozów mineralnych, więc to jest bardzo zły moment dla nich.

I trudno przewidzieć, jak to planowanie z tak ograniczoną ilością nawozów będzie wyglądało, ale przede wszystkim możemy być już dzisiaj pewni, że przełoży się to na ceny.

I już dzisiaj widzimy, że piekarnie dostają pierwsze jakieś takie monity, że ceny chleba wzrosną.

Analitycy spodziewają się, że to się przełoży na jakiś wzrost w okolicach od 8 do 12%.

Natomiast jeżeli chodzi o kwestie związane z produkcją mięsa, to nawet od 10 do 15%, bo oczywiście wzrośnie cena pasz.

Więc wszyscy to bardzo mocno odczujemy.

A trzeba też zauważyć, że wielkimi krokami zbliża się też uruchomienie umowy z krajami Mercosur.

I to jest według mnie drugi kluczowy problem.

To jest taka ciekawostka, bo jeżeli popatrzymy się, jak wygląda na przykład import z Rosji do Brazylii, no to zauważymy, że 97% to są dwa składniki.

To są węglowodory,

I nawozy.

Nawozy stanowią 46% całego importu z Rosji do Brazylii.

Więc my później w turnie będziemy kupowali żywność, mięso, drób, inne produkty spożywcze, które będą właśnie

W jaki sposób my możemy postarać się zminimalizować już te turbulencje, w które Polska wchodzi?

Mam tutaj na myśli polski rynek wewnętrzny, być może próba dotarcia do konsumentów, że warto wybierać na przykład żywność lokalną, wybierać żywność od rolnika, którego znamy, bo wiemy, że jest pan X, pan Y, który produkuje na przykład we wsi obok, ma dobre rzeczy.

Czy jest jakaś szansa, że jakaś strategia, między innymi też tak płynnie przejdę tutaj do Fundacji Polska z Natury, która miałaby pomysł na to, w jaki sposób chociaż odrobinę załagodzić skutki tych rzeczy, na które my oczywiście nie mamy wpływu jako postronni tutaj obserwatorzy.

Na pewno obecna sytuacja geopolityczna nie pomaga, bo z jednej strony będziemy mieli drogie produkty polskie i tanie produkty wpływające z krajów Mercosur.

Natomiast trzeba sobie jasno powiedzieć, że polski rolnik, szczególnie polskie małe i średnie gospodarstwa, to jest nasz skarb narodowy.

Dlatego, bo te gospodarstwa, które są mocno rozproszone na terenie kraju, stanowią naprawdę o bezpieczeństwie żywnościowym kraju.

I to bezpieczeństwo ma swój wymiar militarny właśnie, tak?

Znaczy na wypadek zagrożenia my nie mamy, nie jesteśmy importerem żywności, więc my tę żywność eksportujemy, więc kluczowe to jest to w tym wszystkim, że na wypadek zagrożenia my jesteśmy w pewien sposób zabezpieczeni.

Jak dalej należałoby zadbać o tych małych i średnich rolników, żeby w tych trudnych warunkach oni byli w stanie przetrwać?

Bo to jest dla nich kwestia być albo nie być.

Przede wszystkim powinniśmy starać się wybierać polskie produkty.

Natomiast też musimy sobie powiedzieć, że polski rynek przemysł spożywczy i handel są bardzo specyficzne.

Bo z jednej strony mamy duże rozproszenie gospodarstw rolnych, ale

Dużą koncentrację przetwórstwa i bardzo dużą koncentrację sieci handlowych.

Więc z jednej strony ta produkcja rolna jest, ale z drugiej strony często nie ma gdzie tego sprzedawać, ponieważ duże sieci handlowe nie traktują podmiotowo małych i średnich rolników.

Chcą wiązać się kontraktami z dużymi podmiotami, często z zagranicy.

Takim paradoksem, że niektóre sieci handlowe znane importują jabłka z Włoch, mimo że jesteśmy trzecim największym producentem jabłek na świecie.

