Mentionsy

Radio UWM FM
Radio UWM FM
25.04.2026 11:02

24.04.2026 Elektroniczne podróże - Michał Piasecki

Elektroniczne Podróże – cotygodniowa wyprawa w krainę elektronicznego brzmienia, pokazująca różne oblicza muzyki elektronicznej. Od delikatnych chilloutowych brzmień po cięższe klubowe granie. Od prymitywnych dźwięków syntezatorów z lat 70-tych, po nowoczesne głębokie brzmienia. Do tego garść informacji o lokalnych i ogólnopolskich wydarzeniach. Co jakiś czas gościnne DJ sety oraz wywiady z zaproszonymi gośćmi ze świata elektroniki.

Rozdziały (18)

1. Wstęp i przedstawienie gości

Michał Piasecki przedstawia swojego gościa, Tomeka Oczkowskiego, związanego z imprezą Collective TASS.

2. Opis imprezy i jej cech

Tomek Oczkowski opisuje imprezę XX Anniversary TAS Presents, jej cechy i emocje związane z jej organizacją.

3. Zakłócenia przed występem

Tomek Oczkowski opowiada o stresie i obawach związane z imprezą, a także o oczekiwaniach na reakcję publiczności.

4. Remaster i aranżacje

Tomek Oczkowski opisuje proces remasterowania i aranżowania utworów dla imprezy.

5. Wizualizacje i synchronizacja

Tomek Oczkowski opowiada o wizualizacjach i synchronizacji z muzyką dla imprezy.

6. Znaczenie imprezy dla twórców

Tomek Oczkowski i Michał Piasecki rozmawiają o znaczeniu imprezy dla ich kariery i osobistych doświadczeń.

7. Goście z Wrocławia

Tomek Oczkowski przedstawia gościa z Wrocławia, Seppa i Jota, oraz opisuje ich role w muzyce i organizacji imprez.

8. Closingowcy i ich role

Tomek Oczkowski opowiada o goście z closingu, Edwinie, i jego roli w imprezie.

9. Wizualizator

Tomek Oczkowski przedstawia gościa z kwestią wizualnych, Bogusia, i jego role w imprezie.

10. Zaproszenie do imprezy

Host zaprasza słuchaczy do imprezy w locale Bazy w Olsztynie, podaje szczegóły i zachęca do przybycia.

11. Konkursowy utwór

Host informuje o konkursie na utwór do imprezy, podaje regulamin i numer telefonu do dzwonięcia.

12. Muzyka z wytwórni Kata Heifisch

Host opowiada o wytwórni Kata Heifisch i jej producentach, podaje przykłady utworów.

13. Nowość albumowa

Host przedstawia nowy album australijskiego producenta Timusa i opisuje jego treść.

14. Zakończenie programu

Host podsumowuje program i dziękuje za uwagę, zachęca do nasłuchiwania i odwiedzania imprez.

15. Muzyka z wytwórni Cata Highfish

Host przedstawia kolejne utwory z wytwórni Kata Heifisch.

16. Nowość albumowa

Host przedstawia nowy album australijskiego producenta Timusa.

17. Muzyka z wytwórni Kata Heifisch

Host gra kolejne utwory z wytwórni Kata Heifisch.

18. Koniec programu

Host podaje koniec programu i podziękowuje za uwagę.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 285 wyników dla "J"

Ja nazywam się Michał Piasecki i tradycyjnie zapraszam Was na dwie godziny z muzyką elektroniczną.

A dzisiaj moi drodzy, przede wszystkim porozmawiamy sobie z moim gościem, którego za chwilę tutaj będę mieć na antenie o jutrzejszej imprezie, bo dużo ciekawego będzie się jutro dziać na olszczyńskiej scenie klubowej.

Mam dla Was także jeden nowy, bardzo fajny, ciekawy album.

Nieprzypadkowo, no bo jutro właśnie Collective TASS świętuje dwudziestolecie na scenie, tak więc kupa czasu.

O tym wszystkim sobie porozmawiamy za chwilę z moim gościem, a teraz was zostawiam jeszcze z muzyką.

A ze mną w radiowym studiu jest Tomek Oczkowski, czyli jedna trzecia tria TAS.

No to opowiadaj, z jakiej okazji ta impreza?

Może już nie będziemy całej waszej historii przytaczać, bo tu zapraszamy na stronę Radia UWM FM.

Bardzo ciekawy wywiad, wydaje mi się.

Ja sam się dużo o was dowiedziałem z tego wywiadu.

No co, dobrze wiemy wszyscy, dlaczego tu jesteśmy.

Na pewno już zapowiedziałeś naszą rozmowę.

