Mentionsy
Gość dnia: Anna Majda-Baranowska, Jacek Stępowski, Jarosław Chęcielewski (22.02)
W czwartek, 22 lutego "Gośćmi dnia" Radia RSC byli: Anna Majda-Baranowska z Muzeum Historycznego Skierniewic, Jacek Stępowski - prezes Towarzystwa Przyjaciół Skierniewic oraz Zastępca Prezydenta Miasta Skierniewice - Jarosław Chęcielewski. W rozmowie Maciej Bąba poruszył temat nowego wydawnictwa, jakim jest III Tom Rocznika Skierniewickiego.
Szukaj w treści odcinka
Dzisiaj śmiałbym powiedzieć o wydarzeniu, które już nam towarzyszy, jeżeli chodzi o społeczność Skierniewicy od kilku lat.
Proszę się nie obrazić o tę kolejność.
Dziękujemy wszystkim autorom, którzy zgłosili się do nas i wysłali swoje prace.
Na pewno dla czytelników będzie bardzo ciekawy, dlatego że znajdują się w nim zarówno artykuły o faktach, jak i o postaciach związanych ze Skierniewicami.
I cóż, kontynuujemy to, co udało nam się rozpocząć trzy lata temu.
Natomiast chciałbym dzisiaj już zaprosić Państwa do rocznika, do składania materiałów do rocznika czwartego, tomu czwartego.
Tego czasu nie ma zbyt dużo, bo właściwie do końca kwietnia, ale już nasi słuchacze skierniewiczanie, a może nie tylko skierniewiczanie, mogą już myśleć o tym, a może mają coś w szufladach schowanego.
Mogę dzisiaj powiedzieć, że ten rocznik powinien się ukazać na następne urodziny miasta.
Z tego co pamiętam, przy poprzednich wydawnictwach tych materiałów, które otrzymywaliście do tego, żeby ewentualnie przejrzeć, zrecenzować i uznać, które z nich trafią na szpalte, a te, które na przykład znajdą się w sieci, było znacznie więcej niż to, ile pomieści na przykład to wydawnictwo.
Prawda, zgadza się.
Ale nie ukrywam, że w większości te artykuły pisane są bardzo przystępnym językiem, więc nie są kłopotliwe w czytaniu, w dowiadywaniu się z nich informacji.
Mamy owszem zapas takich artykułów, które z powodzeniem mogą znaleźć się w kolejnych tomach rocznika.
Czasami sam autor decyduje o wstrzymaniu, bo nagle pojawiły się informacje, które jego zdaniem byłyby na tyle ważne, że lepiej ten artykuł jeszcze raz przepracować i go uzupełnić.
Apelujemy, prosimy, żeby ktoś, kto ma ciekawy temat związany ze Skierniewicami, bądź najbliższą okolicą, kto chciałby coś takiego opracować, napisać, podzielić się z resztą społeczeństwa swoimi wiadomościami, swoją wiedzą, jakimiś faktami, do których udało mu się dotrzeć, to w dalszym ciągu zachęcamy do przynoszenia, przesyłania do Muzeum Historycznego Skierniewic
Takich materiałów, artykułów, a my oczywiście po zapoznaniu się z nimi będziemy je kierować do druku, bądź do ewentualnego jeszcze przepracowania.
Przy okazji pierwszego wydawnictwa spodziewał się pan tego, że akurat ta praca, żmudna praca wielu osób, wielu instytucji będzie kontynuowana i będzie nabierać rozpędu.
Czy się spodziewałem?
Myślę, że tak, spodziewałem się.
Spodziewałem się, ponieważ znając środowisko lokalne i historyków regionalnych, i kolekcjonerów, i tych, którzy wykonują mrówczą pracę po to, aby domowe archiwa i dokumenty wzbogacać sukcesywnie i na bieżąco,
Także spodziewałem się i liczyłem, ale rzeczywiście też chcę podkreślić w tej dyskusji, że efekt jest bardzo, bardzo satysfakcjonujący.
Dlatego, że nasze dziecko tu wspólnie, bo w trójce jakiej tu siedzimy, ale też jeszcze i Kinga Chęcielewska i Robert Adamczyk, tworzyliśmy przed ponad siedmioma laty Skierniewicki Klub Genealogów.
Jest artykuł Krzysztofa Borzęckiego, jest artykuł Jana Michałowskiego, jest artykuł Jacka Stępowskiego wspólnie z panem Kostusiakiem.
Rady Muzeum, posiedzeń Rady Muzeum.
To przecież i panowie Radosław Stefanek i pan Gąsecki już gdzieś zdradzali po cichutku, o czym będą pisać i my nie możemy się doczekać, aż to przeczytamy.