Więc powinniśmy przede wszystkim pracować nad modelami, które dadzą możliwość dostępu rolnikom do różnych form sprzedaży, czy to w sieciach wielkopowierzchniowych, czy to też rolniczego handlu detalicznego i innych form, gdzie ci rolnicy mogą bezpośrednio też z pomięciem pośredników sprzedawać swoją dobrą, polską i zdrową żywność bezpośrednio do odbiorców.

I tym zajmuje i chce zajmować się Fundacja Polska z Natury.

Państwo często podkreślacie, że chcecie łączyć tradycję, która jest tak naprawdę tym naszym głównym skarbem, ale z nowoczesnością, no bo my widzimy i nawet teraz to, o czym Pan mówi, że ten tradycyjny model rolnictwa, który w Polsce obserwujemy, on musi przejść pewne zmiany.

Bez odpowiedzi na te globalne kryzysy, prawda, presja też

Przepisów, które z Unii Europejskiej jednak wpływają na codzienność polskiego rolnika powoduje, że on musi też w jakiś sposób się dostosować, że już nie da rady utrzymać tego status quo.

Jaki jest tutaj pomysł Fundacji Polska z Natury?

Co to też konkretnie znaczy łączenie tradycji z nowoczesnością?

To jest bardzo dobre pytanie, bo ta tradycja... Najpierw zastanówmy się czym są małe i średnie gospodarstwa dla polskiej wsi.

Bo małe i średnie gospodarstwa nie tylko pełnią funkcję produkcji jedzenia, nie tylko pełnią te typowe funkcje...

Rolne, ale wokół nich wyrasta też pewna kultura i tradycja, która zawsze była kojarzona z polską wsią.

Więzy społeczne, które przez wiele lat były budowane właśnie w oparciu o to, że to rolnictwo małe i średnie na tych wsiach było.

Bardzo zobaczyć jak wyglądają wsiektu, w których rolnictwa już nie ma, gdzie ludzie pracują w innych zawodach, gdzie wprowadzają się ludzie z miast.

Tam te więzy społeczne bardzo mocno się rozluźniają, można powiedzieć nawet zerwają.

Nie ma tego, co było kiedyś.

My mamy kilka pomysłów.

Przede wszystkim chcielibyśmy przywrócić patriotyzm gospodarczy i patriotyzm konsumencki w takim dobrym tego słowa znaczeniu.

Będziemy pracować między innymi z Klubem Jagiellońskim nad aktualizacją aplikacji Pola tak, żeby każda osoba, która będzie szła do sklepu miała możliwość sprawdzania nie tylko czy produkt, który chce kupić jest polski, ale też czy

Elementy, które w tym produkcie zostały wykorzystane, produkty, półprodukty, ogórki, czy one przypadkiem są z Indii albo z Ameryki Południowej, żeby mieć możliwość wyboru.

To jest jeden z tych elementów.

Będziemy też pracować z Federacją Uniwersów Trzeciego Wieku po to, żeby organizować wizyty studyjne do gospodarstw.

Pokazywać ludziom jak tak naprawdę wygląda produkcja żywności, zdrowej, dobrej polskiej żywności.

Dzisiaj mamy świadomość, że bardzo dużo osób tego już tak naprawdę nie wie, a wśród dzieci ta wiedza jest naprawdę fragmentaryczna.

To jest jeden z takich filarów kampanii Rolnik na Plusie, którą będziemy, którą prowadzimy, bo ona już się zaczęła.

Będziemy prowadzić bardzo duże badania z Polską Akademią Nauk Potrzeb Rolników i na bazie tych badań, tych wyników tych badań będziemy formułować propozycje legislacyjne, w tym między innymi właśnie ułatwienia dostępu do handlu produktami rolnymi, również z pominięciem pośredników.

Bo wydaje mi się, że temat choćby ustawy o lokalnej półce, który był proponowany przez wiele, wiele ugrupowań tak naprawdę ze wszystkich stron, całe spektrum polityczne w Polsce mówiło o tym, ale nie potrafili wprowadzić przepisów, które byłyby akceptowalne na poziomie unijnym.

Prawda jest taka, że i rolnicy, i producenci żywności, tak szeroko rozumiana ta gałąź gospodarki, która jest filarem de facto dzisiaj też bezpieczeństwa, suwerenności tak naprawdę Polski.

