Mentionsy
Gonzalo Rubalcaba - Szukam w muzyce organicznych mostów
Koncert trio Gonzalo Rubalcaby był jednym z najbardziej wyjątkowych momentów 62. festiwalu Jazz nad Odrą. Występ Kubańczyka był popisem wirtuozerii, wrażliwości i nieustannego poszukiwania nowej ekscytacji. W rozmowie z Michałem Lachem opowiedział o początkach swej muzycznej edukacji na Kubie, nieustannej chęci rozwoju oraz o tym, jak ważna jest dla niego etyka pracy.
Rozdziały (11)
Gonzalo Rubalcaba opowiada o swoich wrażeniach po koncercie w trakcie festiwalu Jazz nad Odrą.
Rozmowa o współpracy z Filipe Cabrera i Ernesto Simpsonem oraz o specyficznym doświadczeniu dzisiejszego koncertu.
Rubalcaba opowiada o swoich intencjach podczas koncertu i znaczeniu spokoju dla muzyka.
Rozmowa o potrzebie dyscypliny i codziennej praktyki w muzyce.
Rubalcaba opowiada o znaczeniu publiczności dla muzyki i koncertu.
Rozmowa o politycznych wpływach na muzykę w Kuby i porównanie do polskiej sytuacji.
Rubalcaba opowiada o tradycji i nowatorskości w muzyce kubańskiej.
Rozmowa o muzyce kubańskiej w latach 50. i 60. i jej wpływie na kulturę.
Rozmowa o połączeniu jazzu i klasycznej muzyki w muzyce Rubalcabę.
Rubalcaba opowiada o ciekawości i otwarcie dla nowych form muzyki.
Rozmowa zakończona, dziękowania i pożegnanie.
Szukaj w treści odcinka
Znajduję się w Impart Centrum po sobotnim pierwszym koncercie w trakcie festiwalu Jazz nad Odrą i mam przyjemność porozmawiać z pianistą, który oszołomił mnie jak niewielu muzyków do tej pory z Gonzalo Rubalcabą.
W tej chwili to byli Sowieci, a potem jazz.
Jazz był naprawdę silny w Kubie.
Dziadkowi jazzowi było ciężko w tym momencie, na koniec lat 50., 60., nawet 70., że muzyka jazzowa wyglądała jak muzeum przeciwnika.
Więc wiele ludzi, którzy kochali muzę jazzową, musieli słuchać muzyki jazzowej, grać muzykę na górze, wstąpić.
Zostało naturalne zobaczyć, że ludzie grają w jazzie w niektórych miejscach na Havanii.
Zrobili festiwal jazzu.
I jeśli niektóre autority szkoły znalazły nas grając w jazzie czy czymkolwiek, to byliśmy już w problemie.
Storysy, które opowiadasz, są doskonale podobne do polskiego jazzu po II wojnie światowej.
Drugie, to fakt, że ludzie, z powodu politycznych powodów, ale nawet najmłodsi muzycy, zostały odzyskowani ze szkoły narodowej z powodu tego faktu, że grają w jazz, ale dlatego, że twój ojciec prowadził tradycyjną bandę.
Wierzę, że tak, ale do jazzu, ponieważ w niektórych przypadkach może się to nie działo, zwłaszcza w jazzie.
Coś o tym, że jazz jest dużo lepszy niż to, czy klasyka muzyczna jest lepsza niż kubańska muzyka.
Po pierwsze, niektórzy najlepsi kompozytorzy, kiedy czytałem interwizje i opinie na temat jazzu generalnie, wielu z nich mówiło, że nie grają w jazzu, tylko grają w muzyce.
To jest dla mnie również fascynujące, jak porównując te dwie świata, jazz i klasyki, i jak często one się połączają w jednej osobie, tak jak w Twoim przypadku.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Wrocławski Kres na twojej FYP. Dlaczego Wrocław...
22.08.2026 15:45
-
Kultura uświadamia nam nasze człowieczeństwo. R...
22.08.2026 08:47
-
Fixed – kino gatunkowe (nie tylko japońskie) z ...
18.08.2026 11:18
-
"Chcemy być wielką rodziną" - Bruno Chalicki | ...
16.08.2026 15:43
-
OFF Festiwal 2026 I Wspólny głos Współgłosów
14.08.2026 12:04
-
The Double Life of Véronique, with Annette Insdorf
12.08.2026 18:03
-
"Dobrze się tu czuję" - Tymek Sternicki | Crunc...
11.08.2026 14:04
-
0-1 Do Przerwy – Podsumowanie 1. części sezonu ...
10.08.2026 21:37
-
Przyzwoitość w nieprzyzwoitych czasach – rozmow...
07.08.2026 08:10
-
26. MFF Nowe Horyzonty: 1670 we Wrocławiu
06.08.2026 15:29