Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
15.10.2025 07:35

Bogucki: Prezydent nie dopuści do paraliżu państwa. „To rząd straconych szans”


Zbigniew Bogucki podkreśla, że prezydent Nawrocki nie dopuści do paraliżu wymiaru sprawiedliwości. – To rząd straconych szans. Polska zostaje na peronie, gdy inni odjeżdżają – mówi. 

Państwo musi działać, a wymiar sprawiedliwości nie może być zakładnikiem politycznych decyzji

– mówi Zbigniew Bogucki, Szef Kancelarii Prezydenta RP. W rozmowie z Radiem Wnet podkreślił, że decyzja o wręczeniu nominacji sędziowskich przez prezydenta Karola Nawrockiego to wyraźny sygnał, że Polska nie może rezygnować z pracy i kompetencji ludzi, którzy latami przygotowywali się do orzekania.

To są osoby, które przeszły długą i trudną drogę zawodową. Polska nie może z tego rezygnować tylko dlatego, że jakaś grupa sędziów, motywowana politycznie przez rządzących, uznaje ich nominacje za nieważne

– powiedział Bogucki. Jak dodał, prezydent powołał 64 osoby, w tym 60 sędziów i 4 asesorów, i żadna z nich nie odmówiła przyjęcia nominacji.

Bogucki zapowiedział również prace nad nową konstytucją, która – jak mówi – ma być odpowiedzią na dzisiejsze realia.

Paraliż państwa

Konstytucja z 1997 roku jest źródłem konfliktów i braku decyzyjności. Polska nie może pozwolić sobie na paraliż w czasach geopolitycznych zagrożeń

– zaznaczył.

Szef Kancelarii Prezydenta zwrócił też uwagę na konieczność zmian w prawie dotyczącym służb specjalnych i bezpieczeństwa państwa.

Świat się zmienił. Mamy cyberzagrożenia, rozwój sztucznej inteligencji, a rząd wciąż działa tak, jakby nic się nie działo. Nawet po grudniowym incydencie z dronami nie podjęto żadnych konkretnych kroków

– mówił.

To rząd straconych szans. Nie wspiera polskich firm, naukowców ani zbrojeniówki. Często zostajemy na peronie, gdy inni odjeżdżają

– dodał Bogucki.

Prezydentura Nawrockiego

Jak podkreślił, prezydent Karol Nawrocki jest aktywny zarówno w kraju, jak i za granicą.

W ciągu dwóch miesięcy tej prezydentury wydarzyło się więcej niż przez dwa lata obecnych rządów. Prezydent pokazuje energię i troskę o polskie interesy

– stwierdził Bogucki.

Polskie rolnictwo zagrożone

W rozmowie pojawił się także wątek rolnictwa, które – zdaniem Boguckiego – znalazło się w dramatycznej sytuacji.

Prezydent planuje powołanie Rady ds. Rolnictwa, która ma opracowywać konkretne rozwiązania i przedkładać je rządowi. Kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość, na pomoc rolnikom przeznaczono 10,5 miliarda złotych. Dziś słyszymy o kilkudziesięciu milionach. Różnica jest ogromna i pokazuje, kto naprawdę reaguje na kryzys

– ocenił.

Bezpieczeństwo nie jest wszystkim, ale bez bezpieczeństwa wszystko jest niczym

– podsumował Szef Kancelarii Prezydenta.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 111 wyników dla "PO"

8.15, jak zapowiadaliśmy, drodzy państwo, pan Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta.

Witam ponownie.

No dobrze i zaczynamy od tematu trudnego, czyli polski wymiar sprawiedliwości.

Słyszymy, że Pan Prezydent, że Kancelaria Prezydencka nie dopuści do segregowania sędziów, że prawo nie może być jakby czytane przez polityków tak, jak im się to podoba.

Szczegółów jeszcze nie mogę zdradzić, prace trwają, natomiast to postąpienie, ten ruch wczoraj pana prezydenta jest pokazaniem, że musi funkcjonować państwo.

Zdobyli naprawdę dużą wiedzę i teraz Polska miałaby z tego nie korzystać, bo jakaś grupa sędziów motywowana politycznie przez dzisiaj rządzących właściwie przede wszystkim przez Platformę Obywatelską twierdzi, że oni nie mogą być sędziami.

Oni mają być sędziami, mają orzekać w imieniu Rzeczypospolitej.

Więc mamy sytuację taką, w której wczoraj pan prezydent powołał dokładnie 64 osoby do orzekania.

