Mentionsy
Dziennikarz, rankingorz i twitterowicz, czyli wywiad z Przemysławem Langierem (Budka Komentatorska #37)
Tym razem gościem "Budki Komentatorskiej" jest dziennikarz Interii, Przemysław Langier. W rozmowie usłyszycie między innymi o tym, z czego wynika rozwój polskiej piłki klubowej w ostatnich latach, dlaczego Twitter jest taki istotnym miejscem w środowisku piłkarskim, jak duży wpływ miało pierwsze zgrupowanie Jana Urbana na reprezentację Polski oraz jak według Przemysława Langiera wygląda perfekcyjny dziennikarz piłkarski. Na rozmowę serdecznie zaprasza Jakub Zagrodzki.
Szukaj w treści odcinka
W końcu się cieszę, że się udało, ponieważ moim gościem jest były dziennikarz przeglądu sportowego igol.com, a aktualnie interi, a do tego youtuber, faneksa klasy i jeden z największych, o ile nie największy, a na pewno najbardziej zagorzały, rankingosz na polskiej scenie piłkarskiego Twittera, a zatem Przemysław Langier, witam Cię Przemek bardzo serdecznie.
Tak, ja nie umiałbym w tej chwili uprawiać tego zawodu bez X czy Twittera, jak to dalej mówię, bo jestem pod tym kątem dziadem i cały czas używam tego określenia.
Ja śledząc Twittera nie jestem w stanie niczego przegapić, natomiast to jest taki fundament pracy.
Co do jeszcze kwestii Twittera, to czy Twoim zdaniem Twitter stał się takim monopolem w kwestii przekazywania sobie informacji o piłce i prowadzenia dyskusji na ten temat?
W każdym razie pamiętam, że ja spojrzałem na to, czy to jest wyzwanie, prawda, musisz usunąć trzy i kurczę, i pewnie wielu ludzi się głowi, ja bym był w stanie usunąć pięć i nie miałbym z tym żadnego problemu, natomiast nie byłbym w stanie usunąć Twittera, bo faktycznie wszystko tam, no po prostu nie wyobrażam sobie wykonywania w tej chwili mojej pracy bez posiadania Twittera.
Ale nie wyobrażam sobie nie zerknąć kilkanaście, kilkadziesiąt razy dziennie na Twittera.
Niesamowitym jest to, jak człowiek może na dwie, trzy godziny spuścić oko z Twittera, wrócić i zobaczyć, że tam się dzieje, no nawet nie wiem jak to ująć, ale po prostu tam się ciągle coś dzieje.
I to już troszkę jest chorobowe, bo nie ukrywam, że ja na przykład każdy dzień zaczynam od tego, jak już się przebudzę, zerknę na Twittera, czy coś się w nocy stało.
I wiem, że będę człowiekiem dużo szczęśliwszym, bo zdarza mi się zrobić na przykład na wakacjach dwu-, trzydniowy detoks od Twittera.
Ostatnie odcinki
-
Posłuchaj (mnie) jak mówię o… jak koncerty onli...
21.02.2026 09:46
-
Dwie strony błoń #7
20.02.2026 10:57
-
O fatalnych sędziach i powrocie europejskich pu...
19.02.2026 09:58
-
Praca zabawą, a zabawa stylem (Pod jednym nieb...
18.02.2026 10:53
-
Spod Gorców w świat i z powrotem - o pamiętniku...
17.02.2026 11:00
-
Camping pod stadionem (Z kolejki pod scenę#2)
14.02.2026 11:05
-
Posłuchaj (mnie) jak mówię o… stronie Genius (P...
13.02.2026 11:59
-
O medalu Tomasiaka i mocnych liderach w Europie...
12.02.2026 11:55
-
Człowiek i android. Wybory w grach mają jakieś ...
11.02.2026 11:00
-
W świetle reflektorów (Pod jednym niebem #3)
07.02.2026 11:02