Mentionsy
Duchowość, ufo i chomiki. Patrycja Ucieklak o wrocławskiej sztuce i pracy kuratorki
Jak obecność chomików przejawia się w praktyce polskich artystów drugiej połowy XX wieku? Jak manifestowaliśmy swoją duchowość 100 i 50 lat temu, a jak robimy to teraz? Jak na tle innych polskich miast wypada artystyczny Wrocław? Jak wyglądają początki pracy kuratorki wystaw?
Na te i inne pytania odpowiedzi udzieliła Patrycja Ucieklak – badaczka, kuratorka, doktorantka Uniwersytetu Wrocławskiego. W swojej pracy naukowej zajmuje się duchowością PRL-u i sceną artystyczną Wrocławia. W ostatnich miesiącach kuratorowała m. in. wystawy „Niech będzie uzdrowiona dusza twoja” i „AUTOPORTRET. Chudy. Lutyński. Nowosielski. Rzepecki”.
Rozmawiała Magda Gursztyn.
Szukaj w treści odcinka
Zresztą ja też napisałam jedną pracę o Borowsie, bo to akurat był taki pisarz, który mnie zawsze w jakiś sposób interesował z tego Beat Generation, a nie da się ulec temu wrażeniu, że on chyba był takim jednym z najbardziej eksperymentujących artystów, jeżeli chodzi o używki, co też imponujące, bo
No i generalnie raczej nie spotykałam się z negatywnymi na temat mojej pracy, czy jakiejś takiej, że właśnie bez sensu jest to badać, czy coś takiego.
Ja też nie badam tego... Ja badam generalnie przejawy duchowości tak zwanej niewidzialnej, czyli coś, co działa na marginesach zainteresowania i to się przejawia w pewnej artystycznej działalności.
Duchowość Gen Z, której jesteśmy przedstawicielkami.
mistyczna, czyli po prostu młodziec nam zanika, nie znamy go już, nie pamiętamy o nim, ale jakby mimo wszystko, mimowolnie ta czynność w naszym umyśle gdzieś tkwi, będziemy ją powtarzać, bo mamy jakąś taką wewnętrzną potrzebę, która jest w nas wstrzepiona, w nasz umysł, więc myślę, że duchowość Genzy niewiele będzie się różniła od tego, jak to było w pokoleniu polskim odpowiedniku pokolenia X, czyli pokolenia nic,
tak zwanego i tak jak było to też wcześniej, no bo te zainteresowania okultystyczne, czy jakimiś pradawnymi systemami religijnymi, aborygenów i tak dalej, no to od XIX wieku właściwie, kiedy się te nauki bardziej rozwinęły, myślę, że eksplorujemy coraz bardziej.
Tam jest trafne spostrzeżenie, że no właśnie mamy takie wrażenie, że jakby wchodzimy w pewien, jesteśmy kuszeni przez algorytm ze sztucznej inteligencji.
tą drogą niewłaściwą, że opisy do tych prac, prawda, ja je pisałam, ale bardzo mi miło, że brzmią jak ze sztucznej inteligencji, co nie zmienia faktu, że były przeszycone treścią, tak jak większość wystaw obecnie w instytucjach jest przeszyczone treścią i właściwie treść przesłania pracę.
To też była wystawa, w której ja świadomie nie pisałam tekstu swojego, tylko przeredagowałam teksty Nicodema po prostu, żeby gramatycznie one jakoś brzmiały, ale tak generalnie to niewiele zmieniłam z tej jego koncepcji, bo uważam, że akurat w jego przypadku, gdzie on jest akurat dość wrażliwy na słowo pisane...
Ostatnie odcinki
-
"Jeśli wierzysz, to możesz zrobić niesamowite r...
21.02.2026 21:00
-
Dlaczego brakuje nam Patronek Roku 2026? Rozmow...
19.02.2026 19:06
-
Co się dzieje, gdy pasja do wspinania wymyka si...
17.02.2026 16:00
-
dr. hab. inż. Anną Jarząb z Instytutu Immunolo...
15.02.2026 14:59
-
Przytul Zimę - O maskotkach Igrzysk Olimpijskich
11.02.2026 17:00
-
#cyberLUZExtra W służbie zwalczania cyberprzest...
11.02.2026 10:33
-
Rozegrane na LUZie: Podsumowanie Australian Ope...
10.02.2026 22:00
-
Na artystycznym szlaku z fundacją Art Transpare...
08.02.2026 18:09
-
Projekt: Podcast #1 Robert Kamiński - zmiana za...
07.02.2026 23:06
-
Prof. Jan Miodek: język, pamięć i współczesność
07.02.2026 20:47