Mentionsy
Drony przełamują zagłuszanie. Polacy budują obronę opartą na AI i sensor fusion
W audycji „Limes Inferior” Radia Wnet gośćmi byli przedstawiciele Seraphim Defence Systems – założyciel i dyrektor generalny Łukasz Gmys oraz współzałożyciel i dyrektor technologiczny Łukasz Grzybowski. Rozmowa dotyczyła jednego z najszybciej zmieniających się obszarów współczesnego bezpieczeństwa: dronów i systemów, które mają je wykrywać oraz neutralizować.
Dlaczego stare metody przestają działać
Jeszcze niedawno główną odpowiedzią na zagrożenie ze strony dronów było zagłuszanie sygnału radiowego. Dziś – jak tłumaczyli goście audycji – to często za mało. Na polu walki i poza nim pojawiają się drony, które po wskazaniu celu potrafią działać samodzielnie, bez stałego kontaktu z operatorem.
Operator oznacza cel, a dalej dron nie musi już mieć sygnału – po prostu leci i niszczy– tłumaczyli.
Do tego dochodzą drony sterowane światłowodem, praktycznie odporne na klasyczne zakłócenia. W efekcie rozwiązania, które działały rok temu, dziś mogą być nieskuteczne.
Twórcy Seraphim podkreślają, że kluczowy etap obrony to nie samo „strącanie”, ale rozpoznanie. System musi wiedzieć, czy w powietrzu faktycznie jest zagrożenie, czy tylko ptak, cywilny dron albo bezzałogowiec wykonujący legalne zadanie. Jak podkreślają, „najważniejsze jest rozpoznanie: czy to jest dron i czy on naprawdę zagraża.”
Dlatego ich podejście opiera się na tzw. sensor fusion – łączeniu danych z różnych źródeł: radarów, kamer dziennych i termowizyjnych, a nawet mikrofonów. Dopiero po zebraniu tych informacji algorytmy sztucznej inteligencji klasyfikują obiekt i wspierają decyzję, co zrobić dalej.
MACS – obrona wtedy, gdy liczą się sekundy
Centralnym punktem rozmowy był rozwijany przez firmę system MACS – mobilny, autonomiczny zestaw do zwalczania dronów. Nie jest on projektowany jako wielki system chroniący całe miasto, ale raczej jako „ochrona w ruchu”: dla konwojów, pojazdów wojskowych czy niewielkich jednostek. Jak tłumaczyli goście audycji, „są sytuacje, w których zagrożenie pojawia się z kilku czy kilkunastu metrów. Wtedy człowiek może nie zdążyć zareagować”.
MACS ma być stosunkowo lekki, szybki w rozstawieniu i zdolny do samodzielnego działania po uruchomieniu. Jego zadaniem jest wykryć zagrożenie, sklasyfikować je i – jeśli trzeba – zareagować automatycznie, bez czekania na decyzję operatora
Choć rozmowa często odnosiła się do doświadczeń wojny w Ukrainie, goście podkreślali, że problem dronów nie dotyczy wyłącznie frontu. Bezzałogowce są wykorzystywane do przemytu, zakłócania pracy lotnisk czy obserwacji infrastruktury krytycznej. I wskazywali, że „nawet jeśli wojna się skończy, potrzeba ochrony lotnisk, portów czy elektrowni z nami zostanie”.
/fa
Szukaj w treści odcinka
A Tedeum nam się kojarzy z Sienkiewiczem, kiedy tam Lauda wracała z wojny raz mniej, raz licznie, raz bardziej pobita, pokieraszowana, raz ze zwycięstwem, ale zawsze gdzieś tam w kościele, gdzieś w wodoktach Tedeum brzmiało.
Ostatnie odcinki
-
Sędzia o prezydenckim projekcie naprawy sądów: ...
21.02.2026 13:56
-
Opowieści wielkopostne; Pamięć o Sybirakach; Pr...
21.02.2026 11:55
-
Igrzyska na finiszu. „Polska wyszła z nich obro...
20.02.2026 17:42
-
Wyciek w Wojsku Polskim. Prywatne maile zamiast...
20.02.2026 17:02
-
Międzymorze jako tarcza regionu. „Europa musi w...
20.02.2026 16:30
-
Epstein, Starmer i Farage. Brytyjska polityka w...
20.02.2026 16:03
-
Polityka klimatyczna UE pod ostrzałem. „To się ...
20.02.2026 15:30
-
Tomasiak porwał Wilkowice podczas powitania. „M...
20.02.2026 14:48
-
Prof. Arkady Rzegocki: Dyplomacja to obowiązek ...
20.02.2026 13:02
-
Rita Tamašunienė – Studio Wilno – 19.02.2026 r.
20.02.2026 12:41