No jjutro, już za chwilkę, impreza, dwudziestolecie mojego ukochanego królu TAS.

I z tej właśnie okazji postanowiliśmy zorganizować tą imprezę.

No i co, impreza dla nas wyjątkowa.

Przede wszystkim dlatego, że uzewnętrznimy się już tak bardzo, totalnie, bo grać będziemy live act, czyli 100% naszej muzyki.

To nie będzie taki regularny DJ set, z jakiego ludzie mogą nas kojarzyć.

No także dla nas coś naprawdę wyjątkowego.

Przygotowujemy się do tego już od bardzo dawna, bo tego live'a już szyjemy naprawdę sporo, zanim jeszcze w ogóle wiedzieliśmy, że ta impreza się odbędzie.

Nie znaliśmy w ogóle najmniejszego żadnego terminu nadchodzącego, ale już tego live'a tworzyliśmy.

Z myślą właśnie o tym, że niedługo trzeba będzie go pokazać, no i jutro nastanie ten dzień.

Także jesteśmy super podekscytowani, jesteśmy gotowi, można powiedzieć.

Co prawda jutro dopiero wbijamy na miejscówkę i będziemy tam, zresztą będziesz tam z nami, bo drodzy słuchacze, Michał jest współorganizatorem tej imprezy.

Robimy to razem, wiadomo, po prostu jest teraz głośno, bo taka jest to natura, bo jest to jubileusz nasz, ale robimy to razem, więc jutro dużo pracy przed nami, także długi dzień, długa noc, mam nadzieję, że wspaniała, wierzę, że wspaniała, ponieważ musi tak być, bo będzie super.

Tak jest, 20 lat to pamiętasz swój pierwszy występ, to pamiętasz pewnie, nie?

Ale ja policzyłem, że musiałeś być niepełnoletni wtedy.

Tak, znaczy pierwszy to w ogóle już był wcześniej, pierwszy był 22 lata temu tak naprawdę.

Jak cię wpuścili do klubu?

Ja miałem swoje chody, ponieważ mój kuzyn i Maćka zresztą też, nasz brat cioteczny był właścicielem.

Starsi słuchacze, którzy orientują się w elektronicznych poczynaniach holsztyńskiej sceny, no to na pewno kojarzą to miejsce.

Miejsce legendarne.

No i miałem to szczęście, że no miałem wejście tymi bocznymi drzwiami do Reverse'u, miałem możliwość nauki gry na gramofonach.

Miałem dostęp do płyt winylowych zanim jeszcze kupiłem swoje, no to pożyczałem je od tego swojego kuzyna, no i tak się nauczyłem grać.

Widziałem na tych starych zdjęciach, że właśnie miałeś odwrotnie na twarzy nic, a na czubku głowy dużo.

No ale tak, pasja wtedy wybuchła po prostu we mnie, miłość do tej profesji, do tej muzyki, do tego klimatu, do życia klubowego, do tego stylu życia, bo to jest styl życia po prostu dla mnie.

No i mało tego, ja dzisiaj jestem chyba najbardziej

Z całej mojej dotychczasowej kariery teraz robię ten słynny... Cudzysłów.

To jestem najbardziej teraz zmobilizowany i nakręcony w ogóle jak nigdy.

A stres jakiś przed jutrzejszym przez to, że to będzie co innego jakiś taki lekki stresik?

Co pojawia się?

Tak, pojawia się.

Ja ogólnie mało się stresuję przed występami scenicznymi.

Znaczy stresuję się, tylko ten stres jest dla mnie takim bodźcem motywującym.

Mnie to nie chowa, ja lubię ten stres.

Dla mnie mi to daje energię i to jest jeszcze coś, jak się nie stresuję, to wtedy myślę, oho, coś jest nie tak.

Trzeba poczuć jednak to.

Jak już przestaniesz stresować, to znaczy, że już trzeba słuchawki na kołek powiesić.

Ale teraz tak, jest dodatkowy stres oczywiście, no bo dochodzą tutaj jeszcze boskie czynniki, no bo my jednak teraz będziemy grali na instrumentach, w sensie na komputerach, abletonie.

Dużo więcej rzeczy może się nie udać i to niekoniecznie będzie nasza wina, tylko złośliwe rzeczy martwych, no bo jednak robimy nieco szersze spektrum.

Dodatkowo będziemy mieli wizualizacje, które będą...

Na żywo zlinkowane z naszą muzyką, więc tutaj też jest pełna synchronizacja.

Jeśli stracimy jakiś synchro 15-20 sekund, to to już troszeczkę straci sens i straci swoją moc.

