Mentionsy

Radio MORS
Radio MORS
22.12.2025 13:05

Radio MORS - Reportaż w Radiu MORS - 14 grudnia 2025

„Atak na Ygrek” - Klub Studencki Ygrek: przyjazne miejsce dla społeczności akademickiej, w którym odbyło się wiele imprez i integracji paru pokoleń studentów. Niestety, nie wszyscy odczuwają czystą euforię tego lokalu.

W piątek 21 listopada w trakcie godzin otwarcia Ygrek został zaatakowany przez wandali. O szczegółach incydentu opowiadają pracownicy Ygreka - Dawid Łojewski oraz Paulina Bednarek. Autorem reportażu jest Kamil Sulak-Kozłowski.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Y"

Klub Studencki Ygrek.

Kultowe miejsce na mapie kampusu Uniwersytetu Gdańskiego, do którego uczęszczało parę pokoleń studentów UG i nie tylko.

Dawid Łojewski, właściciel klubu Ygrek przy Polanki 65 w Gdańsku.

Paulina Bednarek, menadżer Y. Niestety nie było mnie na miejscu, ale była dziewczyna, jedna niestety też.

Był to piątek, około godziny 19, przed 19.

Akurat trafił mi się weekend, gdzie musiałem jechać, znaczy musiałem, chciałem jechać do rodziny na chrzciny i jak dostałem telefon, byłem już za Warszawą, także wszystko załatwiałem z pracownikami i z menadżerami telefonicznie.

Dostałem od razu telefon, jak jeszcze było wydarzenie, że do lokalu wrzucona została butelka, w której strasznie zaczęło śmierdzieć i się dymić.

Wyglądało to w taki sposób, że weszły dwie osoby niby zamaskowane.

Miały możliwość, że czapki z daszkiem, jak było widać na nagraniach i wrzucili butelki plastikowe.

Potem też przyszedł kolega.

Myślał, że są to butelki po prostu z moczem i ktoś wrzucił dla zabawy, nie wiem, po prostu dla żartu.

No ale zaczął się wydobywać brzydki zapach, smród.

Ludzie zaczęli wychodzić.

Też przeprowadziliśmy ewakuację, bo najbardziej zaczęło śmierdzieć po prostu na głównej sali i przy barze.

Potem zaczął się zapach rozprzestrzeniać po całym lokalu.

Był on też drażniący dla dróg oddechowych.

Pamiętam, że jak przyjechałam tak godzinę po zdarzeniu, żeby zobaczyć co się dzieje i weszłam do środka, bardzo mi się zakręciło w głowie, też chciało mi się wymiotować.

No był to nieprzyjemny zapach.

Ile osób było wtedy w lokalu?

Około trzydziestu, czterdziestu, tak myślę.

Też osoby grały w bilarda.

Dużo było osób, najgorzej właśnie na tej sali głównej, gdzie to się wydarzyło.

Karolina, która aktualnie była na zmianie, zachowała się wzorowo.

Jest w ogóle studentką kryminologii, także też na szczęście wiedziała, co ma robić.

Także wielkie brawa dla Karoliny.