Mentionsy
Geniusz Terrence'a Malicka - Retrospektywa „Komu wieje wiatr?”
Terrence Malick jawi się jako artysta totalny, a w historii kinematografii trudno znaleźć twórcę o równie dopracowanym i rozpoznawalnym stylu. Retrospektywa „Komu wieje wiatr?” umożliwi widzowi zanurzenie się w tej niesamowitej filmografii, szukając w dziełach Terrence’a Malicka Sacrum i ucieczki od zgiełku współczesnego świata. O przeglądzie poświęconemu amerykańskiemu reżyserowi rozmawiali Mateusz Nowak i Szymon Mazurkiewicz z kuratorem retrospektywy - Adamem Krośnickim-Midoniem.
Szukaj w treści odcinka
jakim my mamy sami podejście do Terence'a Malicka i analizując te jego filmy wydaje mi się, że słuchacze będą chcieli poznać to, jakim mamy właśnie podejście, także będziemy się po prostu na tym skupiać.
Terence Malick urodził się 30 listopada w 1943 roku.
I na pewno Terence Malick wychował się w trudnych warunkach, jeżeli o to chodzi.
Ja bym dodał jeszcze do tego pierwszego etapu biografii Terence'a Malicka to, że był przez chwilę dziennikarzem, pisał do bodajże New York Times'a.
Debiut pełnometrażowy Terence'a Malicka.
Po Badlands przychodzi czas pięciu lat, że tak powiem, posłuchy, no ale wiadomo, że Terence Malick bardzo długo przygotowuje się do swoich dzieł.
Napomnijmy, że pięć lat w przypadku Terence'a Malicka to naprawdę krótko.
Badlands pokazuje całej publiczności, że Terence Malick potrafi opowiadać historię.
Bo wydaje mi się, że oprócz oczywiście tych nowych filmów Terence Malicka z tej powiedzmy nowej epoki, no to one są filmem, który bardzo często przewija się w topkach twórców filmowych i nawet jeżeli chcemy zajrzeć do szafy Criterion Collection, to wydaje mi się, że jednak wiele osób te Niebiańskie Dni będzie chciało zabrać ze sobą.
I wydaje mi się też, że to trochę nam pokazuje, że Terence Malick staje zawsze w obronie swoich postaci.
Pojawiały się również informacje o tym, że Terence Malick próbował różnych prac.
I też myślę, że bez tego etapu Terence Malick nie byłby tam, gdzie teraz jest, ponieważ ta aura tajemniczości i po prostu aura outsidera to już jest po prostu taka metka, której Malick czy chce, czy nie chce, już nigdy się nie wyprze.
Chodziło o to, że Terence Malick przygotowywał sztukę, adaptację sztuki według filmu Mizoguchi'ego Sancho de Baliv, zarządca Sancho.
No a Terence Malick wydaje mi się, że trochę podupadł w tej całej hierarchii.
I co więcej dowiedział się podobno o tym na premierze filmu, także było to naprawdę złe zagranie ze strony Terence'a Malicka.
Tak, to, że różni aktorzy są wycinani z filmów Terence'a Malicka.
Pokazuje to, że nie było tak, że Terence Malick miał otwartą drogę do sławy, ale jednak, jeżeli porównamy te dwa filmy, no to one są całkowicie różnymi filmami i różnym podejściem właściwie i do reżyserii, do opowiadania historii, ale też do jakiejś takiej tej empatii, o której już mówiliśmy na ekranie.
No i jest też jakby Terence Malick, który również debiutuje i znika, ale to pokazuje, że faktycznie wielu z nich może obrać różne drogi i różne strategie.
O tym świadczy też, że bodajże Woody Harrelson chciał nawet zostać po swoich dniach zdjęciowych na planie filmu Terence'a Malicka, bo jest on tak inspirującą postacią, ma tak niesamowity warsztat, ale wydaje mi się, że to chodzi również o pracę na planie.
że jest niesamowicie inspirujący i wydaje mi się, że to jest coś, czego wielokrotnie niektórym reżyserom brakuje, a wydaje się, że Terence Malick ma tego aż nadmiar.
Oni się tam po prostu czuli, jakby mieszkali i wydaje mi się, że Terence Malick wraz z Emanuelem Lubeckim, czyli operatorem, po prostu chodzili po tym osiedlu i ich nagrywali.
Gdzieś usłyszałem taką opinię, że Terence Malick właściwie maluje filmy jak impresjoniści i wydaje mi się, że jest w tym coś bardzo prawdziwego w tej opinii,
Drzewo Życie, tak jak już powiedziałem, Złota Palma, no i wydaje mi się, że przynajmniej u Terence'a Malicka te lata były liczone do Drzewa Życia i później od Drzewa Życia.
Tak, Drzewo Życie jest Rubikonem, który Malick przekracza i kroczy dalej właśnie ku lekkości i to, co wspomnieliśmy, wraz z Wielkim Wybuchem mam wrażenie, że Terence Malick bierze
Ja mogę się postarać jakoś w ogóle zamknąć te dwa filmy, ponieważ owszem, Song to Song jest filmem o świecie muzyki, koncertów, produkcji i tak dalej, ale coś, co jest dla mnie bardzo znamienne w przypadku trylogii Bez Władu, to jest to, że Terence Malick wydaje mi się, że chyba pierwszy raz
Zamykamy sobie tą retrospektywę, ale chciałbym jeszcze porozmawiać o tym, czy doczekamy się w końcu tak długo wyczekiwanego filmu Terence'a Malicka, najprawdopodobniej jego ostatniego filmu, to znaczy filmu o Jezusie, jeżeli dobrze mnie pamięć nie myli.
Ostatnie odcinki
-
"Jeśli wierzysz, to możesz zrobić niesamowite r...
21.02.2026 21:00
-
Dlaczego brakuje nam Patronek Roku 2026? Rozmow...
19.02.2026 19:06
-
Co się dzieje, gdy pasja do wspinania wymyka si...
17.02.2026 16:00
-
dr. hab. inż. Anną Jarząb z Instytutu Immunolo...
15.02.2026 14:59
-
Przytul Zimę - O maskotkach Igrzysk Olimpijskich
11.02.2026 17:00
-
#cyberLUZExtra W służbie zwalczania cyberprzest...
11.02.2026 10:33
-
Rozegrane na LUZie: Podsumowanie Australian Ope...
10.02.2026 22:00
-
Na artystycznym szlaku z fundacją Art Transpare...
08.02.2026 18:09
-
Projekt: Podcast #1 Robert Kamiński - zmiana za...
07.02.2026 23:06
-
Prof. Jan Miodek: język, pamięć i współczesność
07.02.2026 20:47