Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
15.07.2025 11:11

Buda: Rząd Donalda Tuska to „grupa rekonstrukcyjna”, nie realna władza


Zdaniem Waldemara Budy, europosła PiS w Polsce nie rządzi dziś realna władza, lecz grupa polityków, którzy odgrywają swoje role na scenie politycznej, tworząc jedynie iluzję sprawczości.

Waldemar Buda, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, ostro ocenił aktualny rząd Donalda Tuska, określając go mianem „grupy rekonstrukcyjnej”. Zdaniem polityka, obecna ekipa rządowa jedynie inscenizuje rządzenie, udając realizację obietnic i podejmując działania pozorowane. Buda wskazał, że członkowie rządu koncentrują się na obsadzaniu nowych ról politycznych i tworzeniu wizerunku sprawczości, zamiast realnie rozwiązywać problemy państwa.

Oni dziś inscenizują rządzenie. Udają, że rządzą, udają, że realizują jakieś obietnice. Cały czas szukają nowych aktorów albo próbują obsadzić role, które pojawiają się nagle. „Grupa rekonstrukcyjna” – to są właściwe słowa do tej ekipy

– powiedział.

Polityk podkreślił, że w Polsce codziennie pojawiają się nowe konflikty i scenariusze polityczne, które pogłębiają chaos wewnętrzny i destabilizują współpracę wewnątrz obozu rządowego. Jego zdaniem jest to proces rozłożony na wiele miesięcy, a skala napięć w koalicji rządzącej może w przyszłości doprowadzić do dalszych kryzysów politycznych.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Tuska"

Wczoraj był pan europoseł w Sejmie na konferencji prasowej, więc pewnie pan przeszedł się korytarzami, porozmawiał z kolegami i się zorientował, czy rząd Donalda Tuska się sypie, czy to tylko takie delikatne tarcia wewnątrz rządu i gabinetu Donalda Tuska.

Jak rozumiem, to jest ten pierwszy paragraf, z którego prawica, jeżeli dojdzie do władzy, będzie starała się ścigać Donalda Tuska za tą próbę wymuszenia na Szymonie Hołowni przełożenia czy niedopuszczenia do objęcia urzędu prezydenta przez Karola Nawrockiego?

Co to świadczy o politycznej sile, możliwościach, potencji politycznej Donalda Tuska?

Jeśli chodzi o siłę Donalda Tuska i premiera, to trzeba to rozpatrywać w dwóch kontekstach.

To jest dla niego szansa, żeby się odróżnić od Tuska, oddzielić, można powiedzieć wyjść z tego syndromu sztokholskiego, czyli jakby powiedzieć, że kacz mnie leczył.

Moglibyście przedłużyć misję Szymona Hołowni w fotelu marszałka, wbrew Donaldowi Tuskowi, wbrew Donalda, woli Donalda Tuska.

Agenda parlamentu jest dyktowana przez Tuska i większość Platformy decyduje o tym, co się w Sejmie dzieje.

I pytanie jest teraz takie, czy Donalda Tuska ograją, czy nie?

i albo zyskamy na tym, czyli pieniędzy będzie więcej, albo Tuska tam po prostu już mamy z pewnością, nie traktują poważnie i w tym wypadku on nie jest przydatny z punktu widzenia Polski, bo mówił, że przynajmniej sprawy europejskie będzie załatwiał dla Polski, ale jeżeli dostaniemy mniej pieniędzy, to nawet z punktu widzenia europejskiego jest całkowicie nieprzydatny.