Więc jest stresik pod tytułem, mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze.

Oczywiście jest stres pod tytułem, kurczę, czy ludzie w ogóle...

Skumają to, co my robimy, wiesz, bo graliśmy wielokrotnie nasze utwory, miksujemy je w setach, często ludzie nawet nie wiedzą, że to jest w ogóle najlepszy sposób pokazania komuś swojej twórczości.

Nikt ci nie powie, wiesz, z grzeczności, o super, po prostu widzisz, czy ludzie bawią się, czy nie, nie wiedzą, czy to jest twój numer.

Więc te utwory już były grane wielokrotnie.

Sam przez ciebie też wielokrotnie grałeś nasze piosenki, za co jestem ci bardzo wdzięczny.

No ale teraz tutaj po prostu pokazujemy pełną naszą dyskografię.

No i zobaczymy, wiesz, bo to się czuje.

Sam dobrze wiesz, że stojąc na DJ-ko, stojąc na scenie czujesz, czy...

Czy ci ludzie oddają ci tą energię?

Czasami się wrzuci jakiś numer i nagle czujesz, że ci ludzie są, ale że coś tam siada.

Tak, że nie to, że tam ci uciekają, ale czujesz ten brak energii taki po prostu, że o kurczę coś tu nie gra.

No i mam nadzieję, że jutro tego nie poczuję.

Ja wiem, że dużo naszych przyjaciół będzie i w ogóle na pewno dostaniemy masę wsparcia i takiej dobrej, pozytywnej energii, bo na pewno wielu z naszych przyjaciół nam kibicuje.

No ale mam nadzieję, że poczuję tą taką wiesz, tą energię... Taką prawdziwą, szczerą.

Tak, która karmi po prostu i ty ją później oddajesz i oni później oddają tobie, ty oddajesz im i to jest jakieś perpetuum mobile i to po prostu nie ma końca.

A czy uchylisz rąbka tajemnicy, czy na przykład...

No bo na pewno będziecie też grali jakieś te utwory, które jakiś czas temu wydaliście, jakieś tam może w lekko innej aranżacji, coś tam grzebaliście przy tym?

Tak, to znaczy te najstarsze utwory w ogóle zrobiliśmy ich remaster, że tak powiem.

Dostosowaliśmy je do dzisiejszych czasów, ponieważ one były nagrywane już kilka lat temu przez nas, chłopaków, którzy wtedy uczyli, znaczy my się cały czas uczymy, ale wtedy byliśmy jeszcze na mniejszym, słabszym poziomie

No i teraz po latach doświadczenia po prostu wzięliśmy te utwory na warsztat ponownie i oszlifowaliśmy je jeszcze, żeby to brzmienie dopasować do dzisiejszych standardów klubowych.

Nie grzebaliśmy w nich w środku, ponieważ postanowiłem, że nie będziemy tego robić, nie chcieliśmy tego robić, bo to jest nasza opowieść z tamtych lat, więc nie ruszamy tego, niech to będzie świadectwo tego, jak myśleliśmy wtedy.

Aranżacje będą, będą, tak, tylko że to...

Będą ciekawe przejścia na pewno między tymi numerami.

Wiesz, bo jak robisz DJ-skie przejście, no to masz numer na numer.

Po prostu nagrywasz jeden na drugi, okej, możesz pewną ukualizacją zdjąć górne tony, niskie tony, prawda, jakoś tam to sobie dopasować.

No a tutaj masz pełną... No tak.

I tutaj, tutaj było dużo pola do popisu.

Z tymi przejściami była fajna, fajna, dużo, dużo ciekawej zabawy.

Zastanawialiśmy się, jak do tego podejść, czy to robić, wiesz, ala DJ-sko, czy ala koncertowo.

Także myślę, że będzie ciekawie, bo będzie to troszeczkę inne niż DJ Set.

Będzie trochę aranżów, będą stare numery, no i będą też numery, których jeszcze świat nie słyszał lub które słyszał, ale jeszcze nie zostały nigdzie wydane.

Ja czekam, czekam bardzo na to.

Jak zachęcam znajomych, żeby przyszli, to mówię, ale koniecznie na tą część waszą, to tam musicie być w pełnej gotowości do tańca.

Dobrze, to jeszcze podpytam, bo warstwa wizualna też imprezy, z tego co wiem, tam dużo godzin było poświęcone, zwłaszcza tam do waszych...

Dużo godzin i tutaj czapki z głów dla Maćka, no i dla Janka Karbowskiego, nasz serdeczny kolega, który znienacka się pojawił i zaczął nas wspierać w tym wszystkim.

