Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
19.02.2026 16:27

100 tysięcy podpisów pod referendum? Kraków testuje siłę obywatelskiej presji

W rozmowie na antenie Radia Wnet gościem był Tomasz Borejza, prowadzący blog Krowoderska.pl. Tematem była trwająca od początku stycznia zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego.

Jak poinformował Tomasz Borejza, liczba zebranych podpisów przekroczyła już wymagane minimum.

– „Co najmniej 55 tysięcy, ale prawdopodobnie sporo więcej, bo podpisy leżą jeszcze w różnych miejscach, w których są zbierane, w sklepach, w punktach handlowych i w różnych organizacjach, które się włączyły w zbiórkę. Więc pewnie jest ich więcej, ale co najmniej 55 tysięcy” – mówił.

Do 27 marca komitet musi złożyć wymaganą liczbę podpisów u komisarza wyborczego. Formalnie potrzeba 58 355, jednak organizatorzy celują znacznie wyżej.

– „Komitet, który się zawiązał, mówi o tym, że zbiera 100 tysięcy, ażeby ewentualnie te błędne (…) nie zawarzyły na tej liczbie wymaganych podpisów” – wyjaśnił Borejza, wskazując, że część podpisów może zostać odrzucona choćby z powodów formalnych, jak niewyraźnie wpisany PESEL.

„Kolejne levele” i „nagrody” dla mieszkańców

Zdaniem rozmówcy emocje w mieście pozostają wysokie, choć nieco niższe niż na początku akcji. Jednocześnie – jak zauważył – władze reagują na presję społeczną.

– „My się śmiejemy, że to już taka gra jest, w której kolejne tysiące podpisów to są kolejne levele, a na kolejnych levelach czekają różne nagrody dla mieszkańców” – mówił.

Po przekroczeniu 40 tys. podpisów zapowiedziano korektę Strefy Czystego Transportu i odwołano dyrektora Zarządu Transportu Publicznego. Przy 55 tys. ogłoszono zniesienie opłat za parkowanie w niedziele.

– „To też tak nie jest, bo oczywiście tych nagród i prób ugłaskania ludzi będzie dużo i one się będą pojawiać po drodze. Ale one wynikają z tego, że jest presja i można bez trudu przewidzieć, że kiedy tylko presja się skończy, to i nagrody zaczną znikać” – ocenił prowadzący blog.

Wśród mieszkańców krążą nawet żarty.

– „Już nawet krążą żarty, że jak będzie setny poziom, czyli 100 tysięcy podpisów, to nawet stolica do Krakowa wróci” – dodał.

„Styl rządów arogancki i butny”

Zdaniem Tomasza Borejzy problem nie sprowadza się wyłącznie do SCT.

– „Myślę, że prezydent Miszalski musiałby porzucić styl rządów, który sprawuje do tej pory, i jeszcze przekonać ludzi, że robi to z wewnętrznej potrzeby, jest w tym autentyczny” – mówił.

Jak podkreślił, chodzi o „cały styl sprawowania rządów, dość arogancki jednak, oparty na tym, że mieszkańców się nie słuchało przez długi czas”.

Rozmówca wskazał też na „epidemię kolesiostwa” i obsadzanie stanowisk politykami Platformy Obywatelskiej i PSL.

– „W ostatnim czasie (…) pojawiły się dziesiątki polityków Platformy, polityków PSL-u, których główną kompetencją, jak się wydaje, jest posiadanie zdjęcia z prezydentem Miszalskim” – powiedział.

Mieszkańcy, przedsiębiorcy i kampania do seniorów

Tomasz Borejza zaznaczył, że w akcji zbierania podpisów dominują mieszkańcy Krakowa, którzy spontanicznie włączyli się w akcję.

– „Dominują mieszkańcy Krakowa, którzy się po prostu zaangażowali od pierwszego dnia właściwie” – podkreślił.

Podpisy zbierane są m.in. w sklepach i lokalach usługowych. Niektórzy przedsiębiorcy otworzyli stałe punkty zbiórki.

– „Znam sklepy, które zebrały w ten sposób już po kilkaset podpisów. (…) Po prostu wynikało to z tego, że właściciel sklepu uznał, że nie może być tak jak jest i chce pomóc” – mówił.

Władze miasta – jak ocenił – próbują utrudniać zbiórkę. Wskazał na kampanię skierowaną do seniorów, ostrzegającą przed podawaniem numeru PESEL.

– „Zbieg czasowy tej kampanii razem ze zbiórką podpisów pod referendum uderza po oczach i sprawa jest oczywista. Sięgnięto do publicznych pieniędzy po to, żeby utrudnić zbiórkę podpisów pod referendum” – stwierdził.

Test dla samorządu

Czy referendum się odbędzie? Nasz rozmówca podkreśla, że wszystko zależy od frekwencji.

– „Jeżeli ta zbiórka podpisów (…) by się udała i frekwencja by później dopisała na tyle, że prezydent Miszalski zostałby odwołany, to każdy kolejny rządzący Krakowem człowiek (…) będzie miał w pamięci, co może się wydarzyć, kiedy ludzi ignoruje się w tak arogancki i butny sposób” – ocenił.

Na zakończenie rozmowy przyznał, że sam podpisał się pod wnioskiem o referendum.

– „Oczywiście. Mało osób znam, które nie podpisały jeszcze” – powiedział.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Miszalski"

Referendum oczywiście dotyczącego odwołania obecnego prezydenta miasta Krakowa Aleksandra Miszalskiego.

Tym większe, że okazuje się, że nawet nagrody dla mieszkańców się pojawiają tutaj już nie tylko, znaczy nagroda może być nie tylko odwołanie władzy, ale też prezydent Miszalski widząc, jak idzie zbiórka podpisów po przekroczeniu kolejnych progów.

I po przekroczeniu 40 tysięcy na przykład zapowiedziano korektę Strefy Czystego Transportu, zwolniono też kontrowersyjnego dyrektora Zarządu Transportu Publicznego, a dzisiaj na 55. levelu prezydent Miszalski ogłosił, że nie będziemy płacić za parkowanie w niedzielę jednak w Krakowie, co wprowadził całkiem niedawno.

Myślę, że prezydent Miszalski musiałby porzucić styl rządów, który sprawuje do tej pory i jeszcze przekonać ludzi, że robi to z wewnętrznej potrzeby, jest w tym autentyczny.

Będzie to bardzo trudne zadanie, bo to już chyba nie chodzi nawet o to, że na konkretne rzeczy, które Miszalski zrobił, tylko jakiś taki cały styl sprawowania rządów, dość arogancki jednak, dość oparty na tym, że mieszkańców się nie słuchało przez długi czas.

W ostatnim czasie, w ostatnich dwóch latach pojawiły się dziesiątki polityków Platformy, polityków PSL-u, których główną kompetencją, jak się wydaje, jest posiadanie zdjęcia z prezydentem Miszalskim i którzy, jak dochodzą informacje zewsząd, niekoniecznie są kompetentni na tyle.

A ja myślę też, jak na to patrzę, że to jest tak, że jeżeli do tego odwołania by doszło, jeżeli ta zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum by się udała i frekwencja by później dopisała na tyle, że prezydent Miszalski zostałby odwołany, to każdy kolejny rządzący Krakowem człowiek, każda kolejna rządząca Krakowem ekipa będzie miała w pamięci, co może się wydarzyć, kiedy ludzi ignoruje się w tak arogancki i butny sposób, jak dzieje się to aktualnie.