36 sędziów sądów rejonowych i czterech asesorów, którzy z powodów różnych osobistych wcześniej nie mogli obrać powołania.

Pewnie z różnymi poglądami politycznymi, ale to nie jest istotne.

Na przykład rzecznik rządu, pan minister Szłapka, mówi, że nie powinni dostawać nominacji.

To znaczy, ich ciężka praca powinna być wyrzucona do kosza, a Polacy powinni czekać dłużej w sądach na orzeczenia.

To jest droga tak naprawdę do zrujnowania całkowicie polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Pan w jednym z wywiadów, nawet też tutaj na antenie Radio Wnet chyba z wywiadem, w wywiadzie z Krzysztofem Skowrońskim była mowa o nowej konstytucji, że ta z 1997 roku jakby nie przystaje już do realiów, ale czy tutaj pojawiają się jakieś konkrety, mamy już jakiś, nie wiem, zespół ekspertów, konkretny plan, który będzie można zacząć wdrażać, nie wiem, za miesiąc, za dwa miesiące, jak to wygląda?

Nowa konstytucja to jest poważne wyzwanie, poważne wyzwanie, które postawi przed nami pan prezydent, ale to jest także bardzo poważne wyzwanie przed klasą polityczną, przed ekspertami, prawnikami, zarówno teoretykami prawa, jak i osobami z praktyki prawniczej.

Natomiast jeżeli nie postawi się tego pierwszego kroku, to nigdy nie zakończy się długiej, ważnej dla polskiej podróży, jaką jest nowa konstytucja.

Ten plan rozpisany do 30 roku jest bardzo ważny, tak żeby Polacy mogli w roku 30, wybierając kolejny raz prezydenta, wiedzieć jakie on będzie miał uprawnienia.

Czy szersze niż obecny prezydent Rzeczypospolitej, czy węższe, bo na przykład przejdą te uprawnienia w stronę bardziej rządu, bardziej premiera.

Natomiast polska konstytucja z 97 roku jest niestety powodem wielu konfliktów, wielu problemów, brakiem możliwości sprawnego podejmowania decyzji, ponieważ mamy dwa ośrodki.

No, obywatele mogą mieć poczucie rozmywania odpowiedzialności, brak decyzyjności.

Nas na to, krótko mówiąc, nie stać w tym trudnym czasie, także zagrożeń geopolitycznych, militarnych i tych wyzwań, przed którymi stoi Polska.

Dokładnie i skoro pan już o tym mówi, ja ostatnio rozmawiałam z byłym szefem kontrwywiadu, generałem Materką i on powiedział, że podobnie w przypadku służb, to znaczy one działają w oparciu o ustawę, która była napisana już ponad 20 czy 30 lat temu, na przykład kiedy jeszcze nie było powszechnego dostępu do internetu, dzisiaj przecież te zagrożenia...

są zupełnie inne i one głównie opierają się na tych naciskach hybrydowych, na działaniach w przestrzeni internetowej, więc ta potrzeba chyba zmian jest mocna.

Dzisiaj na przykład rozwój sztucznej inteligencji, rozwój mediów społecznościowych, nowych technologii, innowacyjność po prostu postępuje w tempie geometrycznym, więc tak jak pani redaktor zauważyła po rozmowie...

Ten proces musi być adekwatny, symetryczny do tego, co się dzieje w gospodarce, co się dzieje w mediach, co się dzieje na świecie, a nie zawsze tak jest.

Kwestie tego ataku z 9 na 10 grudnia, tych dronów, które naruszyły polską przestrzeń.

Od wielu, wielu miesięcy ten rząd wie, że charakter wojny zmienił się na Ukrainie, że to nie są już czołgi, które wjeżdżają do miast, że to nie jest tylko ostrzał ciężkiej alterii, ale właśnie przede wszystkim ataki masowe, tanimi dronami, które powodują ogromne szkody.

Ja bym powiedziała, panie ministrze, tak, że my to wiemy już nawet nie od miesięcy, a od lat.

poza tam amerykańskim czy tureckim, jest zaopatrywany głównie przez sektor prywatny.

Ta firma ma już podpisane jakieś kontrakty, wymianę know-how, między innymi z Niemcami, z Francją, nie ma tam Polski.

No właśnie, nie ma tam Polski i to jest bardzo smutne, dlatego że my bardzo często pod, że tak powiem, sprawowaniem władzy przez ten rząd nie uczestniczymy w najważniejszych procesach.

