Mentionsy
Deal Europy z Chinami? Xi Jinping może czekać na więcej
Europa próbuje otworzyć się na Chiny, ale Pekin nie spieszy się z odpowiedzią. Zdaniem Radosława Pyffla Stary Kontynent nie ma dziś realnej „opcji chińskiej”, a o wszystkim i tak zdecydują mocarstwa.
Europa po raz kolejny próbuje otwarcia na Chiny, ale – jak ocenia analityk polityki międzynarodowej Radosław Pyffel – Pekin nie spieszy się z odpowiedzią. W jego ocenie Stary Kontynent nie ma dziś realnej „opcji chińskiej”, a globalna gra toczy się ponad europejskimi głowami.
Chiny: chłodna kalkulacja zamiast dialogu
W 2025 roku Europa dwukrotnie próbowała zbliżenia z Pekinem. Najpierw w lipcu, podczas wizyty Ursuli von der Leyen i Komisji Europejskiej, później jesienią – w czasie wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Obie próby zakończyły się bez przełomu.
Europa już wielokrotnie kierowała takie – powiedziałbym – błagalne prośby pod adresem Chin. Najpierw była wizyta Ursuli von der Leyen, później Macrona. W obu przypadkach Chiny nie zareagowały– zwraca uwagę.
Szukaj w treści odcinka
samej Unii Europejskiej i to Macron zawarł w swoim przemówieniu, że to są dzisiaj czasy, on chyba tak nie użył takiego określenia, czasy realpolitik, czy czasy siły, na co Europa w jakiś sposób musi reagować, więc tu zgłosił swoje pomysły.
Przede wszystkim tutaj Europa już wielokrotnie kierowała takie błagalne prośby pod adresem Chin.
I Europa chce się otwierać na Chinę, ale Chiny nie chcą, bo może uważają, że i tak sobie wezmą wszystko to, co planują.
Europa będzie tu bezradna, zwłaszcza, że jest naciskana przez Stany i że jest słaba.
Więc świat byłby dużo lepszy dla Europejczyków, gdyby to było tak, że Europa by sobie tutaj wybierała między Chinami a stronami zjednoczonymi, bo wtedy też pewnie Trump
nieco by złagodniał, ale moim zdaniem 2025 rok i te dwa szczyty, czyli wizyta Ursuli von der Leyen w Pekinie, a potem Macrona i to, co się stało bezpośrednio potem, pokazuje, że Europa nie ma tej opcji chińskiej, a oczywiście, tak jak pani powiedziała,
I to Europa za bardzo nie ma pola manewru, więc oczywiście będziemy słyszeć dużo o dywersyfikacji, deriskingu i słusznie, bo w pewnych strategicznych branżach wojskowych, militarnych trzeba liczyć na własne komponenty, własne materiały.
I tak będzie w Stanach, a tym bardziej będzie w Europie, bo Europa ma słabsze karty.
Amerykanie jeszcze mogą jakoś próbować się bardziej oddzielać, Europa mniej.
Dlaczego Europa, mówimy cały czas o tej strategicznej autonomii, dlaczego my nie umiemy stworzyć własnych czempionów technologicznych?
Chyba duża część Europejczyków Zachodnich myślała, że ten świat jest po prostu stworzony dla Europy, że Europa w nim dominuje i że tak będzie na zawsze.
Były pewne niepokojące sygnały w ostatnich 20 latach, chociażby strategia lizbońska i to, że nie udało się stworzyć środowiska innowacyjnego, że Europa przestała być innowacyjna, przestała być konkurencyjna i to
Europa tutaj zaspała.
Natomiast Europa po prostu zabrakło woli, zabrakło właściwej diagnozy.
Ostatnie odcinki
-
Czas na Motorsport #154 - w studiu mistrzowie P...
22.04.2026 19:43
-
Czym są grupy APT? Eksperci tłumaczą, jak dział...
22.04.2026 16:56
-
Rzym wraca do Jana Pawła II. „Tryptyk rzymski” ...
22.04.2026 15:26
-
800+ nie wystarczyło. Polska demografia w stagn...
22.04.2026 15:13
-
Prof. Grosse o Międzymorzu: to dla Polski plan ...
22.04.2026 15:03
-
Katastrofa w Czarnobylu i cisza w PRL. Kluczowe...
22.04.2026 14:38
-
Rosja znów chce wciągnąć Białoruś do wojny? Ost...
22.04.2026 11:36
-
Młodzi nie odkładają dzieci tylko przez pieniąd...
22.04.2026 11:34
-
Żaryn: Niemcy coraz mocniej fałszują historię. ...
22.04.2026 10:11
-
Izrael chce usunięcia polskiego posła z Sejmu. ...
22.04.2026 10:06