Mentionsy
DSA, wolność słowa i chaos regulacyjny. Ekspertka ostrzega przed złym wdrożeniem unijnego prawa
W założeniu, Digital Services Act ma uporządkować Internet i wzmocnić ochronę użytkowników, ale sposób jego wdrożenia w Polsce budzi poważne wątpliwości.
Zdaniem prof. Katarzyny Chałubińskiej-Jentkiewicz, prawniczki z Akademii Leona Koźmińskiego, spór wokół DSA to element szerszego konfliktu między państwami a globalnymi platformami.
Problemem jest zderzenie amerykańskiego podejścia do wolności słowa z europejskim, opartym na możliwości jej ustawowego ograniczania w imię bezpieczeństwa czy praw innych osób.
Kto ma kontrolować moderację treści?
Kluczowa kontrowersja dotyczy tego, kto w Polsce miałby nadzorować decyzje o usuwaniu lub blokowaniu treści. Projekt zakłada istotną rolę prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
To jest wątpliwość kluczowa - ocenia ekspertka. Organ odpowiedzialny za ingerencję w treści programowe powinien być niezależny od władzy wykonawczej.Jej zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby wzmocnienie roli Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jako organu kolegialnego. Dualizm regulacyjny może prowadzić do chaosu i niepewności prawa – dodaje.
Szukaj w treści odcinka
O ile jest tylko koordynatorem, którego funkcja, rola właściwie sprowadza się do kwestii takich techniczno-organizacyjnych, a działa w powiązaniu z właściwymi organami, takim jak jest na przykład Telewizji, który jest organem kolegialnym, organem konstytucyjnym kontroli państwa działającym na podstawie konstytucji, to wszystko byłoby w porządku.
Natomiast Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, która już dzisiaj wykonuje podobne działania na podstawie przepisów ustawy o radiofonii i telewizji, które są kierowane w stosunku do platform udostępniających to miejsce, gdzie użytkownicy udostępniają pliki wideo i inne treści,
Dzisiaj ta Krajowa Rada wydaje w takich przypadkach, w sytuacji kiedy użytkownik odwołuje się do przewodniczącego do Krajowej Rady Radio i Telewizji, Krajowa Rada jako całość, jako organ kolegialny wydaje w tej sprawie uchwałę, bo to dotyka kwestii programowych i dopiero na podstawie tej uchwały organu kolegialnego dochodzi do wydania decyzji.
Myślę, że zmiany kluczowej dotyczącej właśnie udziału Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jako organu kolegialnego, nie przewodniczącego.
treści zawierających reklamę zakazaną, takie postępowanie będzie się toczyło na przykład na gruncie przepisów ustawy o radiofonii i telewizji, właśnie przed przewodniczącym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i tutaj także będzie decydowała ostatecznie uchwała Krajowej Rady, zanim się okaże, czy rzeczywiście jest słuszne usunięcie, czy też blokowanie przez platformę takich treści.
Ostatnie odcinki
-
Sędzia o prezydenckim projekcie naprawy sądów: ...
21.02.2026 13:56
-
Opowieści wielkopostne; Pamięć o Sybirakach; Pr...
21.02.2026 11:55
-
Igrzyska na finiszu. „Polska wyszła z nich obro...
20.02.2026 17:42
-
Wyciek w Wojsku Polskim. Prywatne maile zamiast...
20.02.2026 17:02
-
Międzymorze jako tarcza regionu. „Europa musi w...
20.02.2026 16:30
-
Epstein, Starmer i Farage. Brytyjska polityka w...
20.02.2026 16:03
-
Polityka klimatyczna UE pod ostrzałem. „To się ...
20.02.2026 15:30
-
Tomasiak porwał Wilkowice podczas powitania. „M...
20.02.2026 14:48
-
Prof. Arkady Rzegocki: Dyplomacja to obowiązek ...
20.02.2026 13:02
-
Rita Tamašunienė – Studio Wilno – 19.02.2026 r.
20.02.2026 12:41