I nikomu nie chcę umniejszać, a wręcz przeciwnie, bo bardzo jestem zadowolony, że pan Henryk Zasępa pojawił się ze swoim artykułem mówiącym o jego ojcu, o panu Edwardzie, którego znałem osobiście przez wiele lat, zresztą gościliśmy go tutaj w studiu Radia RSC.
To był społecznik przez duże SI, gromadzący wokół siebie grono szachistów, brydżystów i można by długo o tym mówić, także zachęcam Państwa do czytania trzeciego tomu rocznika Skierniewickiego, bo w zasadzie każdy z tych artykułów jest bardzo, bardzo interesujący i znajdziecie Państwo nie to, że coś dla siebie, w każdym artykule znajdziecie coś dla siebie, także to będzie duże wydarzenie.
Teraz dopytam się o kwestię, ponieważ tutaj wspomniane było wielokrotnie już podczas naszej rozmowy, że kierunek tych artykułów coraz bardziej zmierza w stronę naukową.
Dlatego też moje pytanie związane jest z tym, czy zdarzają się już osoby, które piszą prace i bazują, powiedzmy, jeżeli chodzi o wydawnictwa źródłowe, które muszą później umieścić w przypisach, że na przykład bazują na artykułach, które w rocznikach się znajdują.
To zawsze zależy od tego, jaki temat ktoś podejmuje, opracować, jakim się zajmuje.
To nie tylko są osoby z tytułami naukowymi, nie tylko osoby zajmujące się zawodową historią, ale przede wszystkim pasjonaci, miłośnicy Skierniewic.
Bo ktoś, kto pisze artykuł do rocznika nazywanego Skierniewickim musi kochać swoje miasto.
Musi chcieć coś dla tego miasta zrobić i robi to, co umie najlepiej, czyli tworzy, opisuje jakieś historie, wydarzenia, stara się przekazać współmieszkańcom coś, co jego zdaniem było ważne, istotne, ciekawe.
Chce, żeby inni też o tym się dowiedzieli, więc tak ten rocznik wygląda.
Panie prezesie, a jak sprawdzacie to, czy te wieści, które są przekazywane przez autorów są prawdziwe?
Ponieważ mówimy o rzeczach współczesnych, o rzeczach historycznych, o tym, co komuś mogło się wydawać, aczkolwiek nie zawsze to jest, po prostu zdarza się z murem prawdy i nagle się okazuje, że to się nie może pojawić.
Rocznik skierniewicki przesuwa się w kierunku takiej pozycji naukowej, bądź popularnonaukowej.
Natomiast chciałbym wszystkim powiedzieć, żeby się tym nie przestraszyli, dlatego, że jest pisany przystępnym językiem.
Dlatego, że przeglądając różne publikacje naukowe, bardzo często spotykam się z suchymi faktami, datami, które bardzo trudno się czyta, aczkolwiek zawierają bardzo dużo przydatnych informacji.
Tutaj, jeżeli chodzi o kwestie dotyczące czwartego rocznika, nie będę rozmawiać, ponieważ w biznesie cisza jest najlepsza i wśród dżentelmenów o pieniądzach się nie rozmawia, panie prezydencie.
Tak, proszę państwa, rzeczywiście może nie rozmawia się o pieniądzach, ale ja sądzę, że warto przyjść na to wydarzenie i jego oddźwięk, przebieg, ranga wskaże kierunek panu prezydentowi, w którą stronę pójść z czwartym rocznikiem.
Zresztą ja jestem przekonany, że będzie dużo się o tym mówić, dlatego że już poprzednia promocja ubiegłoroczna spotkała się z niesamowitym odzewem i bezpośrednim i tym, co się później działo.
Jeżeli się rozmawia z tymi ludźmi na co dzień, to rzeczywiście tak jest.
Ostatnie odcinki
-
Zwierzę w eterze: samodiagnoza (22.04)
22.04.2026 09:40
-
Gość dnia: Marcin Jackowski, Rafał Foks - Stowa...
22.04.2026 06:55
-
Program samorządowy: Iwona Górniak – zastępca p...
21.04.2026 09:46
-
Gość dnia: Michał Kędzior – Ośrodek Sportu i Re...
21.04.2026 09:45
-
Gość dnia: Martyna Waszczuk, Alan Cyprysiak (20...
20.04.2026 07:32
-
Muzyczna przystań: Lina Silva (19.04)
19.04.2026 18:00
-
Czerwony dywan: DrySkull (18.04)
18.04.2026 12:00
-
Scena otwarta: Przebiśniegi (17.04)
17.04.2026 10:30
-
Gość dnia: Michał Domagała – muzyk, pedagog (17...
17.04.2026 06:45
-
Gość dnia: Hanna Brejnak, Wanda Maj – Amatorski...
16.04.2026 08:11