Mentionsy
Czy Rosja szykuje kolejny ruch? Gen. Samol nie ma wątpliwości
Gen. Bogusław Samol został zapytany o doniesienia, że część ocen wywiadowczych USA i sojuszników wskazuje na niezmienność celów Władimira Putina: podporządkowanie Ukrainy i rozszerzanie wpływów na obszar dawnego bloku sowieckiego, w tym państwa NATO. Generał twierdzi, że nawet jeśli Rosja używa gróźb jako narzędzia presji, nie wolno ich ignorować, tylko trzeba je weryfikować twardymi danymi.
Nie wolno lekceważyć wystąpień, czy w ogóle takich zapowiedzi rosyjskich. Trzeba brać to pod uwagę– podkreślał.
Jednocześnie zauważał, że w przestrzeni publicznej funkcjonują sprzeczne przekazy: z jednej strony narracje uspokajające, z drugiej ostrzeżenia o potencjalnej agresji.
Mam takie wrażenie, że opinia publiczna nie ma jednoznacznej takiej odpowiedzi– mówił, wskazując na rozjazd między komunikatami, ocenami i przeciekami.
Generał przypomniał, że rosyjskie oczekiwania wobec Zachodu były formułowane publicznie jeszcze przed pełnoskalową inwazją.
Ławrow przed rozpoczęciem działań wojennych ogłosił publicznie, że Rosja oczekuje, że Sojusz Północnoatlantycki wycofa się do granic sprzed 1997 roku– mówił.
W jego ocenie sama treść tych żądań jest jednym z elementów, które należy traktować jako ramę strategicznego myślenia Rosji, niezależnie od tego, czy Moskwa ma dziś zdolność do realizacji całego maksimum.
https://wnet.fm/2025/12/22/michal-dworczyk-o-ekshumacjach-na-wolyniu-do-przelomu-jeszcze-daleko/
Samol podkreślał, że „przecieki” i medialne interpretacje nie zastąpią pracy służb.
Nasze wywiady powinny być bardzo skoncentrowane na tym, aby dokładnie śledzić, oceniać, no i zdobywać dokumenty, w jakim zakresie Rosjanie są przygotowani, czy faktycznie blefują, czy to jest prawda– zaznaczył.
I dopiero na tej podstawie można ważyć scenariusze. Zwracał przy tym uwagę, że Rosja prowadzi wojnę ogromnym wysiłkiem, ale jednocześnie odtwarza potencjał.
Trzeba się z tym liczyć, że Rosjanie jednak odtwarzają swój potencjał militarny i na tym nie poprzestaną– oceniał.
Generał sygnalizował, że zagrożenie należy rozpatrywać nie tylko w kategoriach bieżącego frontu, ale też rosyjskich ambicji „porządku po zimnej wojnie”. W tym kontekście padła jego uwaga o postrzeganiu regionu.
Trzeba się zastanawiać nad tym, co Rosjanie mówią, jak traktują Polskę jako tą strefę buforową, ale też i kraje bałtyckie– mówił.
Wskazywał także na inne punkty rosyjskiego zainteresowania. Jak stwierdził, „dla nich ważnym punktem zainteresowania jest Mołdawia”.
Samol podsumowuje, że nawet jeśli część narracji uspokaja, a część alarmuje, państwo musi działać tak, jakby ryzyko było realne, dopóki nie zostanie jednoznacznie wykluczone.
https://wnet.fm/2025/12/22/wildstein-mercosur-to-zagrozenie-dla-europy-rolnicy-zaplaca-za-interesy-berlina/
/fa
Szukaj w treści odcinka
I to, co jest tutaj istotne, agencja Reutersa przytacza, że Rosja, jakby komitet rosyjski przekazał, że według niego bombę miały podłożyć ukraińskie służby specjalne.
Pierwszy wariant, o którym pani Słyniecko miała, to jest to, że też Rosjanie w jakiś sposób usuwają swoich generałów, którzy się skorumpowali lub są niewygodni dla władzy.
ale to być może to jest mało prawdopodobne, bo raczej to by załatwiali po cichu Rosjanie.
chcą pokazać, że Rosjanie nie są bezkarni, nie mogą być bezkarni.
Dzięki uderzeniom bezpośrednio na lotniska zadali poważne straty Rosjanom.
To jeszcze dopytam już na zakończenie tego wątku, jakie mogą być, no, bo pan powiedział też o poczuciu pewnej odpowiedzialności, czy może odpowiedzialność tutaj nie jest dobre słowo, ale o tym, że Rosjanie muszą też odczuć na własnej skórze, co znaczy wojna jakby w drugą stronę i tego typu działania na pewno, no,
Ukraińcy będą postarali się pokazać Rosjanom, ale też opinii publicznej, że są zdolni przeprowadzać operacje.
I to przecież Ukraińcy robią, wykonując uderzenia dronami na infrastrukturę i krytyczną Federację Rosyjską, szczególnie niszcząc infrastrukturę paliwową dla Rosjan.
