Mentionsy
Cezary Gmyz: Powinniśmy mieć dużo wdzięczności dla p. Schnepf za popularyzację Obławy Augustowskiej
W rozmowie z Łukaszem Jankowskim dziennikarz Cezary Gmyz zauważa, że paradoksalniewskutek działania gwiazdy TVP Doroty Wysockiej-Schnepf wzrośnie świadomość Polaków o zbrodniczej Obławie Augustowskiej
Szukaj w treści odcinka
gdzieś tam podąża do sądu, ale nie wiem, czy pod sąd, ale na pewno do sądu redaktor Cezary Gmyz, tygodnik do rzeczy Telewizja Republika.
Jak to jest z tym pozwem właśnie a propos tego, że dziennikarze czasami są przez różne osoby, a to przez pana Giertycha, a to przez panu Sznew do sądów pozywani?
To jest pewien problem, dlatego że pan syn pani dziennikarki, pani pracownicy mediów, pani Sznepf, nie przybywa w Polsce.
z językiem angielskim wykładowym, więc ciężko będzie doprowadzić do tego, żeby na skutek tego, co robi Krzysztof Stanowski, syn opuścił Polskę, ponieważ od dawna w niej nie przebywał, od początku, kiedy Schnepp robił swoją placówkę, robił funkcję kierownika.
A w dodatku, jeżeli chodzi o czesne, to to czesne w przypadku syna pani Doroty Schnepsza jest opłacane przez polskiego podatnika.
Czyli ponad 100 tysięcy rocznie dokładamy się wszyscy do edukacji syna pana kierownika placówki Sznepfa i pani Wysockiej Sznepfa, albo pani w ogóle Sznepfiak, bo to różnie się pani przedstawia, inaczej w mediach, inaczej w tym pozwie.
Afera Get Back wraca bumerangiem, chciałbym powiedzieć, od drugiej strony poprzez raport NIK-u, jeden z ostatnich raportów, czy zgoła ostatni, który publikuje i zapowiada aktualny jeszcze prezes tej instytucji, czyli ma pan Marian Banaś.
Raport NIK-u, nie wiem, czy wydaje mi się, że nie do końca odpowiada stanowi faktycznemu, jak ta afera wyglądała.
Niemniej i pan prezes NIK-u, i
politycy Platformy spróbują wszednie takiego konika, że afera Getbeku to afera prawa i sprawiedliwości, a chyba Leszek Czarnecki to w tej chwili staje się człowiekiem prawa i sprawiedliwości nie marsza.
Jest to polityk, także urzędnik, bo to jest polityk urzędnik związany także z rządami Prawa i Sprawiedliwości, a także pan Tadeusz Dziuba, polityk, ale wcześniej kontroler w NIK i wiceprezes NIK-u przez pewien czas.
Problem polega na tym, że pan Banas doskonale wie, że w momencie, w którym przestanie być prezesem, nikt utraci natychmiast immunitet, a utrata immunitetu oznacza dla niego, że staje on przed sądem karnym za przestępstwa, które zarzuca mu prokuratura.
Kiedyś sprawa będzie rozwikła na Cezary Gmyz, dziennikarz, publicysta, tygodnik do rzeczy i program ściśle jawne telewizji.
Ostatnie odcinki
-
Maciej Hen z Nagrodą Reymonta. „Tratwą z pomara...
24.04.2026 16:12
-
„To trwa w każdej rodzinie”. Ormianie pamiętają...
24.04.2026 15:48
-
Elektrownia jądrowa w Choczewie zagrożona? Prof...
24.04.2026 15:43
-
Pracownicy ZUS wyjdą na ulice: obowiązków przyb...
24.04.2026 15:27
-
Nowe przepisy a Dom Chłopaków w Broniszewicach....
24.04.2026 15:03
-
Sadownik alarmuje: jabłka w sklepie po 6 zł, ro...
24.04.2026 14:40
-
Koncert pamięci Ormian w Warszawie. Wieczór muz...
24.04.2026 13:50
-
„Czyste Powietrze” pod lupą CBA. Orzeł: to pira...
24.04.2026 12:40
-
Były premier Republiki Irlandii przeprasza za s...
24.04.2026 11:23
-
Müller: w PiS jest porozumienie. Morawiecki i C...
24.04.2026 11:08