Jego wsparcie polegało na tym, że niestety Janka nie mogło być z nami na całej imprezie, w ogóle nie będzie go jutro, bo ma inne obowiązki z okazji tego, że jest po prostu VJ-em i jeździ po Polsce i świeci na dużych eventach.

Świeci, czyli tworzy wizualizację pod muzykę, ale Janek przygotował nam pakiet wizualizacji pod nasze utwory.

Mamy szereg wizualizacji od Janka, montowanych przez Maćka.

No i właśnie tak jak mówiłem, cała ta synchronizacja, to wszystko jest sprzężone z naszym setem.

Naszą ambicją jest zrobienie takiego live visual show.

Oczywiście nie chcę tutaj, ubierasz tego w nie wiadomo jakie duże słowa, bo zobaczymy jak to wyjdzie.

To jest nasz pierwszy raz, więc wierzę, że będzie dobrze.

Jak będzie, to się okaże.

Te wizualizacje są fantastyczne, ale dużo czynników musi zagrać, żeby to wyglądało tak, jak chcemy.

Wierzę, że tak będzie, więc tym bardziej zachęcam, zapraszam, bo naprawdę dajemy maksa na te możliwości jutro z siebie, żeby po prostu wydać na te dwudziestolecie coś naprawdę wyjątkowego.

Napisałeś chyba, czy powiedziałeś, że to jeden z najważniejszych występów w twoim życiu będzie?

Tak, tak powiedziałem wczoraj.

Nagrałem dość spontaniczną relację na swoje sociale w celu zaproszenia jeszcze ludzi, chociaż wiem, że to już pewnie z lodówki tam wyskakujemy, bo ciśniemy promocję jak nigdy.

Czy to najważniejszy występ?

No bo właśnie, przede wszystkim będzie to mój pełnoświadomy koncert mojej muzyki, którą ja stworzyłem.

Więc to jest... Graliśmy z orkiestrą symfoniczną.

Grałem na kilku fajnych, dużych festiwalach przed naprawdę sporą publicznością.

No ale nigdzie nie grałem, wiesz, swojej autorskiej muzy.

I to jest... Jak sobie tak o tym pomyślę, to myślę, że to jest taki kurczę level up.

Jest to jeden z najważniejszych, będzie to jeden z najważniejszych moich scenicznych występów w życiu.

Nie wiem, czy Maciej z Kasią się z nimi zgodzą, ale podejrzewam, że też mają podobne podejście do tego.

No dobrze, czyli tak, zapraszamy na jutro, godzina 22 w bazie i jeszcze parę słów możemy opowiedzieć o reszcie, bo jeszcze mamy świetnych gości z Wrocławia.

Tak, mamy z Wrocławia i z Wałbrzycha, tak, na dobrą sprawę, bo Sepp i Jot, dwóch dinozaurów, można się śmialiśmy już u Michała Napiórkowskiego na antenie ostatnio, że to powinien, to jest prezent Jurassic Park się nazywać, impreza.

No bo my dwudziestka, chłopaki 25 lat na scenie, no ale fenomenalni, fenomenalni, no Sepp, który jest głównym bookerem, jednym z głównych bookerów festiwalu Las, opiekun sceny Heartbeat, fantastycznego festiwalu, który już za chwilkę się odbędzie.

W górach, przy czeskiej granicy.

Gość instytucja.

We Wrocławiu od tych 25 lat robi, animuje imprezy.

Też przejechali wcześniej wzdłuż całej Polski i nie tylko.

Fenomenalny DJ, naprawdę.

Jego selekcja, jego sztuka miksowania, charyzma.

Jest naprawdę DJ przez duże D.

Rasowy, naprawdę rasowy DJ.

Taka ciekawostka też, on jest odpowiedzialny za dobór muzyki w wielu sklepach odzieżowych.

Jeden nawet sklep ma fanpage, muzyka ze sklepu na Z. To nawet nie wiedziałem, że on... I okazuje się, że Sep, tak, Sep jest człowiekiem, który wybiera ten repertuar, więc to pokazuje jaką gość ma...

Wiedzę muzyczną i ten smak, który jest niezbędny w tym fachu.

Razem z nim J, jego przyjaciel, z którym robili wiele razy już właśnie imprezy pod szyldem Stay Dirty.

Daj się ubrudzić.

Później tam się drogi rozeszły.

Później był właśnie Sepi Rodriguez.

Każdy z nich tam też zajmował się celowymi projektami.

Mieliśmy z nimi przyjemność wystąpić w zeszłym roku w Ławiszynie.

W ogóle egzotyczna miejscowość.

No, jak na imprezę klubową w Lubalce.

