Mentionsy

Radio Stacja 4
Radio Stacja 4
30.12.2025 11:02

Jedzenie jako sztuka, czyli od antycznych uczt do współczesnych eksperymentów cz. 2 (Smaki Ekranu #14)

W tym odcinku „Smaków Ekranu” rozmawiamy o jedzeniu jako jednym z najstarszych i najbardziej wieloznacznych motywów w historii sztuki. Punktem wyjścia są antyczne uczty, rzymskie mozaiki z resztkami jedzenia i symbolika pożywienia w średniowieczu, ale szybko docieramy do barokowych martwych natur, impresjonistycznej codzienności oraz sztuki nowoczesnej i współczesnej, w której jedzenie staje się medium, performansem i gestem buntu.

Gościnią odcinka jest dr Agata Stronciwilk – historyczka sztuki i kulturoznawczyni – która opowiada o jedzeniu jako nośniku znaczeń: od obfitości i przemijania, przez duchowość i tożsamość, aż po politykę i eksperyment artystyczny. Pojawia się też film, w którym przygotowywanie posiłków samo w sobie staje się formą sztuki.

To rozmowa o tym, jak bardzo jedzenie jest zakorzenione w kulturze, jak silnie działa na zmysły i dlaczego od wieków fascynuje artystów.

Smacznego słuchania. 🍽️🎬

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Schwenkmajer"

To jest dziwnie, niesmacznie, no ale to jest surrealizm i też Schwenkmajer w jednym z wywiadów, on powiedział wprost, że on ma taką traumę związaną z jedzeniem, dziecięcą i ta niechęć wobec jedzenia,

w tych filmach jest widoczna, tak, to znaczy, że u Schwenkmajera albo jest znowuż kanibalistycznie i mnóstwo tam jest takich motywów kanibalistycznych, para kanibalistycznych, zjadania siebie nawzajem, ale też zjadania rzeczy, które nie są postrzegane jako jadalne, tak, zjadania przedmiotów,

Tak, myślę, że to jest ciekawy wątek w jego twórczości, jak wiele, tak jakby przyjrzeć się u Schwenkmajera, jak wiele tam jest jedzenia, ale też jakie jest jego specyficzne podejście.

I zupełnie jakby też na kontrze dla Uczty Babette, bo tam właśnie mamy tą wspaniałą przyjemność, estetyzację, ale w Uczcie Babette, oczywiście cały czas o tym też mówiłyśmy, tam jest wspólnotowość, a co jest ciekawe, u Schwenkmajera jedzenie praktycznie nigdy nie łączy ludzi, tylko zawsze dzieli.