Mentionsy
Dr Łukasz Wyszyński: ruch przez cieśninę Ormuz praktycznie zamarł
Dr Łukasz Wyszyński z Katedry Stosunków Międzynarodowych Akademii Marynarki Wojennej ocenił na antenie Radia Wnet, że w cieśninie Ormuz dzieje się dziś pozornie niewiele, ale skutki tej sytuacji są bardzo poważne. Po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskich nalotów na Iran ruch jednostek praktycznie zamarł, a przez strategiczny szlak przepływają tylko pojedyncze statki.
Jak zaznaczył, są to głównie jednostki powiązane z państwami bliższymi geopolitycznie Teheranowi – przede wszystkim Chinami i Rosją. Inne statki albo czekają poza Zatoką Perską, albo pozostają na jej wodach, licząc na rozwój sytuacji.
„Od momentu rozpoczęcia nalotów amerykańsko-izraelskich na Iran ruch jednostek praktycznie zamarł”– mówi dr Łukasz Wyszyński.
Szukaj w treści odcinka
Od momentu rozpoczęcia nalotów amerykańsko-izraelskich na Iran ruch jednostek praktycznie zamarł.
Albo pod banderą państw, które są bliższe geopolitycznie Iranowi, czyli mówimy przede wszystkim o Chinach i Rosji.
Wszystko spowodowane jest tym, że Iran jakby pokazuje, że ma zdolności do tego, żeby zagrozić bezpieczeństwu ruchu na cieśninie Ormuz.
Mamy też informację z wtorku, że Iran poinformował państwa członkowskie Międzynarodowej Organizacji Morskiej, że statki, których nie uzna za wrogie mogą przepływać przez cieśninę, o czym zresztą wcześniej Pan powiedział, wymienił Pan
Zgodnie z tą konwencją, wody Cieśniny Ormuz tak naprawdę stanowią morze terytorialne, które dzieli się pomiędzy Iran i Oman.
Mówimy o toczącej się wojnie, przy czym Iran konwencję podpisał, nie ratyfikował.
Stany Zjednoczone również stroną konwencji jakby wprost nie są, co oznacza, że Iran dość jakby dowolnie interpretuje sobie jakby swoje prawa.
Jednostki państw, bander, które chciałyby przejść przez Ormuz mogą wchodzić w jakiś kontakt dyplomatyczny z Iranem.
I rzeczywiście nawet pojawiły się głosy o tym, że Iran na przykład może albo zezwolić przejściu takiego państwa, jeżeli uważa, że geopolitycznie nie mają w tej chwili konfliktu, albo pobrać opłatę.
Obie strony, czyli jeżeli weźmiemy sobie Iran i Stany Zjednoczone, mają niestety też możliwości eskalacji.
To znaczy Iran tak naprawdę z wojskowego punktu widzenia przecież nie kontroluje tej cieśniny, to znaczy nie wykonał blokady, nie weryfikuje jednostek przechodzących, ale
Stany Zjednoczone, pomimo intensywnych nalotów wojskowych, pomimo uderzeń rakietowych, nie wyeliminowały zdolności Iranu do tego, żeby oddziaływać środkami napadu powietrznego, pociskami balistycznymi, dronami na region, a więc wszyscy ekstrapolują, że na Cieśninę Ormuz również.
Najprawdopodobniej, pomimo zniszczenia zdecydowanej większości Marynarki Wojennej Iranu, Iran nadal ma zdolności, żeby cieśninę móc zaminować.
I to oznacza, że Amerykanie albo będą w stanie odblokować ją w wyniku negocjacji, które najprawdopodobniej toczą się za pośrednictwem państw trzecich, to jest jeden element, i tu będzie wykorzystywana presja zarówno państw Zatoki Perskiej, ale także sojuszników Iranu, dla których ta sytuacja długofalowa może być trudna.
Pojawia się również groźba potencjalnego desantu, znaczy desantu na wyspy, które znajdują się jakby bliżej wybrzeża Iranu i jakby pozwalają też jakby bardziej już z wojskowego punktu widzenia oddziaływać na Cieśninę Ormuz.
Iran odpowiada, że jakiekolwiek próby
Zajęcia wyspy Hark czy innych elementów infrastruktury krytycznej z perspektywy Iranu będą oznaczały odwet w postaci uderzeń rakietowych na instalacje krytyczne, w tym energetyczne państw w regionie.
Dla państw regionu, więc niestety trzeba zauważyć, że po obu stronach i Stanów Zjednoczonych i Iranu jest w tej chwili potencjał, żeby eskalować wokół cieśniny Ormuz.
Panie doktorze, no bo ten piętnastopunktowy plan został opublikowany przez Amerykanów i Iran mówi nie, nie, nie, nie, nieakceptowalne.
Jeżeli przyjmiemy, że komunikaty, które mamy od mniej więcej niespełna dwóch dni, że Amerykanie przedstawili swój plan piętnastopunktowy, Iran przedstawił swój pięciopunktowy, oczywiście obie strony zdecydowanie odrzuciły możliwość przyjęcia argumentów drugiej strony.
Amerykanie nie są w stanie dzisiaj dokonać przewrotu politycznego w Iranie.
Więc najprawdopodobniej skupiają się na celu polegającym na tym, żeby osłabić zdolności wojskowe Iranu w dłuższej perspektywie czasu, a tym samym jakby mieć większy wpływ na architekturę bezpieczeństwa w regionie.
Iran natomiast jako państwo zdecydowanie słabsze obronił się, strategią asymetryczną utrzymał zdolności do odpowiedzi.
A więc z perspektywy Iranu, jeżeli nie ma dzisiaj groźby przewrotu politycznego, no to Iran wydaje sobie sprawę, że jeżeli już i tak utracił czynności wojskowych i koszty poniósł, to w tej chwili przeciąganie tego kryzysu jest elementem, który wzmacnia ich pozycję negocjacyjną.
I to chce wykorzystać Iran, najprawdopodobniej Ukraina również, żeby jakby zaangażować społeczność międzynarodową, żeby wybrzeć presję dla korzystne dla siebie rozstrzygnięcia.
Ostatnie odcinki
-
"Czułem ich pogardę". Mocne słowa Cezarego Kuch...
14.07.2026 16:35
-
Konwój nadziei przez ruiny południowego Libanu
14.07.2026 15:20
-
Tak wyglądało zatrzymanie Macieja Świrskiego. Ż...
14.07.2026 14:41
-
Incydent z Ukrainkami w Bielsku-Białej. Łukasz ...
14.07.2026 14:32
-
Dom Kombatanta SPK w Paryżu - niech zostanie w...
14.07.2026 14:28
-
Francja - Hiszpania już dziś wieczorem. Radosła...
14.07.2026 12:12
-
Tusk mówi o problemach z rozliczeniami. "Minist...
14.07.2026 11:09
-
Ukraina zmienia rząd. Siergiej Korecki kandydat...
14.07.2026 09:07
-
Solidarność Rolników: Polskie gospodarstwa znal...
14.07.2026 09:05
-
Śliwka: Z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych co ro...
14.07.2026 07:01