Słuchaj, to były dni Łabiszyna, więc wyobraź sobie, wiesz, tam wata cukrowa, ogniska i tak dalej.

Łabiszyn to mi się kojarzy, bo mam kolegę, który często jeździł na takie rekonstrukcje jakichś takich tam bitew i w Łabiszynie coś tam się odbywa.

Nie wiem czy co roku, ale tak mi się Łabiszyn kojarzy.

Ale wiesz, masz Łabiszyn, wiesz, właśnie waty cukrowe, jakieś tam karuzele, wiesz, dzieci, Alaina, Sassafra Street, Sepp, Rodriguez i Jane.

Znaczy Sepp, Jott i Jane, wiesz.

No, także mieliśmy z nimi przyjemność tam zagrać, no to fantastycznie, kurczę, no polecam, polecam, zapraszam, oni wystąpią po nas, czyli tam po pierwszej przed drugą.

Potrafi, tak, tak, tak, tak, to jest to takie wyczucie, to nie jest takie proste, żeby zrobić dobry warm-up, bo każdy by chciał od razu, wiesz, tam mocno, mocno, wiesz jak jest.

Tak jak pozwoliłem sobie napisać, że w kuluarach się mówi, że to jeden z lepszych Back to Backów w Olsztynie od lat i to jest prawda, bo naprawdę...

No tutaj laurka dla was, bo robicie świetną robotę, macie fantastyczną energię, dogadujecie się z Martyną wspaniale.

Tak, ja się muszę właśnie przyznać, że my z Martyną jak pierwszy raz graliśmy, to graliśmy trzy godziny, to wyszło spontanicznie i dużo osób się nas pytało, czy przygotowaliśmy wcześniej seta, jak długo szykowaliście, a my mówimy, że w ogóle na spontanie, numer po numerze wybieraliśmy.

Na jutro jesteśmy przygotowani tak powiedzmy na 70% czasu, potem stwierdziliśmy, że już końcówkę sobie damy się ponieść.

No i super, i super, bo to się czuje, naprawdę to się czuje, bo czuje się, że wy się rozumiecie i że jest, wiesz, jest ta flow, ta energia, bo często te back-to-backi to jest taka, wiesz, broń obłosieczna, jeden na to, drugi na to i to, wiesz, przeciąganie liny.

Ja Martynę hamuję, bo ona by tam uciekła czasem jeszcze szybciej, ja bym uciekł jeszcze wolniej i tak się... I gdzieś tam się ta energia spotyka.

I sobie jakoś tam jedzie.

Jutro, no oprócz tego, że my tam gramy live'a, to będzie takie odstępstwo od reguły, ale myślę, że mam naprawdę bardzo mocarny skład, no jeśli chodzi o spójność, przynajmniej w moim przekonaniu.

No jestem pewny, że całą imprezę tam będzie dobrze.

Że będzie dobrze, tak, będzie dobrze, nie ma słabych punktów jutro.

Jeszcze poprosiliśmy jedną osobę od kwestii wizualnych, czyli Bogusia.

Bogusia, którego słyszałem tutaj wchodząc do radia, nawet puściłeś remix... Waszego utworu w remixie Bogusia.

Tak, bo Dacius to w ogóle jest człowiek orkiestra, niestety już nie zmieściliśmy go w line-upie, ale dało się go wcisnąć gdzie indziej.

Posłuchaj, wczoraj byliśmy na próbie generalnej w bazie, przyszedł Boguś, żeby tam sprawdzić światła, no bo zaraz właśnie powiemy, co będzie robił Boguś.

Ja słyszę, nagle patrzę, ktoś na pianinie gra.

Znaczy Boguś siedzi, a tam pianino stoi w badzie i normalnie, wiesz, szyje na pianinie.

To jest gość, wiesz, w ogóle on naprawdę to jest człowiek orkiestra, on potrafi wszystko i jest turbo zdolny.

Ja mu zazdroszczę po prostu tego, bo jest turbo zdolny i producencko i w ogóle, no naprawdę, no człowiek orkiestra.

Ja byłem na jego live'ach zarówno...

Byłem na jego live'ie z Dark Disco.

Byłem na jego live'ie z Ambientu, gdzie pod jakieś pudełeczko, pamiętam, jakieś pudełeczko z czymś miał i tam podpiął mikrofonik i sobie jakieś tam szumy dodawał.

On nawet robił challenge jakiś w internecie, że tam powiedzcie jaki numer mam stworzyć, jakiego gatunku i ktoś tam mu rzucił jakiś tam, nie wiem.

No właśnie u nas nie będzie się udzielał muzycznie, ale będzie bardzo blisko tego wszystkiego, ponieważ będzie odpowiedzialny za wizualizację.