Tutaj mamy przecież informacje nie tylko z Polsce, ale też z zagranicą, że Rosjanie mają też kłopoty z zaopatrywanie w paliwa, jeżeli chodzi o zaopatrywanie normalnych obywateli Rosjan.
To po prostu pokazuje też Rosjanom, a rosyjskiej opinii publicznej, że mogą być też działania prowadzone na terytorium Rosji.
i Rosjanie też mogą ponosić konsekwencje tego.
Ukraińcy podobne metody stosują jak Rosjanie, bo trzeba pamiętać o tym, że Ukraina była częścią Związku Sowieckiego i część oficerów przecież pracowała wtedy Ukraińcom w rosyjskich służbach specjalnych, radzieckich tak by można powiedzieć, czy sowieckich służbach specjalnych i metody szkolenia wyjadowców, czy agentów, czy żołnierzy wojsk specjalnych.
Są podobne, ale Ukraińcy mają tą przewagę, że przede wszystkim jakby znają Rosjan, znają ich mentalność.
Przede wszystkim sposób postępowania, sposób myślenia Rosjan.
I tutaj przez to nad Rosjanami mają przewagę.
Nie sądzę, że ten pokój jak najbliższym czasie zapanuje na Ukrainie, czy nawet przerwanie działań wojennych, ze względu na to, że Rosja stawia wyraźnie, określa swoje cele polityczne i jej celem politycznym jest na razie podporządkowanie całego Donbasu.
I Rosjanie tego nie zmienią.
Jedynie stanowisko Rosjan może być zmienione poprzez nakładanie kolejnych sankcji gospodarczych, ale jak widzimy, one osłabiają gospodarkę rosyjską.
No mam nadzieję, że dają sobie radę, ale będą zmuszani do umowy z Rosjanami, w pewnym sensie ustęp z terytorialnych.
ogłosił publicznie, że Rosja oczekuje, że Sojusz Północnoatlantycki wycofa się do granic przed 1997 roku, a więc do Stytu Madryckiego, w czasie którego Polska, Węgry i Czechy zostały zaproszone do Sojuszu Północnoatlantyckiego.
I na przykład dyrektorka amerykańskiego wywiadu Narodowego Stanu Zjednoczonych w sobotę powiedziała, że po cenie wywiadu amerykańskiego Rosja nie ma zdolności pobicia okupowania Ukrainy ani napaści na Europę.
Tak, bo trzeba brać to pod uwagę i mi się wydaje, że nasze wywiady, a więc te służby specjalne, szczególnie wywiadowcze naszych krajów, powinny być bardzo skoncentrowane na tym, aby dokładnie śledzić, oceniać i zdobywać dokumenty, w jakim zakresie Rosjanie są przygotowani, czy faktycznie blefują, czy to jest prawda.
Z punktu widzenia znajomości Rosjan i z punktu widzenia ich strategii.
Rosjanie trzeba pamiętać o tym, że nie zaangażowali całych sił wojskowych, militarnych przeciwko Ukraińcom.
Żołnierzy 800 tysięcy, w co do końca nie wierzę, bo Rosjanie całe siły zbrojne mają na poziomie około miliona, tam do półtora miliona miały mieć stan osobowy.
I trzeba się z tym liczyć, że Rosjanie jednak odtwarzają swój potencjał militarny.
A więc krótko mówiąc, też trzeba mieć na myśli to, że Rosjanie chcą otworzyć swoje...
Oczywiście tutaj nie można mówić o Europie Niemczech wschodnich, ale trzeba się zastanawiać nad tym, co Rosjanie mówią, jak traktują Polskę między innymi jako tą strefę bufurową, ale też i kraje bałtyckie.
No też trzeba pamiętać o tym, że dla nich, dla Rosjan jest ważnym punktem zainteresowania Mołdawia.
Z jednej strony Stany Zjednoczone mówią, że tutaj raczej są podżegacze wojenni, a tutaj Rosja nikomu nie zagraża, a z drugiej strony media bazując na danych wywiadowczych, czyli tam przemikają to medium, traktują to Rosję jako potencjalnego agresora w stosunku do państw zachodnich.
Ostatnie odcinki
-
Piotr Woyciechowski: Szansa na wykrycie sprawcó...
23.02.2026 19:13
-
Strzały, blokady i szybki powrót do normalności...
23.02.2026 17:30
-
Czy flota USA zmierza ku Iranowi? Widmo uderzen...
23.02.2026 17:19
-
Prof. Piotr Grochmalski: SAFE to pułapka. Niemc...
23.02.2026 16:29
-
Prof. Tomasz Grosse: SAFE to geoekonomiczna gra...
23.02.2026 16:01
-
Światłoczułość u Dominikanów oraz terapeutyczny...
23.02.2026 14:48
-
Literatura stanu wojennego - Nieregularnik lite...
23.02.2026 12:00
-
Gen. Bogusław Samol: Potrzebujemy pilnie rozbud...
23.02.2026 11:54
-
Piotr Ikonowicz w Sekcji Lewackiej: Polska nigd...
23.02.2026 11:08
-
USA ze złotem w hokeju po thrillerze. Gabriel S...
23.02.2026 10:55