Cały czas jesteśmy gdzieś w drugim wagonie, a czasami zostajemy na peronie tych procesów i ten pociąg odjeżdża.

Odjeżdża polskim przedsiębiorcom, polskim firmom, polskim naukowcom, polskiej zbrojeniówce, polskim szansom.

I tak naprawdę można powiedzieć, że ten rząd jest rządem straconych szans.

To jest bardzo przykre, bo mimo wielu różnych politycznych, ja bym chciał, żeby ten rząd, ten premier wykorzystywali szansę, bo to by oznaczało postęp.

Bo każdy kolejny rząd, bez względu na to, jaki on będzie, ja mam nadzieję, że to będzie rząd Prawa i Sprawiedliwości, ale on będzie musiał się zmierzyć z tym straconym czasem, można powiedzieć być w poszukiwaniu straconego czasu, który

Myśmy mieli spotkanie, organizował je pan minister Paweł Szefernaker, z firmami dronowymi, Polski Kapitał, polskie firmy, zarówno prywatne, jak i te z sektora państwowego, które pokazywały nam możliwość ich działań.

One mają często właśnie doświadczenia na polu bitwy, można powiedzieć, na tym teatrze działań wojennych na Ukrainie.

A polski rząd tak jakby ich nie dostrzegał.

Mieliśmy system Sky Control, który powinien być rozwijany, który wprowadzał minister Błaszczak.

Więc z jednej strony możemy rozwijać technologię, możemy przekazywać tak naprawdę szansę polskim firmom, polskim przedsiębiorcom, a z drugiej strony budować swoje bezpieczeństwo.

No właśnie, bo trzeba zacząć od tego, że bez woli politycznej nie będzie tych działań i możemy zwracać uwagę.

Właśnie pytanie, ja sobie czasami zadaję, panie redaktor, szanowni państwo, myślę, że wielu z nas zadaje sobie takie pytanie, szczególnie w dzisiejszym dniu jesteśmy, można powiedzieć, w rocznicę tych wyborów z 15 października, które miały stać się według niektórych,

Świętem Narodowym zamiast 11 listopada to oczywiście absolutna aberracja porównywać 15 października do 11 listopada, czyli wybory, kolejne wybory parlamentarne do odzyskania niepodległości, ale zostawmy to.

Ten portal Demagog o charakterze takim dosyć lewicowym wylicza, że łącznie chyba 6 obietnic zostało spełnionych ze 100, które miały być spełnione na 100 dni, a z drugiej strony chyba 15 jest w realizacji.

A gdzie pozostałe?

Mieliśmy ostatnio spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z liderem Konfederacji, jednym z liderów Konfederacji, Sławomirem Mencenem.

poszczególnych ugrupowań, no ale tutaj pojawiają się takie głosy, że to właśnie prezydent mógłby być, powinien jakby być, może nie wiem, swego rodzaju mediatorem, no bo też nie możemy uciekać od tego, że w ostatnich tygodniach była dosyć ostra wymiana zdań między prezesem Jarosławem Kaczyńskim, a właśnie Sławomirem Mencenem.

Pan prezydent chce rozmawiać ze wszystkimi, nie jest w tym bieżącym sporze politycznym, który ma dużą temperaturę, jeżeli chodzi o polski parlament i to jest naturalne.

I nie mówię o wszystkich środowiskach politycznych, na przykład rząd często używa argumentów personalnych, nie odwołując się do kwestii rzeczowych, do kwestii merytorycznych, bo tam wie, że nie ma nic do zaoferowania.

Prezydent mówi, rozmawiajmy o kwestiach rzeczowych, rozmawiajmy o kwestiach merytorycznych, rozmawiajmy o tym, jak złapać te szanse, albo spowodować, żeby te szanse nam nie uciekały.

I tutaj trzeba rozmawiać ze wszystkimi środowiskami, które przejawiają chęć rozmowy i które mają jakiś pomysł, lepszy lub gorszy.

Jest różne spotkania, o których głośniej, albo o których ciszej, ale te spotkania się odbywają, bo pan prezydent zarówno na arenie międzynarodowej, jak i wewnętrznej jest prezydentem aktywnym.

Nie jest prezydentem siedzącym pod żerandolem, jak to czasami bywało, albo jak określało się w ogóle prezydenturę.

