Mentionsy
Dawid Wildstein: nagonka na prof. Cenckiewicza skończy się wieloletnią traumą
Tworzymy sytuację, w której wysoki urzędnik państwa polskiego ma powody, by traktować służby jako byt wrogi - tłumaczy dziennikarz "Gazety Polskiej".
Szukaj w treści odcinka
No i sam dziennikarz, ja przeczytałem to, co napisał Czuchnowski, to jest na tyle poziomach po prostu...
Każdy urzędnik wie, że to co napisze w ankiecie bezpieczeństwa może, no tu jest napisane wypłynie do mediów, no powiedzmy, że nie każdy i nie zawsze wypłynie, ale to jak to wpłynie może na nasze bezpieczeństwo na przyszłość, kiedy urzędnicy nie będą czuli się bezpiecznie w takiej sytuacji.
Po drugie, skąd wie w ogóle, jakie leki bierze Ciebie, a po trzecie, co jest absolutnie fundamentalne, on nie opisuje ich nazw,
I nie opisuje, w jakim interwale czasowym one były brane.
Nie wiem, czy się dobrze wysławiam przed redaktorem, ale już sama konstrukcja tego tekstu, to, co przemilcza Czochnowski, czego nie chce napisać, to wszystko pokazuje, że tu chodzi o tak naprawdę za pomocą manipulacji stworzenie takiego wrażenia, i to jeszcze poprzez taką wyjątkowo paskudną stygmatyzację, czyli pacjent lekci, niestabilny, co to się dzieje.
I teraz taki urzędnik z jednej strony już wie, że cokolwiek wpisze w ankiecie może zostać wykorzystane przeciw niemu, a właściwie w tym momencie wie, że ta ankieta może być na już kilku poziomach, że wszystko właściwie, co zrobił, może zostać w pewnym momencie wykorzystane jako element ataku na niego.
To jest jeszcze o tyle istotne, że teraz wyobraźmy sobie, że PiS dochodzi do władzy.
I oczywiście PiS, czy w ogóle opozycja może zachowywać dużo lepsze standardy, ale ten strach i tak czy siak pozostanie, bo to jest takie na zasadzie zaufania.
I jeszcze mogę tu dodać tylko na szybko, że ta przeszkoda w ramach ustalenia swoistego była legitymizowana bardzo konkretną spiskową narracją o tym, że wybory zostały sfałszowane przez rodaków kamratów, skończąc jeszcze raz i proszę docenić absurd tego.
I ta narracja, niezależnie czy była czy nie była napisana na Kremlu, w tamtym momencie jednoznacznie mogła unarzyć Moskwę.
Ostatnie odcinki
-
„Nie ma prawa naszego i waszego”. Prof. Grabows...
23.04.2026 17:02
-
Boom na książki sportowe w Polsce. Hitem biogra...
23.04.2026 15:54
-
Papież Leon XIV w Gwinei Równikowej, zawieszeni...
23.04.2026 15:49
-
Ceny książek w Polsce. Mit drożyzny zderza się ...
23.04.2026 15:35
-
Poker irańsko-amerykański, premier Wielkiej Bry...
23.04.2026 15:15
-
Echa afery Epsteina w Wielkiej Brytanii, wstrzą...
23.04.2026 15:00
-
Skarby ukryte we Wrocławiu. Biblioteka pełna śr...
23.04.2026 14:56
-
Nagroda Literacka Identitas. Konkurs i warsztat...
23.04.2026 13:06
-
Aneks do raportu WSI i rezygnacja prof. Cenckie...
23.04.2026 13:00
-
Introligatorstwo w Polsce. Jak ratuje się stare...
23.04.2026 12:05