Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
23.09.2025 09:15

Były prezes KRRiT o fake newsie PAP: To przestępstwo informacyjne, które niszczy reputację Polski


Fałszywa depesza PAP podważyła wiarygodność Polski na świecie – mówi w Poranku Radia Wnet Maciej Świrski. Były szef KRRiT, a wcześniej członek zarządu Polskiej Agencji Prasowej. 

Fałszywa depesza Polskiej Agencji Prasowej, w której przypisano Donaldowi Trumpowi słowa, których nigdy nie wypowiedział, wywołała burzę nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

To wydarzenie podważyło wiarygodność Polski. Patrzą na nas jak na kraj niepoważny

– mówi Maciej Świrski w Poranku Radia Wnet, były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Świrski zna PAP od podszewki. W latach 2006–2009 był członkiem zarządu agencji, a we wrześniu 2020 roku objął funkcję przewodniczącego rady nadzorczej. Jak podkreśla, zna procedury obowiązujące przy publikacji depesz i dlatego uważa, że wydarzenia ostatnich dni to poważne naruszenie standardów.

„Depesza nigdy nie miała prawa się ukazać”

Depesza w PAP nie ma prawa wyjść bez zatwierdzenia przez redaktora dyżurnego. Sprawdza on, czy tekst pokazuje obie strony problemu, czy opiera się na źródłach i czy jest poprawny językowo. W sprawach istotnych decyzję podejmuje nawet prezes agencji

– wyjaśnia Świrski.

Dodaje, że system edycyjny „Tryton”, wprowadzony w PAP w latach 2008–2010, rejestruje każde kliknięcie.

Nie można go ominąć. Jeśli depesza wyszła, to ktoś musiał ją świadomie zatwierdzić. A jeśli śladów w systemie brakuje, to znaczy, że dane zostały usunięte – a to już przestępstwo

– zaznacza.

Kto odpowiada?

Zdaniem Świrskiego odpowiedzialność spoczywa na trzech poziomach:

likwidatorze pełniącym obowiązki prezesa – „To stanowisko jest nielegalne, bo PAP została powołana ustawą i tylko ustawa może ją zlikwidować”;redaktorze dyżurnym, który wypuścił depeszę;kierownictwie redakcji zagranicznej i redaktorze naczelnym, którzy odpowiadają za treści.Bezpośrednią odpowiedzialność ponosi człowiek, który bezprawnie pełni funkcję prezesa. Po drugie – redaktor dyżurny, który zatwierdził tekst. Po trzecie – kierownictwo redakcji. Te osoby odpowiadają za to, co trafiło do abonentów

– mówi.

PAP jako gwarant prawdy

Były szef KRRiT przypomina, że depesze PAP mają szczególny status w polskim systemie medialnym.

Jeśli medium powoła się na depeszę PAP, a ta okaże się fałszywa, odpowiedzialność spada wyłącznie na PAP. To czyni z agencji podstawowe źródło prawdy w polskich mediach. Abonentami są wszystkie największe redakcje i liczne instytucje gospodarcze

– wyjaśnia.

Teraz jednak reputacja PAP – jego zdaniem – została zachwiana.

Każdy redaktor naczelny, który dostaje depeszę z PAP, musi się zastanawiać, czy można jej zaufać. To podważa fundamenty systemu informacyjnego w Polsce

– ocenia.

Skutki międzynarodowe

Świrski nie ma wątpliwości, że konsekwencje są poważne.

Świat patrzył na histerię w Polsce, wiedząc, że Trump nic takiego nie powiedział. W efekcie Polacy zostali przedstawieni jako ludzie niepoważni. To uderza w naszą reputację i wizerunek Polski jako partnera

– podkreśla.

Dodaje, że pracownicy PAP to profesjonalni dziennikarze, choć słabo wynagradzani.

To dobrzy fachowcy, ale całe to wydarzenie niszczy zarówno agencję, jak i Polskę. Obecne kierownictwo dołożyło cegiełkę do psucia naszego wizerunku na świecie

– konkluduje.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Polskiej Agencji Prasowej"

I co pan sądzi, jakie konsekwencje powinny zostać wyciągnięte w stosunku do kogo w Polskiej Agencji Prasowej?

Tutaj zanim odpowiem na to pytanie, trzeba Państwu słuchaczom przybliżyć pewną kuchnię Polskiej Agencji Prasowej.

Ja to mogę zrobić, ponieważ byłem i członkiem zarządu Polskiej Agencji Prasowej i przewodniczącym Rady Nadzorczej Polskiej Agencji Prasowej.

Otóż w Polskiej Agencji Prasowej jest bardzo ściśle określony regulamin

I wtedy, jeżeli to jest zatwierdzone w systemie informatycznym, to wtedy to wychodzi na zewnątrz jako plik tekstowy i biegnie do abonentów Polskiej Agencji Prasowej.

Sytuacja Polskiej Agencji Prasowej jest o tyle szczególna w porównaniu do innych mediów, że istnieje praktyka prawna mówiąca o tym, że jeżeli Polska Agencja Prasowa wypuściła jakąś depeszę, publikowała depeszę i na podstawie tej depeszy zostały podane informacje w innych mediach, a to są praktycznie wszystkie media w Polsce,

Abonentami Polskiej Agencji Prasowej są praktycznie wszystkie media, a na pewno wszystkie największe media.

Bezpośrednio odpowiedzialność za fałszywą depeszę, która zniszczyła polską reputację na rynku międzynarodowym powinien ponieść odpowiedzialność człowiek, który zarządza tą agencją w sposób bezprawnym w dodatku, ponieważ jest likwidatorem, a nie ma prawa być likwidatora w Polskiej Agencji Prasowej i nie ma prawa ta agencja być likwidowana na podstawie decyzji właścicielskiej ministra kultury, co się stało pod koniec 2023 roku, ponieważ

Dlatego, że w intencji wszystkich pracowników Polskiej Agencji Prasowej, którzy są po prostu bardzo dobrymi dziennikarzami, słabopłatnymi w porównaniu do rynku, ale jednak bardzo dobrymi dziennikarzami, ponieważ Polska Agencja Prasowa ma bardzo dobry warsztat z punktu widzenia mediów jako takich.

To wydarzenie niszczy reputację i Polskiej Agencji Prasowej, i Polski.

Natomiast jeżeli chodzi o świat medialny, to mamy w tej chwili sytuację taką, że nie bardzo można wierzyć, czy depesze Polskiej Agencji Prasowej polegają na prawdzie.

akceptacji depeszy w Polskiej Agencji Prasowej rzeczywiście działa i czy rzeczywiście te depesze są, czy polegają na prawdzie.

że człowiek, który rządzi Polską Agencją Prasową zostanie usunięty z tego stanowiska i zostaną przywrócone standardy prawne w Polskiej Agencji Prasowej, czyli po prostu Rada Mediów Narodowych powinna usunąć tego człowieka swoją uchwałą, a potem powołać prezesa Polskiej Agencji Prasowej i sądzę, że powinna być wymieniona cała...

całe kierownictwo Polskiej Agencji Prasowej, które odpowiada za działalność dziennikarską, czyli redaktor naczelny i przynajmniej redaktor redakcji zagranicznej, kierownik działu redakcji zagranicznej.