W moim przekonaniu najbardziej aktywną prezydenturę od 1989 roku, patrząc przez ten pryzmat dwóch czy ponad dwóch miesięcy, mam czasami wrażenie, ja jestem w środku, więc nie jestem tutaj obiektywny, ale docierają do mnie takie głosy, że patrząc na to, jak wiele się wydarzyło w tych dwóch miesiącach,

To pokazuje na różnicę podejścia, dynamiki, dbałości o polskie interesy.

Ale nie dokończyłem wątku, teraz mi się przypomniało, jeżeli mogę pani redaktor.

Czy ten rząd nie potrafi?

Bo jedną rzeczą jest, odróżnimy sytuację, kiedy rząd po prostu, słabość kadrową, słabe zaplecze eksperckie, nie jest w stanie po prostu sprawnie rządzić.

A druga rzecz to jest to, o czym pani redaktor powiedziała, że nie ma woli.

Na przykład nie chce realizować polskich interesów, nie chce wspierać polskich firm, nie chce prowadzić aktywnej polityki.

Jeżeli spojrzymy na... Mówiła pani, że był tutaj pani gościem pan poseł Zbigniew Kuźmuk, który jest znakomitym

znakomity, jeżeli chodzi o finanse publiczne, mamy po dwóch latach jakoś po prostu odchłań deficytu budżetowego.

Ponad 500 miliardów złotych.

Można powiedzieć, że to jest historyczne osiągnięcie tego rządu i pana ministra Domańskiego.

Będzie musiał w jakiś sposób na tą dewastację finansów publicznych.

Dziękuję, bo czasami mówimy o politykach, ale to tak naprawdę jest praca wszystkich Polaków, tak jak pani powiedziała.

Panie ministrze, to w takim razie jeszcze na moment, żeby tak już zamknąć może ten wątek ewentualnych koalicji, przyszłych wyborów, czy to jest tak, bo słyszymy o tym pakcie senackim, czy to jest tak, że prezydent mógłby być patronem takiego paktu, takiego porozumienia i od razu też drugie pytanie, bo pojawiają się takie głosy, że no jednak istnieje ryzyko z perspektywy obecnej opozycji, że te wybory i tak będą przegrane zarówno przez PiS, jak i przez Konfederację, bo to środowisko będzie bardzo mocno zmobilizowane i co wtedy?

Jeżeli spojrzymy na sondaże, oczywiście sondaże nie wygrywają wyborów, ale one dają dzisiaj środowiskom konserwatywnym, prawicom zdecydowaną przewagę w przyszłym Sejmie.

Oczywiście dwa lata w polityce, szczególnie w polskiej polityce, to są lata świetlne, można powiedzieć, więc wiele może się zmienić.

To znaczy, jeżeli mamy wybory bezpośrednie, to ktoś, kto uzyska 40% czy 35% głosów i mamy kilku kandydatów, po prostu zostaje senatorem.

I wtedy połączenie pewne sił daje możliwość sprawniejszego ubiegania się i zdobywania mandatów w polskim Senacie.

Więc to jest jakiś pomysł, który może być rozważany.

Trudno powiedzieć.

Mamy wielkie środowisko, największą partię polityczną, jaką jest Prawo i Sprawiedliwość.

Z drugiej strony mamy konfederację, która ma często kilkanaście procent poparcia.

Pewnie, powiem tak, rywalizacja między tymi dwoma środowiskami będzie trwała, bo to naturalne.

Pytanie, w jaki sposób ona będzie prowadzona i być może tu jest jakaś rola pana prezydenta, żeby właśnie to środowisko o charakterze konserwatywnym czy patriotycznym w jakiś sposób pokazywać, że są jakieś rzeczy wspólne.

Aczkolwiek czasami, ja mówię to z punktu widzenia polityka Prawa i Sprawiedliwości wciąż, to czasami niektóre zachowania ze strony Konfederacji, na przykład to mówienie PIS-PO jedno zło, jest po prostu...

Jest też pewnie ich agendą polityczną.

Te ugrupowania, które wywracają stolik i na tym... Tak, tylko że Konfederacja od wielu lat, już ja słyszę kolejne wybory, że wywracają stolik, nigdy niestety nie wzięli odpowiedzialności.

To trzeba jasno powiedzieć.

Często jest tak, że przedstawiają bardzo takie atrakcyjne, być może publicystycznie, czy społecznie, recepty, czy rozwiązania, no ale nigdy odpowiedzialności nie wzięli.

Rządzenie i polityka to jest odpowiedzialność, więc czy Konfederacja stanie przed taką odpowiedzialnością?

Więc to nie jest też taki jednolity twór z jednolitym spojrzeniem na państwo, na prawo, na to, jak osiągać konkretne cele.