Tak jak Janek Karp zrobił nam wizuale pod nasz liveset i to będzie...

Oddzielna część, które będą grały do naszego seta, tak całą resztę wieczoru za oprawę wizualną i nie tylko, bo jeszcze świetlną, ponieważ Boguś też będzie trzymał pieczę nad oświetleniem bazy i nad wizualizacjami właśnie będzie czuwał Boguś i tym swoim właśnie zmysłem, bo on się okazuje, że też wizualki sobie klepie.

Ja nie wiem, kiedy on na to czas ma, w ogóle co on robi w życiu, Boguś, w ogóle przestań.

Jakieś tu kryptowaluty teraz uważaj, to nie jest dobry rynek.

Ale no nie no, gość jest bezbłędny, no i właśnie mieliśmy też przyjemność z nim współpracować, daliśmy mu naszą epkę całą, łądę i mówię Boguś, wybierz sobie coś i zrób nam jakiś remix, no kurczę, bardzo byśmy chcieli.

No i on sobie wybrał łądę, no bo tam Kasi było najwięcej, no i słyszeliście co wypuścił.

No świetny jest ten numer.

Synthwave, lat 80' normalnie, chcesz odpalić swoje Ferrari i Testarossa z garażu i w końcu wyjechać, ale jeszcze za zimno, wiesz.

Tak jest.

Czyli co, zapraszamy jutro, godzina 22, baza Olsztyn, Gietkowska 10i, jeśli nie pamiętałem literki na końcu.

Znajdziecie, Gietkowska 10, niedaleko jest smaczna pizzeria, przyjdźcie tam, na pewno się ludzie będą kręcić.

Nie zamulajcie, bo od samego początku będzie naprawdę fajnie i szkoda tego.

Jak wiecie, w naszym mieście nie ma za dużo, więc jak dajemy, to bierzcie, bo będzie super.

A ja jeszcze dla was przy kolejnym wejściu będę mieć ostatnią low-lotkę do wygrania, więc zostańcie.

Jakieś pytania będą konkursowe?

No właśnie, zaraz wymyślimy jakieś tutaj na tak zwanym poza antenie.

Dobrze, Tomek, dziękuję ci za wizytę.

Co możemy więcej o imprezie opowiadać?

Musicie przyjść zobaczyć.

Już wszystko zostało powiedziane.

Sprawdzajcie nasze sociale.

Jeśli jeszcze czegoś nie wiecie, wszystkie informacje są w internetach.

No i bierzcie jutro wygodne buty, wyśpijcie się dziś i jutro tańczymy, jakby następnego dnia miało nie być.

Dobra, to jeszcze teraz numer od was.

Lili to jeden z moich ulubionych waszych numerów.

A widzisz, to masz jeszcze starą wersję.

Ja cię będę musiał wam podesłać remaster.

Ale stara wersja.

No Lili to też jest nasz

Nasz taki, no też jeden z ulubionych, Kasi na pewno mój też, więc no jutro będzie też Lili, to już nie zdradzę.

Fajne wizuale mamy do Lili.

Dobrze, dzięki Ci Tomek za wizytę i zapraszamy wszystkich jutro oczywiście.

Dobrej nocy.

Produkcja i montaż

Produkcja i montaż

Ale nikt inny nie jest na płynie.

Słuchajcie, Elektronicznych Podróży na 95,9 FM.

Przed chwilą z Tomkiem porozmawialiśmy sobie trochę o jutrzejszej imprezie i ja, tak jak obiecywałem, mam dla was jeszcze jedną wlotkę na to wydarzenie.

Żeby tę wlotkę zdobyć, oczywiście najpierw wchodzicie na stronę Radia UWM FM, tam macie regulamin konkursu, a później wybieracie numer telefonu 895233999.

Ja na szybko zaraz wymyślę jakieś pytanie.

Pytanie będzie takie, no rozmawialiśmy dzisiaj o tym, który jubileusz Collective TAS obchodzi.

Obchodzi w tym roku, właśnie z okazji jakiego jubileuszu jest ta impreza.

Możecie dzwonić i jeszcze jedną wejścióweczkę dla was będę teraz mieć.

Dzwońcie i ja was zostawię z muzyką, a jak ktoś się dodzwoni to wejdziemy sobie na antenę.

Dziękuje.

Dziękuje.

Jeśli lubicie muzykę z takim dosyć głębokim basem, też o takim między innymi utwór, jak przed chwilą słuchaliśmy, ale równocześnie wolniejsze, utwory takie downtempowe czy też midtempowe,

No to ta wytwórnia to jest naprawdę skarbnica fantastycznej muzyki.

