Mentionsy

Radio PLK
Radio PLK
01.06.2025 20:57

Odcinek 55 - Papierek lakmusowy

Kosma Zatorski i Grzegorz Szybieniecki omawiają sytuację po pierwszych dwóch meczach półfinałów Orlen Basket Ligi.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Anwil"

Natomiast, tak przeglądając te wszystkie opinie o Anwilu Włocławek, o tym, co się dzieje, to ja mam takie dwa wnioski na początek.

Jeszcze pamiętam to, co ty mówiłeś o tym meczu numer dwa, że Anwil wcale nie grał źle w tym meczu.

Dlatego, że kupuję w obecnej sytuacji argument, że nie ma Kamila Łęczyńskiego, jest to problem dla Takuanwilu.

To znaczy Anwil miał na tyle zasobów finansowych, na tyle dużo zawodników sprowadził do Włocławka.

I jakby sprowadzanie w ogóle tej serii do tego, czy porażki ewentualnej Anwil do tego, że nie ma Kamila Łączyńskiego uważam, że będzie nie do końca sprawiedliwe.

No Anwil też może i w jakiś sposób powinien postawić Legii bardziej z tym personelem jaki ma.

Bardzo dużo się opierało na nim w sezonie regularnym i teraz można się zastanawiać, co byłoby, gdyby mniej spoczywało na jego barkach w sezonie regularnym, mimo 36 lat, to przecież zachwycaliśmy się Anwilem w sezonie regularnym, ale też cały czas wspominaliśmy o tym, że Luke Nelson jest zdrowy, Luke Nelson wrócił, znowu go coś boli, znowu go nie ma i znowu ten Kamil musiał jakby harować na wynik w sezonie regularnym tego zespołu.

I myślę, że jeżeli Anwil nie skończy tego sezonu w finale, to będzie mógł mówić o tym, że jakieś rozczarowanie jednak jest.

Skoro Anwil stać było na to, żeby dokoptować do tego składu P.J.

Pipesa, to wydaje mi się, że byłoby też Anwil stać na to, żeby wymienić Luka Nelsona po prostu i sprowadzić tutaj zawodnika, który mógłby być graczem na 25 minut na pozycję nr 1, mógłby być takim potencjalnym liderem tej drużyny.

Ale chyba Anwil był w potrzebie, więc uważam, że pomimo tego, że Luke Nelson zagrał dobry mecz nr 2, Anwil czy w ogóle klub, osoby decyzyjne, trener Enek będą na końcu mogły być rozczarowane, że tego Luka Nelsona nie wymieniły.

Kiedy on schodził z boiska, gra Anwilu siadała.

I to był moment, w którym nawet nie tyle co statystyki, nie tyle co zdobyte punkty przez Lucana Ellsona świadczyły o tym, że Anwil korzysta na jego obecności, tylko właśnie wszystko inne, co się działo wokół.

Jakby Anwil ma kim go zastąpić.

Natomiast tak samo jak Legia szuka przekazań i tego, żeby Maggasti grał jak najczęściej przeciwko wysokim, aby miał tych słabszych obrońców na sobie, tak samo Anwil wydaje mi się, że też poluje i celuje w Andrzeja Plutę.

Natomiast Ranula już wychodzi ze sprytnymi rozwiązaniami, to znaczy zawodnik kozłujący Anwilu Wocowek coraz częściej jest pilnowany przez Ojarsa Ślińsza, czyli coś co widzieliśmy już w Stali Ostrów i to sprawia, że ten switch jedynki z piątką, no Ślińsz sobie poradzi z piątką Anwilu, nie?

Trochę na zasadzie takiej, jak to teraz ma miejsce w tej serii Legii z Anwilem, bo uważam, że obie te drużyny grają bardzo dobrze.

Legia jest lepsza od Anwilu, który i tak jest dobry, tak bym to podsumował.

Uważam, że Anwil ma w sobie mecz na przynajmniej 10 trójek, co powinno dać mu zwycięstwo.

Jeśli miałbyś mnie zapytać, czy wierzę, że Anwil jest w stanie wygrać jeden pojedynczy mecz?

Tak, wierzę w to, że Anwil jest w stanie wygrać jeden pojedynczy mecz.

Czy jestem w stanie uwierzyć, że Anwil wygra trzy mecze z rzędu?

Jeżeli już jesteśmy tak mocno off-topie, to ja mam nadzieję, że Anwil wróci w przyszłym sezonie, jak wrócił Krzysztof Gonciarz do internetu.

Jeżeli są tu jacyś fani Gonciarza, to mam nadzieję, że Anwil tak wróci jak Gonciarz.