Na Prawo i Sprawiedliwość jest takim ugrupowaniem, które jest wyjątkowo jednolite.

To prawda, jest wyjątkowo jednolite, na pewno z jakby bardziej takim ustrukturyzowanym zapleczem politycznym, tylko też to ma, prawda, też pewna świeżość i pewna nowość, niesie ze sobą pewne przywileje, bo jednak Prawo i Sprawiedliwość jest jakby ten duopol rozpatrywany, w sensie razem z Platformą i to też...

Ale także tych działaczy, polityków, liderów Konfederacji.

Oczywiście oni mają swoje cele polityczne, ale jeżeli ktoś tak uczciwie podejdzie do ośmiu lat rządów Prawa i Sprawiedliwości i do tych dwóch lat rządów dzisiaj Platformy, czy tej koalicji 13 grudnia, albo poprzednich ośmiu lat rządów Platformy, no to...

Prawo i Sprawiedliwość przeprowadziło gigantyczną zmianę godności, wielką ofensywę inwestycyjną, zmieniło Polskę na lepsze.

Przyniosło Polskę zupełnie inny wymiar dobrobytu, zwykłych Polaków, możliwości, szans.

Te rządy Platformy Obywatelskiej, to jeszcze raz powtórzę, to są rządy straconych szans, dewastacji często i ustroju polskiej gospodarki, zwijania państwa.

I to porównanie PiS po jedno zło jest po prostu nieuczciwe, kłamliwe, fałszywe.

Jeszcze za kilka chwil porozmawiamy z panem Robertem Winickim, który przez wiele lat był politykiem Konfederacji, może też jakoś się ustosunkuje do tego zarzutu, jak rozumiem, z pewną nutą.

Bardzo chętnie posłucham, aczkolwiek to nie jest też, żeby nie prowadzić jakiegoś tam szerszego...

Już na zakończenie, panie ministrze, jest jedna grupa społeczna, która dzisiaj apeluje i już naprawdę mówi o tym, że ta sytuacja wygląda dramatycznie.

Widzimy to po cenach, nie wiem, na rynku zboża.

Kwestia dotyczy oczywiście gospodarzy, rolników.

Prezydent Karol Nawrocki bardzo często zwracał się do tej grupy społecznej i w kampanii, podczas kampanii wyborczej.

Może i mam nadzieję, że będzie, bo pan prezydent, czy wolą pana prezydenta Nawrockiego jest to, żeby powstała rada do spraw właśnie rolnictwa z przedstawicielami środowisk rolniczych.

Ona myślę, że powstanie też w najbliższych kilku

tygodniach, nie po to, żeby się zbierać i obradować, tylko żeby reagować na konkretne problemy i żeby przedkładać temu rządowi, który często nie ma pomysłu, ale nie chce mieć pomysłu na rolnictwo, konkretne propozycje.

I to nie jest jakieś przesadne słowo polityka po to, żeby tylko eskalować napięcie, bo tym mówią sami rolnicy.

W następujący sposób.

eksportu, czy importu produktów rolnych z Ukrainy.

No ja przypominam sobie taki czas, kiedy faktycznie mieliśmy problem z napływającym zbożem, przede wszystkim zbożem, ale także innymi produktami z Ukrainy, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość.

Wielka debata w Szczecinie czy pod Szczecinem w Ośrodku Doradztwa Rolniczego.

10,5 miliarda złotych pan premier Morawiecki przeznaczył na różnego rodzaju działania o charakterze interwencyjnym, dopłaty, po to, żeby rolnicy mogli w racjonalnych cenach dokonać sprzedaży swoich płodów rolnych, przede wszystkim zboża.

Znaczy różnica jest gigantyczna i to pokazuje podejście jednego rządu i tego rządu.

I wszystko niestety wskazuje na to, że ta cena, przynajmniej jeżeli chodzi o zboże, ale ona tutaj jest najniższa, nie ulegnie wzrostowi, więc ta część rolników, która jeszcze ma gdzie przechowywać, bo to jest kolejne pytanie, trzeba mieć magazyny, trzeba mieć gdzie przechowywać zboże, no raczej nie powinna liczyć tutaj na jakiś cud i na to, że ta cena wzrośnie, no ale dobrze, tutaj musimy postawić kropkę, a ja bardzo serdecznie dziękuję, pan Zbigniew Bogucki, szef kancelarii prezydenta.

Dobrego dnia, pozdrawiamy.