Mentionsy

Radio UWM FM
Radio UWM FM
25.10.2025 10:48

24.10.2025 Beat Block - Michał Frysiak

Pomysł na tę audycję zrodził się podczas poszukiwań i fascynacji współczesną sceną muzyki elektronicznej, hip-hopu oraz popu w nieco bardziej alternatywnym, ale i równie przebojowym wydaniu.


Wspólnym mianownikiem będzie jednak BIT i wszystko to co osoby tworzące będą dostarczać będą na swoich niezwykłych podkładach.


BEAT BLOCK jest więc przede wszystkim propozycja dla tych, którzy poszukują najświeższych brzmień oraz premier w gatunkach takich jak m.in. house, jungle, footwork, trap, grime, cloudrap, a także electro, hyper, bubblegum pop.


Zapraszam! Michał Frysiak

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Bigel"

Bigel, bo to o nim mowa, czyli Lamont Coleman, wychowany przy ulicy 139 w Harlemie, miał dar, którego nie da się nauczyć.

Bigel mówił o Harlemie w taki sposób, jak nikt inny wcześniej, z perspektywy człowieka, który doskonale znał zasady gry, gry ulicznej.

Krążył po Nowym Jorku jako butlek, no i zyskał status legendarnego demo, które tak naprawdę zdefiniowało później horrorcore, a Bigelowi dało reputację diabolicznie inteligentnego MC.

Takim mocnym wejściem Bigel zapewnił sobie rozgłos w Harlemie, a to zaprowadziło go do kontraktu w Columbia Records.

I tak pogodnie wita nas Bigel na jego debiutanckim albumie Lifestyles of the Poor and Dangerous z utworem Put It On.

Wszystko to jednak skąpane jest w ogromie mroku, za który też odpowiada, oprócz samej tematyki, jaką Bigel podsuwa, produkcja.

Po premierze Lifestyles of the Poor and Dangerous, Bigel umocnił swoją pozycję jako jeden z najbardziej błyskotliwych, najbardziej ostrych MC's w Nowym Jorku, ale nie był też odpowiedzialny za to sam, bo za jego brzmieniem, tutaj bardzo ważne by wspomnieć, odpowiadała cała ekipa DITC, Digging in the Crates, czyli właśnie rdzeń nowojorskiego undergroundu, Lord Finesse, Showbiz, AG, Backwild, Diamond D, Fat Joe, no i właśnie sam Bigel.

Niestety, historia Bigela skończyła się tragicznie.

Wiadomo, ponoć, że morderstwo mogło być efektem właśnie porachunków wymierzonych w jego brata, który siedział wówczas w więzieniu, a nie był bezpośrednio wymierzony w samego Bigela.

Dlatego też rok po śmierci Bigela ukazał się go album pośmiertny The Big Picture złożony.

Krążek został świetnie przyjęty, 20. miejsce na billboardzie, do dziś jest uznawany za jeden z najlepszych pośmiertnych wydawnic w historii hip-hopu, a pierwszy utwór, który otwierał, znaczy jeden z pierwszych utworów, który otwierał album było Deadly Combination, czyli wspólny track Bigela i Tupaka.

Za nami Flame Point, wyprodukowany przez Rona Brownsa, jednego z najbliższych współpracowników Bigela w dalszej, późniejszej jego twórczości.

Kawałek klasyczny, w jakiś sposób lekki, nietypowo dla Bigela, ale ten późniejszy album właśnie jest dużo lżejszy niż debiut.

No i też utwór, który mnie zaprowadził do twórczości Bigela, no bo też byłem ciekaw, jak to PZ nawija slangiem, tak jak nawija Bigel, no to kim ten Bigel jest.

No i tak właśnie poznałem Bigela.

Utwór przeszczyty naprawdę masą follow-upów właśnie do całej tej kultury, w której żył Bigel.

A przed nami Way Of Life od DITC, czyli ekipy Digging In The Crates, która oddała hołd Bigelowi po jego śmierci.

I to była audycja poświęcona Bigelowi w Radiu UWM FM, audycja Beat Block za mikrofonem Michał Frysiak i na zakończenie utwór Street Track, czyli numer, w którym Bigel zrzuca maskę pewnego siebie MC i mówi prosto z serca o tym, jak łatwo wpaść w pułapkę życia na stricie, który...

Tak więc historia Bigela i ten kawałek niech będą dla nas wszystkich przypomnieniem jak cienka granica jest od życia na stricie do ogromnych ludzkich tragedii.