Ona ma bardzo wiele do zaoferowania, wie czego jej potrzeba, ale gdzieś to się rozbijało u decydentów.

To znaczy często myyszeliśmy i nawet sami, nie wiem, rolnicy, producenci żywności mówili o tym, a znowu zostaliśmy rozegrani i tutaj nie będziemy wchodzić absolutnie w polityczną rozmowę.

Ale czy państwo chcieliby swoim działaniem stworzyć pewne narzędzie, które będą mogli użyć czy producenci, czy rolnicy na przykład w rozmowach z decydentami, że potrzebujemy takich i takich rozwiązań i mamy ku temu konkretne na przykład badania, wiemy, że tak jest, bo mamy podmiot, który nam chce w tym pomóc?

Nie tylko badania, ale też rozwiązania prawne.

My chcemy też pracować nad konkretnymi rozwiązaniami prawnymi, bo niestety politycy mają to do siebie, że często proponują rozwiązania, które są bardzo medialne, fajnie się sprzedają w mediach, natomiast ich podstawa prawna często jest bardzo krucha.

I później tego typu polityki nie są implementowane właśnie ze względu na to, że tego się nie da.

My chcielibyśmy podejść troszeczkę od innej strony, czyli na początku zaprojektować rozwiązania, które będą zgodne i z prawem polskim i z prawem unijnym, ewentualnie otworzyć dyskusję na poziomie europejskim.

Czy przypadkiem nie powinniśmy rozważyć zmiany niektórych przepisów europejskich?

Dlatego właśnie, że rolnictwo nie pełni zwyych, podstawowych funkcji, ale świadczy też właśnie o tej suwerenności, bezpieczeństwie, a my jesteśmy krajem przyfrontowym.

I powinniśmy absolutnie zadbać o to, żeby być samowystarczalni żywnościowo.

Po to zmienić to prawo europejskie, żeby właśnie dopuścić nowe możliwości dla rozwoju polskiego rolnictwa.

Tak naprawdę polityka od pola do stołu to jest polityka od

Pola, które jest maksymalnie 30 kilometrów od naszego stołu, a nie jest na drugim kontynencie.

Tak nie powinno to funkcjonować nigdy.

A my drodzy Państwo będziemy Państwu przybliżali te tematy, akurat jeżeli chodzi o słuchaczy Radio Wnet, to jest i sporo rolników, to wiemy, bo ja często jak mamy jakieś demonstracje, idę po prostu z mikrofonem, to widzę jaki jest odbiór.

Myślę, że akurat nasi słuchacze są świadomi wielu z tych problemów, ale też mam nadzieję, że Państwo będziecie opowiadali o tym, czego się będziecie dowiadywali z tych programów i starali się uświadamiać też innych, być może tych, którzy jeszcze

No czasem się zastanawiają i takie argumenty się pojawiają, no dobrze, no nic złego z Markosurą, lepiej mieć wybór, może tańsza żywność, a nasza na przykład jest za droga, to warto mówić, że no to niekoniecznie jest taki wybór, bo może tym wyborem będzie zaraz to, że małe i średnie gospodarstwa przestaną mieć rację bytu, a nie da się ich odbudować ot tak, bo to jest prawda wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie i wiele tych tematów będziemy szczegółowo Państwu przybliżać, a też mówię o tym, bo...

Zachęcę Państwa i może będziecie chcieli też sami zadawać konkretne pytania i w tych audycjach może jedno czy takie dwa pytania od słuchaczy mogłyby się pojawiać.

Myślę, że to byłoby bardzo takie ożywiające i też Państwo byliby częściowo dyskutantami, a to nas wszystkich dotyczy, więc to jest taki pomysł trochę ad hoc.

Pan Krzysztof Perycz-Szczepański, prezes Fundacja Polska z Natury, był gościem Radia Wnet.

Drodzy Państwo, 12.45 to był kwadrans, który poświęciliśmy tak szalenie istotnemu tematowi, jakim jest bezpieczeństwo żywnościowe i nasze rolnictwo.