Mentionsy Mentionsy
Radio LUZ
Radio LUZ

OFF Festival 2025: Alameda

07.08.2025 ·24 min 48 s

Więcej na radioluz.pl

Ja nazywam się Dominik Lentas, jestem właśnie na OFF Festiwalu, gdzie miałem wczoraj przyjemność doświadczyć na żywo koncert zespołu Alameda Five. Ze mną jest Alameda tu, bo rozmawiam z Jakubem Ziołkiem i Łukaszem Jędrzejczakiem. Normalnie w skład Alamedy Five wchodzi jeszcze Piotr Michalski na basie, Jacek Buchr i Rafał Iwański. Cześć Wam. Siemka. Cześć, hej. Siemka. Na samym początku chciałem wyrazić mój zachwyt i chciałem Wam powiedzieć miłe słowo o tym, jak to brzmi i wygląda na żywo, bo pomimo, że gracie muzykę elektroniczną z grubsza, to jednak ta perkusja i to wszystko, co dzieje się na żywo robi robotę w takich settingach koncertowych. Stąd też trochę wynika moje pierwsze pytanie, żeby trochę zwizualizować naszym słuchaczom, co konkretnie macie na scenie, na czym gracie i za co kto odpowiada.

To też wynika z tego, że my zawsze mieliśmy zainteresowania w różne strony. Jak znamy się już od lat, to naszą taką cechą wspólną jest to, że każdy z nas słucha wielu gatunków równocześnie. Hardcore punka i metalu, i muzyki elektronicznej. To jest taki nasz kod genetyczny trochę. My nie jesteśmy w subkulturze jakiejś tam zafiksowani na jednym gatunku, tylko zawsze szukaliśmy w różnych nurtach. No i to tak po prostu naturalnie wyszło w Alamedzie po prostu. No tak, ale też mieliśmy taki moment kryzysu, nie wiem, na wysokości pandemii, kiedy zaczęliśmy robić nowe kawałki i próbowaliśmy je grać na żywo i po prostu czuliśmy się dość niekomfortowo z nimi. Nie było to to, co chcieliśmy i właściwie stale stanęliśmy trochę na takim rozdrożu, bo nie chcieliśmy grać jakby już tej Alamedy, powiedzmy, z Ducha Tornada czy z Eurodrome, chcieliśmy coś nowego.

Rafał jest taką jakby biblioteką muzyczną też chodzącą, no bo on też ma bardzo dużą wiedzę na temat tych rzeczy. To jest wieczna wymiana informacji. Alameda cały czas się przekształca, zawsze to jakoś zmienia swoje oblicze. Zawsze też tego się nie da uniknąć, że na pewno jesteście doinformowani o te wszystkie inne projekty, w których braliście udział i to, co było wcześniej. No ale czy da się w ogóle przewidzieć, w którym kierunku pójdzie Alameda i co się z tym stanie? Nie. Nie da się. Nie da się, ale ten kierunek, który mamy teraz jest na razie taki, jest póki co docelowy, no to wiadomo, że coś się zmieni pewnie, ale nie wiem, no ja mam trochę takie poczucie, może nie tyle jakby wymyśliliśmy jakiś swój styl, ale że znaleźliśmy jakby swoje miejsce na świecie, jakby to jest takie po prostu, znaleźliśmy jakby naszą, to naszą po prostu elipsę w kosmosie.

No i właściwie trochę byłoby głupio z niej rezygnować, bo tak jak mówię, no właśnie mamy cały czas jakby tą traumę kryzysu, kiedy po prostu robimy nowe utwory i nie wiemy tak naprawdę jakie one mają być, co robić. Jesteśmy cały czas jakby trochę w takim PTSD, żeby jakby nie wrócić do tego stanu, kiedy jest po prostu pusta kartka, pusta głowa i nie masz jakby pomysłu na siebie. Więc myślę, że póki co ta odsłona Alamedy jeszcze trochę pogra jakby te rzeczy. Tak i myślę, że fajnie jest mieć takie poczucie, że jest się też częścią może jakiejś, nie wiem, sceny, która się rodzi, albo... no może się nie rodzi, ale jest jakby... rozwija się i staje się coraz bardziej popularna. Tak naprawdę byśmy sobie życzyli, żeby jak najwięcej grać muzyki też za granicą, żeby... Wejść w taki globalny obiekt z tą muzyką, która jest też globalna i ona wymaga tego, żeby ją prezentować na całym świecie, konfrontować się z opiniami ludzi na ten temat.

A w takiej sytuacji, w której my jesteśmy, nie do końca wiemy, co robimy, nie do końca wiemy, jakie będą na to reakcje ludzi i nie do końca wiemy, co z tego potem się dalej wykluje. Więc jest to trochę niepokojące, ale też w sumie ciekawe i ekscytujące, bo właśnie nie ma tych wyrobionych kodów kulturowych. To nie jest muzyka, która już obrosła bogatą literaturę muzykologiczną, w sceny, w subkultury. To jest cały czas jeszcze żywy organizm, żywa tkanka i my próbujemy być tego częścią. Bardzo dziękuję Wam za rozmowę. Ja nazywam się Dominik Lentas. Rozmawiałem właśnie z Jakubem Ziołkiem i Łukaszem Jędrzejczakiem, którzy reprezentowali zespół Alameda Five. Dzięki Wam. Dziękujemy bardzo. Dzięki.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.