Mentionsy

Radio UWM FM
Radio UWM FM
06.03.2026 11:09

05.03.2026 Piórnik - Michał Napiórkowski

Michał Napiórkowski i jego gość Wojtek Kułakowski zaprosili do lat 90. Wybrzmiała muzyka najważniejszych i najpopularniejszych przedstawicieli sceny punkowej, słuchanych w ostatniej dekadzie minionego stulecia przez młodzież w małych miasteczkach. Wśród nich m.in. Apatia, Schizma, Dezerter, Homomilitia, Citizen Fish, Fugazi i Nomeansno.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Ska"

Tak, ta płyta spotkała się z takim powiedziałbym nawet ostracyzmem w pośród części tego środowiska alternatywnego.

O ile zespół Dezerter nie miał zbyt skomplikowanej historii, wiadomo był skandal, potem odszedł, zmieniali się basiści, ten młody jest już ze 25 lat w zespole, Jacek Chrzanowski, no ale zespół Schizma dziś, a zespół Schizma kiedyś w latach 90-tych to w zasadzie inne zespoły.

Dokładnie, tutaj jedna bydgoska legenda składa hołd drugiej bydgoskiej legendzie, można powiedzieć.

To teraz kolejna legenda, z Łodzi zdaje się, ze środowiska krastowego, którego fanem nigdy nie byłem.

Nie tyle środowiska, co samej muzyki, przynajmniej w latach 90.

Utwór Dziecko z płyty Gawrosz, taki nieoczywisty Twój wybór z tej płyty właśnie aliansów, którzy trochę jak i Schizma, dawni aliansi, obecni aliansi to kompletnie inne zespoły, chociaż skład tak diametralnie się nie zmienił, to muzyka i owszem, bo teraz oni łączą różne style, taka miejska muzyka rozrywkowo-taneczna ze zbuntowanymi tekstami, ale jednak nie ma tam ostrych gitar.

Potem lider tej grupy, zainspirowany muzyką Ska, stworzył Culture Shock, ale taką najdoskonalszą chyba formułą łączenia brudnego anarchopanka ze Ska właśnie jest grupa Citizen Fish.

A Wajder Denepowskar to chyba najważniejsza, najbardziej znana płyta zespołu Citizen Fish.

Napakowany przebojowymi utworami krążek Wider, Dene Poskar, to zespół Citizen Fish, który jak słucham przypominam jeszcze taką inną brytyjską formację Radical Dance Faction, gdzie ze względu na wokalistę zawsze mi się panowie mylili.

Zespół ze Słupska, teraz już zespół z Waszyngtonu.

Chyba najostrzejszej płyty Fugazi, aczkolwiek akurat ta piosenka jest, jak sam tytuł wskazuje, spokojna.