Kata Heifisch to jest wytwórnia założona przez producentów skupionych wokół niemieckiego, niemieckiej miejscowości Hiltzheim.

No i tam wydają między innymi tacy panowie jak Uper Haubst i...

Auserdem, mam nadzieję, że nie przekręciłem nazwy, Flav, Frida Darko, Temple Tears, tak więc cała ta niemiecka czołówka muzyki, która lubi grać głęboko, ale trochę wolniej.

Ja sam osobiście bardzo też lubię takie utwory i posłuchać.

I też pograć, chociaż w klubach jest trochę mniej okazji ku temu, no bo gdzieś jednak w tych klubowych warunkach króluje trochę szybsze, dynamiczniejsze granie.

Natomiast przy jakichś imprezach dziennych wtedy te utwory sprawdzają się znakomicie.

Tydzień temu w lokalu Cafe Szczęście, gdzie miałem przyjemność zagrać takiego długiego, ponad pięciogodzinnego seta.

Bardziej był on do posłuchania niż do tańczenia, bo też taka była aura tego wieczornego spotkania, ale właśnie te utwory z tej wytwórni bardzo dobrze się tam sprawdzały.

A jeśli chodzi w ogóle o Cafe Szczęście, jeśli macie ochotę na wieczorki z muzyką elektroniczną, to już od dzisiaj wrócił projekt Patio.

To są kompletnie darmowe imprezy właśnie przy lokalu Cafe Szczęście na Pieniążnego w Olsztynie, gdzie w piątkowe wieczory od godziny 19 możecie sobie posiedzieć przy muzyce elektronicznej.

Możecie też oczywiście potańczyć, chociaż koncepcja jest raczej właśnie takiego wolniejszego, spokojniejszego grania.

Dzisiaj tam do północy

Serwuje i gotuje muzykę ATIS.

A kto ATISA zna, to też wie, że poza tym, że potrafi zagrać tak mrocznie, dynamicznie takie industrialne techno, to też fantastycznie sprawdza się w tych wolniejszych klimatach.

Od ambientu po trip-hop właśnie to jest muzyka, która świetnie sprawdza się na pewno.

Przy takim wieczornym posiedzeniu, gdzie można więcej słuchać niż tańczyć.

Tak więc Kafe Szczęście chyba już od tego weekendu co tydzień będziecie mogli właśnie w piątkowe wieczory sobie tam posiedzieć z muzyką elektroniczną.

Jeśli macie ochotę gdzieś wyjść, to to jest dobre miejsce, żeby tam trafić.

Jeszcze przez chwilę zostaniemy.

Flav i Onua, to co jest też dwóch panów, którzy wypuścili trzy lata temu świetny numer Milky Ways of Skin.

I przy tym już też można potańczyć, mimo że też jest to utwór, który reprezentuje raczej wolniejsze brzmienie.

Zawsze mam problem z wymówieniem tej nazwy.

Wszystkie w zasadzie utwory z tej wytwórni jak tylko wychodzą, to prawie zawsze do mnie trafiają.

Mam też jakąś pewnie słabość do tego labelu, bo bardzo mocno go śledzę.

I tak naprawdę 9 na 10 utworów to są takie, które spokojnie gdzieś tam albo sobie zagram na jakiejś dziennej imprezie, albo tutaj puszczę dla was w radiu.

Tak więc jeszcze raz zaproszę was, żebyście śledzili ten label, tę wytwórnię, bo naprawdę...

Bardzo fajne, wolne, ale takie głębokie, basowe brzmienia.

Zresztą jeszcze jeden utwór z tej wytwórni dla was przygotowałem.

Ale zanim do tego przejdziemy, to jeszcze tylko ostatni raz chciałem was zaprosić, bo dzisiaj moim gościem był Tomek.

Ale Tomek razem z całym kolektywem TAS gościli już w Radio UWM FM przed kilkoma dniami u Michała Napiórkowskiego.

W całości jest on dostępny na naszej stronie internetowej uwmfm.pl.

Tak więc niesamowita jest ta ich historia i tego wszystkiego, co przez te 20 lat zrobili, więc bardzo serdecznie was zachęcam, żebyście sobie ten wywiad odsłuchali.

A od strony muzycznej to jeszcze raz zaproszę jutro

Startujemy jutro ze świetną imprezą.

Myślę, że to będzie jedno z lepszych wydarzeń w tych klimatach muzycznych w Olsztynie w tym roku, tak więc nie może was zabraknąć.

Jeszcze jeden utwór z wytwórni Kata Hajfisz, a potem przejdziemy do pewnej nowości albumowej, którą dla was przygotowałem.

Dziękuje za oglądanie!

Obiecywałem, że będzie dzisiaj także pewna nowość, jeśli chodzi o albumy i tak w ostatnich dniach natrafiłem na świetny album od australijskiego producenta, który tworzy pod pseudonimem Timus.

Bardzo mocno łączy swoją twórczość z takimi doznaniami duchowymi.

Zresztą nawet na jego bandcampie pojawia się taki manifest artystyczny, mówiący o eksplorowaniu wymiarów duszy.

Tak więc muzyka jest na pewno u tego pana bardzo mocno powiązana z tym wszystkim, co czuje.

Ponad 20 albumy, remiksy, projekty eksperymentalne.

Współpracuje z wieloma różnymi artystami, jak choćby Lunchie Bloom czy Brody Everest, a część jego muzyki ukazuje się w taki wytwórnik Smash Bank Records, wytwórni, z której nieraz dla was utwory w Elektronicznych Podróżach grałem.

Dwa pierwsze utwory na sam początek od tego pana, a potem jeszcze trochę opowiem o samym albumie.

Wszystko jest uniwersalne.

Jestem viralny.

Dziękuje za oglądanie!

Jeśli masz Yodaki, graj na nim.

I nie ma znaczenia jak to grajesz.

Jak tylko wysyłasz energię przez ten piękny czub.

To nie ma znaczenia jak.

To najwyższa wina.

Słuchamy australijskiego producenta Timusa, jego najnowszy album Alkestra.

Jest to szósty studyjny album tego producenta, wydany w kwietniu tego roku, czyli świeżynka sprzed tygodnia.

Album jest przedstawiany właśnie jako taka spójna, dopracowana i bardzo osobista podróż dźwiękowa, inspirowana ideą alchemii dźwięku, tak sam mówi o tym artysta, i pracy z częstotliwościami, tak więc dużo utworów często nawet odbiega jakiejś melodii, ale bardziej posłuchamy tam dźwięków na różnych częstotliwościach, które gdzieś tam potem splatają się w jakieś delikatne melodie.

Jest na nim 12 utworów w tym takim podstawowym albumie plus w wersji cyfrowej jeszcze jeden taki dodatkowy bonus track, ale chodzi mi o te pierwsze 12, które naprawdę w całości brzmią niezwykle spójnie.

Za chwilę pojawi się i coś w rodzaju new disco, potem znowu trochę bardziej mroczne dźwięki, ale to wszystko właśnie słuchane w całości ma bardzo duży sens.

Album jest dosyć długi, więc nie jestem w stanie go dla Was zagrać w całości, ale posłuchamy jeszcze dwóch utworów.

Najpierw supernowa, ten który mi najbardziej przypadł do gustu z tego krążka.

Dziękuje za oglądanie!

Zdjęcia i montaż

Dużo szumów, trzasków i padający deszcz na zakończenie albumu Alkestra od australijskiego producenta Timusa.

Natomiast stwierdziłem, że jeszcze trochę podprowadzę was w bardziej imprezowy nastrój, tak więc posłuchamy teraz kawałka od Sobka.

Mówię nawet, no bo to było tak jak tu na nasze olsztyńskie warunki uważam bardzo duży booking.

I to też była bardzo fajna, udana impreza w nieistniejącym już klubie Futro.

Nieco 8 minut zostało do godziny 23, więc ja będę się z wami powoli żegnał.

Zapraszam oczywiście na kolejne Elektroniczne Podróże za tydzień w piątek o godzinie 21.

A jeśli macie ochotę potańczyć do muzyki elektronicznej, to jeszcze raz serdecznie zapraszam was na jutrzejszą imprezę w lokalu Baza na Gitkowskiej w Olsztynie.

Poopowiadaliśmy dzisiaj sporo o tej imprezie z Tomkiem, tak więc po prostu was już teraz

Jeszcze raz zaproszę na tą imprezę.

Bawimy się od godziny 22.00 do 5.00 i gwarantuję Wam, że przez cały ten czas naprawdę będzie bardzo fajna muzyka na najwyższym poziomie.

I takich imprez w Olsztynie za często nie ma, więc tym bardziej zachęcam Was, żebyście przyszli, bo często dopytują mnie znajomi, jak kiedy jakaś fajna, większa impreza w Olsztynie, więc jutro jest ku temu okazja.

Podejrzewam, że następne jakieś takie większe wydarzenia elektroniczne

Może trafić się dopiero jesienią.

Ja nazywam się Michał Piasecki.

Dziękuję Wam za dzisiejszy wieczór.